Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 23:02
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CZTERY DĘBY DLA PAMIĘCI KATYNIA

(Myszków) W poniedziałek, 19 kwietnia w Myszkowie rozpoczęły się obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. W obliczu ostatnich tragicznych wydarzeń uroczystości nabrały szczególnej wymowy. Cykl imprez, nad którymi honorowy patronat objął jeszcze za życia Prezydent RP Lech Kaczyński, zainaugurowały wykłady wygłoszone w myszkowskim MDK- u oraz Marsz Katyński, w którym uczestniczyły setki mieszkańców powiatu. Jego centralną częścią było sadzenie tzw. „dębów katyńskich” poświęconych pamięci pomordowanych 70 lat temu polskich żołnierzy. Jeden z dębów upamiętniać będzie parę prezydencką i inne ofiary katastrofy lotniczej w Smoleńsku z 10 kwietnia.
Podziel się
Oceń

(Myszków) W poniedziałek, 19 kwietnia w Myszkowie rozpoczęły się obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. W obliczu ostatnich tragicznych wydarzeń uroczystości nabrały szczególnej wymowy. Cykl imprez, nad którymi honorowy patronat objął jeszcze za życia Prezydent RP Lech Kaczyński, zainaugurowały wykłady wygłoszone w myszkowskim MDK- u oraz Marsz Katyński, w którym uczestniczyły setki mieszkańców powiatu. Jego centralną częścią było sadzenie tzw. „dębów katyńskich” poświęconych pamięci pomordowanych 70 lat temu polskich żołnierzy. Jeden z dębów upamiętniać będzie parę prezydencką i inne ofiary katastrofy lotniczej w Smoleńsku z 10 kwietnia.

 

Myszkowskie obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej miały wyglądać zupełnie inaczej. Miała im towarzyszyć zupełnie inna atmosfera. – Prezydent Lech Kaczyński widział program naszych uroczystości. Bardzo mu się on podobał – mówiła nam przed obchodami poseł Jadwiga Wiśniewska, główna organizatorka uroczystości.

 

BY MŁODZIEŻ ZNAŁA PRAWDĘ KATYŃSKĄ

Katastrofa pod Smoleńskiem nadała obchodom zbrodni katyńskiej szczególnego wymiaru. - Przez nasze narodowe szeregi przyszedł Bóg i przez cieniutką granicę między życiem a śmiercią skinął na Tych najbardziej dojrzałych i poprosił ich z samolotu do siebie. Tam w pobliżu Katynia są jakby dyskretne drzwi do nieba, przez które 70 lat temu przechodzili polscy oficerowie, a teraz przeszli dwaj prezydenci, generałowie, ministrowie, biskupi, posłowie, senatorowie – cytowała słowa kardynała Józefa Glempa poseł Jadwiga Wiśniewska, otwierając myszkowskie uroczystości.

 

Uroczystości zainaugurowała sesja popularno – naukowa zorganizowana pod hasłem „Dzieje kłamstwa katyńskiego”. Wypełniający do ostatniego miejsca salę widowiskową myszkowskiego MDK-u młodzież gimnazjalna oraz starsi mieszkańcy Myszkowa i zaproszeni goście mogli wysłuchać wykładu dr Wacława Dubiańskiego z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Swój czas poświęcił na przedstawienie nieznanych bliżej aspektów dotyczących mordu polskich oficerów w Katyniu i towarzyszącej temu zdarzeniu wieloletniej mistyfikacji tworzonej przez ZSRR, a którą powielała również władza komunistyczna w Polsce. Referat myszkowskiego historyka dr Jarosława Durki, który opowiadał o losach Polaków wywiezionych do ZSRR w czasie II wojny światowej, wzbogacony był miejscami bardzo sugestywnym pokazem multimedialnym. Co podkreślała sama młodzież wykłady nie były „przegadane”, a przez to zapadające w pamięć.

 

SETKI LUDZI W MARSZU

Około godziny 11.30 spod domu kultury wyruszył na teren Parafii Narodzenia NMP na Mijaczowie tłum mieszkańców z całego powiatu. Kilkaset osób (według niektórych obserwatorów marszu mogło być ich nawet tysiąc) przeszło pod tamtejszy pomnik upamiętniający ofiary „Golgoty Wschodu”.

 

Czoło marszu stanowiły: orkiestra reprezentacyjna Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, kompanie reprezentacyjne 75 Dywizjonu Obrony Przeciwlotniczej z Gliwic i Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie oraz poczty sztandarowe. Za nimi w milczeniu podążała szkolna młodzież i pozostali uczestnicy.

 

Zamordowanych 70 lat temu Polaków upamiętniły tzw. dęby katyńskie, posadzone na błoniach za kościołem. Drzew miało być pierwotnie trzy – tyle ile nazwisk pomordowanych żołnierzy z Myszkowa widnieje na pomniku. Posadzony został jednak także dodatkowy dąb - upamiętniający Prezydenta RP, jego małżonkę i całą polską delegację.

 

Dęby upamiętniać będą zamordowanych w 1940 roku przez Rosjan trzech oficerów z Myszkowa: porucznika Jan Rudawskiego, porucznika Kazimierza Gałkowskiego oraz podporucznika Józefa Hylę. Rodzina tego ostatniego wzięła udział w poniedziałkowych uroczystościach, złożyła także wiązankę kwiatów pod pomnikiem, podobnie jak i pozostali uczestnicy obchodów.

 

- Chcieliśmy, by była to uroczystość godna patronatu Prezydenta – mówiła kilka dni przed inauguracją obchodów Jadwiga Wiśniewska. Piękna pogoda, trzykrotna salwa honorowa, obecność pocztów sztandarowych i kompanii reprezentacyjnych, ale przede wszystkim liczna obecność mieszkańców sprawiła, że tak właśnie było.

 

MAJCHER ZAMIAST MIGALSKIEGO

Kolejna odsłona rocznicowych uroczystości miała miejsce 26 kwietnia. Rozpoczął je poruszający spektakl słowno-muzyczny w wykonaniu uczniów z Zespołu Szkół nr 4 i Gimnazjum nr 5, przygotowany pod kierunkiem Grażyny Wróblewskiej - Ludwik, Ireny Nawrockiej i Moniki Góry. Spektakl uświetnił chór z Zespołu Szkół nr 4 pod kierunkiem Doroty Bulskiej.

 

Do Myszkowa z wykładem „Walka o prawdę w Parlamencie Europejskim” miał przyjechać eurodeputowany Marek Migalski, ale nie pozwoliły mu na to obowiązki służbowe. Zastąpił go Andrzej Majcher, szef pionu lustracyjnego IPN w Katowicach, który w latach 2004 – 2007 jako prokurator wydziału śledczego instytutu badał m.in. w Moskwie zbrodnię katyńską. Młodzieży w sposób przystępny tłumaczył, dlaczego w przypadku żołnierzy polskich pomordowanych w latach 40-tych na wschodzie trzeba mówić o zbrodniach wojennych czy wprost, o ludobójstwie. Po nim w myszkowskim MDK-u rozstrzygnięty został I Wojewódzki Konkurs Historyczno - Literacki zorganizowany pod hasłem „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, na który wpłynęło blisko 250 prac.

 

Laureatem konkursu w kategorii szkół gimnazjalnych został Adrian Kyć, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. J. Korczaka w Sosnowcu. Wśród prac nadesłanych przez uczniów szkół ponadgimnazjalnych jury najbardziej przypadła do gustu praca Michała Jachimka z Gimnazjum nr 6 im. Marszałka Piłsudskiego w Częstochowie. Zwycięzcy otrzymali pióra wieczne ufundowane przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i przekazane na kilka dni przed jego śmiercią. Pojadą też na wycieczkę do Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

 

Docenione zostały także prace reprezentantów naszego powiatu. Wyróżnienia w kategorii uczniów gimnazjów otrzymały: Nikoletta Sularz i Alicja Machura z Zespołu Szkół w Pińczycach oraz Małgorzata Fila i Jarosław Lech z Gimnazjum nr 1 w Myszkowie. W kategorii uczniów szkół ponadgimnazjalnych jedno z dwóch równorzędnych drugich miejsc przypadło Marlenie Samek z Liceum Ogólnokształcącego w Myszkowie.

 

30 kwietnia do Myszkowa przyjechał prof. Ryszard Terlecki, który w myszkowskim MDK-u wygłosił wykład zatytułowany: „Polityka historyczna w III RP a zbrodnia katyńska”.

 

Zakończenie myszkowskich obchodów zbrodni katyńskiej odbyło się podczas uroczystej mszy świętej odprawionej w poniedziałek, 3 maja w kościele pw. Narodzenia NMP w Myszkowie.

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama