Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 23:03
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KATYŃ ZABRAŁ I NASZYCH OFICERÓW

(Żarki) Biało- czerwone kwiaty i znicze na mogile katyńskiej na cmentarzu w Żarkach przypominają, że „Golgota Wschodu” to nie tylko i wyłącznie tragedia ogólnonarodowa, ale w wielu przypadkach osobista i rodzinna. Nazwiska wyryte na tablicy upamiętniają tych, którzy zanim zginęli w lasku katyńskim, chociaż na chwilę swoje życie związali z żarecką ziemią.
Podziel się
Oceń

(Żarki) Biało- czerwone kwiaty i znicze na mogile katyńskiej na cmentarzu w Żarkach przypominają, że „Golgota Wschodu” to nie tylko i wyłącznie tragedia ogólnonarodowa, ale w wielu przypadkach osobista i rodzinna. Nazwiska wyryte na tablicy upamiętniają tych, którzy zanim zginęli w lasku katyńskim, chociaż na chwilę swoje życie związali z żarecką ziemią.

 

Zygmunt Woźniak urodził się 2 listopada w Brzostku. Po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego w Jędrzejowie swoje życie związał z ziemią żarecką. Najpierw był kierownikiem w szkole w Jaworzniku, a później taką samą funkcję pełnił w szkole w Żarkach. Wojna jednak wyrwała go z zacisza domowego i wcieliła do 27 Pułku Piechoty w Częstochowie. Kula z pistoletu dosięgła go w Katyniu. Pozostawił żonę Bronisławę, syna i córkę.

 

Po 70 latach od tragicznej śmierci pana Zygmunta na placu przed żarecką podstawówką jego syn Jerzy, wiekowy mężczyzna, sadzi dąb upamiętniający pamięć ojca. Świadkami tego wydarzenia są uczniowie, pracownicy Szkoły Podstawowej w Żarkach oraz przedstawiciele lokalnej władzy. Jest to najważniejszy moment w zaplanowanych przez szkołę w Żarkach obchodach zbrodni katyńskiej.

 

 - Przyłączyliśmy się do ogólnopolskiej akcji „Katyń – ocalić od zapomnienia”. Trzeba przebaczyć, ale nie zapomnieć – mówi dyrektor szkoły Tadeusz Pakuła.

 

Na uroczystą akademię wzywa dzwonek, który pamięta dawne czasy, również i te, kiedy kierownikiem placówki był Zygmunt Woźniak. Jej program i dekoracja zostały przygotowane przez nauczycielkę Małgorzatę Mianowską – Stencel, wnuczkę zamordowanego w Miejdnoje policjanta.

 

- Kiedy dowiedziałem się o zbrodni katyńskiej byłem w wieku szkolnym, tak jak wy dzisiaj – mówił podczas uroczystości syn zamordowanego w Katyniu kierownika szkoły w Żarkach. – Dlatego dzisiaj z tego miejsca życzę wszystkim pokoju. Wojna to straszna rzecz.

 

CHWAŁA POLEGŁYM

Pan Zygmunt to nie jedyna ofiara mordu katyńskiego, która związana była z ziemią żarecką. Wśród pomordowanych byli także: porucznik Jan Gubała, porucznik Henryk Noszczyk, porucznik Jan Okularczyk, porucznik Mieczysław Pajchel, porucznik Franciszek Pakuła, porucznik Stanisław Strzelczyk, oficer Wojska Polskiego Adam Pitek, kapitan Franciszek Olszewski, policjant Dominik Dudek. To właśnie im i innym pomordowanym w Katyniu Polakom były poświęcone uroczystości, które miały miejsce 25 kwietnia w kościele parafialnym pod wezwaniem apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Pośmiertne honory oddano również pasażerom prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia nad Smoleńskiem, parę kilometrów od miejsca kaźni polskich żołnierzy.

 

Podczas kameralnej, ale przejmującej uroczystości zaprezentował się zespół „Eskadra” z Myszkowa, który zaśpiewał najbardziej znane piosenki żołnierskie. Później, na specjalnie przygotowanym ekranie została wyświetlona multimedialna prezentacja, która została przygotowana przez nauczyciela ze szkoły podstawowej w Żarkach Krzysztofa Błaszczyka. Dekoracja przed kościołem – sugestywne mundury powiązane na kołnierzu i rękawach drutem kolczastym - została wykonana przy wsparciu Małgorzaty Stencel, a oprawą techniczną zajął się Ireneusz Maślankiewicz.

 

W spotkaniu uczestniczyli: burmistrz Klemens Podlejski z radnymi, poczty sztandarowe i delegacje ze szkół prowadzonych przez gminę Żarki. Była także reprezentacja kombatantów. Gościem specjalnym był marszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski. Wszyscy oni złożyli kwiaty i znicze na cmentarzu żareckim, na którym znajduje się mogiła katyńska.

 

Organizatorami gminnych obchodów rocznicowych byli: gmina i parafia Żarki, Miejsko – Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach i Obywatelski Komitet Pamięci Narodowej w Żarkach

Aleksandra Kubas

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama