Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 26 maja 2026 05:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Skrzydło dostało bagażnik na kufer. Postawiliśmy na sprawdzoną firmę

Nasza redakcyjna honda Gold Wing Tour 50th Anniversary dct, którą cieszymy się od września 2025 nie może się doczekać wiosny, a przynajmniej łagodniejszej zimy, bo do kalendarzowej wiosny czekać na pewno nie będziemy. Zima to u każdego motocyklisty czas przemyśleń co kupić lub dokupić. Ewentualnie snucie planów patrząc na śnieg i mróz za oknem. Też tak mamy. W zimowym sezonie nasz Gold Wing zyskał bagażnik na kufer sprawdzonej firmy GoldStrike. Nie zdecydowaliśmy się na nic chińskiego za pół ceny.
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

Każdy uważny motocyklista może znaleźć w katalogach Honda zdjęcia Gold Wing Tour z bagażnikiem na kufrze centralnym. To często montowane akcesorium i choć obecna wersja Hondy Gold Wing ma nawet przygotowane zaślepki umożliwiające bez wiercenia zamontować taki bagażnik, to Honda nie oferuje bagażnika w katalogu akcesoriów. Tej dziwnej sytuacji nie jest w stanie nikt oficjalnie wyjaśnić, nic naszej wiedzy nie poszerzyła rozmowa w JKK Gliwice, gdzie był zakupiony nasz Gold Wing Tour, odebrany dokładnie 19 września 2025r. 

Na zdjęciu: tu akurat jesteśmy w JKK Katowice wiosną 2025 na Honda Gold Wing Tour z parku prasowego Honda Poland. Jak widać, motocykl urzekł nas tak bardzo, że za kilka miesięcy identyczny został odebrany w JKK Gliwice. Na zdjęciu- dziennikarz motocyklowy Jarosław Mazanek i kierownik salonu Honda JKK Gliwice Marek Ferenc

Przed wyborem bagażnika, do którego można dopiąć sztywną lub miękką torbę dylemat mieliśmy pewnie ten sam co wszyscy: markowy produkt uznanego producenta czy "no name" z Chin? Przejrzeliśmy chińskie portale, jest oczywiście kilka wersji bagażników  z aluminium "a 'la oryginał" koszt  około 1000 zł z przesyłką. Alternatywą jest amerykański GoldStrike, część firmy Ciro LLC, która ma wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i produkcji akcesoriów motocyklowych (wcześniej skupiała się głównie na motocyklach Harley-Davidson). Akcesoria do Hondy Gold Wing firma oferuje od 2018 roku.

Polskim dystrybutorem GoldStrike jest firma LIDOR jako autoryzowany dealer wprowadził na rynek Polski markę GOLDSTRIKE.

GOLDSTRIKE nie tylko koncentruje się na komforcie kierowcy oraz pasażera ale także na oświetleniu LED, aby zwiększyć widoczność i spersonalizować wygląd motocykla.

Zaawansowane opcje oświetlenia LED wykorzystuje złącza typu plug-n-play z okablowaniem OEM i zapewniają idealną integrację z nowym systemem elektrycznym Gold Wing. Ilość akcesoriów do Hondy Gold Wing ciągle się powiększa. Znajdziemy w ofercie Lidor.pl (produkty firmy GoldStrike) m. in. liczne osłony w chromie, spacerówki, mocowania flag i uniwersalne mocowania akcesoriów np. telefonów. 

Zwłaszcza jeśli posiadacz skrzydła zapragnie zamienić je w choinkę znajdzie w ofercie Goldstrike w sklepie lidor.pl wszystkie oryginalne wiązki oświetleniowe i oświetlenie LED.

 

Próba "chińczyk  za 1000 kontra oryginał" nie została przeprowadzona, więc nie będzie porównania tych produktów. Od chińczyków odstręczyło nast głównie to, że na portalach nie widać dobrej jakości zdjęć, nie są dostępne instrukcje, które precyzyjnie pozwoliłby ocenić co właściwie kupujemy. Zapadła decyzja, że na naszą "Złotą ale skromną" Hondę Gold Wing Tour DCT trafi produkt amerykańskiej firmy GoldStrike od polskiego dystrybutora. Teoretycznie jak ktoś się uprze, można zakupu dokonać na amerykańskiej stronie producenta.  Alternatywą dla Gold Strike mogą być produkty firm takich jak Kuryakyn. Bagażnik tej firmy na pewno nadaje się do Gold Wing w rocznikach 2018-20, ale są wątpliwości, czy do najnowszych, które zyskały klapki do montażu akcesoriów. Wybór bagażnika GoldStrike był więc pewniejszy, ale i estetyka w naszej subiektywnej ocenie przemawia za tą firmą.

Po prostu GoldStrike z lidor.pl bardziej nam się spodobał. Bagażnik występuje w wersji chrom, czarnej lub pół na pół, gdy chromowane aluminium ma od góry czarne wykończenie, podkładkę z gumy EPDM. Wybraliśmy black za 2079 zł. Dostępny jest też z dodatkowym oświetleniem za 2890 zł, ale trzeba jeszcze doliczyć koszt wiązki elektrycznej Zaleta, że wiązkę możemy wykorzystać przy montażu kolejnych dodatkowych światełek, np. bocznych, albo podświetlenia spodu. Wtedy "skrzydło" jak często bywa nazywany Gold Wing, rzeczywiście wygląda jakby latał. Choć na drodze warto mieć w głowie, że to tylko złudzenie, lepiej tego nie testować...

Wybraliśmy więc czarny bagażnik bez oświetlenia. Po prostu doszliśmy do wniosku, że nasz Gold Wing Tour 50th Anniversary dct w jubileuszowym złotym z dodatkiem bordo jest dobrze widoczny, jasny, więc dodatkowe rozświetlenie (przynajmniej na razie!) nie będzie potrzebne. 

Przesyłka z Lidor.pl przyszła w dwa dni. Czy montaż był skomplikowany? Raczej nie, więc poradzi sobie z tym każdy. Choć oczywiście jest instrukcja, dość dokładnie opisująca kolejne czynności to zawiera jeden błąd, z którym przy uważnej lekturze można sobie poradzić. Bardzo dobrym pomysłem okazało się poszukanie instrukcji video, która była bardzo pomocna. Video pokazuje montaż wersji z dodatkowym oświetleniem. Ale zarówno instrukcja papierowa jak i video pomija jeden szczegół. Montaż bagażnika zaczyna się od odkręcenia oparcia pasażerki/pasażera. Kilka śrub od środka i... nie schodzi. Choć na video wygląda to tak łatwo. Jakieś zapadki? Lepiej nie szarpać, tylko szukać przyczyny. Wyjaśnienie było na szczęście proste do wykrycia, choć nieoczywiste. Żeby do góry podnieść oparcie pasażera trzeba wpierw odkręcić po 2 mocne śruby trzymające seryjny podłokietnik. Przy okazji dowiedzie się, że tak będziecie montować podłokietnik akcesoryjny, albo np. kubek na napoje. Kolejne często montowane akcesorium w Gold Wing Tour, dla niektórych pasażerów coś wręcz obowiązkowego. Całość montażu, bez żadnego pośpiechu zajęła nieco ponad godzinę.

Efekt możecie oglądać na zdjęciach. Przymierzyliśmy do bagażnika dość przypadkową torbę miękką o pojemności 48 litrów. Nawet nie wygląda na wielką po założeniu, zgadzacie się? Widać, że nawet większa torma dalej będzie wyglądała estetycznie. Znaleźliśmy kilka większych o pojemności 61-71 litrów o sztywnej konstrukcji (pusta też zachowuje wygląd i nie furkocze). Jeżeli na coś się zdecydujemy, można się spodziewać kolejnej prezentacji. 

Do wiosny jeszcze daleko, ale ocieplenie wreszcie się zaczyna, więc z pewnością w ciągu najbliższego tygodnia gdzieś wyskoczymy dalej, choćby z tą szmacianką na bagażniku, jeżeli nie będzie nic innego. 

Ciekawostką jest, że GoldStrike wyraźnie pisze w instrukcji, że waga bagażu na bagażnik to max 2,3 kg. Tylko tyle? Każdy się zdziwi. Przecież sztywna torba będzie ważyła ze 2 kg! Popytaliśmy, ale chętnie usłyszymy kolejne uwagi (np. w komentarzach), jaki to ma sens. Na razie wnioski są takie, że nikt się tym nie przejmuje, każdy daje na bagażnik rzeczy lekkie, ale realnie tak do 10 kg. I jeszcze nikomu nic cię nie stało. Producent po prostu zabezpiecza się przed odpowiedzialnością, że ktoś mocno przesadzi, zamieniając bagażnik dodatkowy, w ciężarówkę do przeprowadzek. 

Sceneria jak widać jeszcze zimowa, ale nadchodzące ocieplenie już przybliża nas to pierwszej wycieczki na Honda Gold Wing Tour DTC wyposażonej w nowy bagażnik

 

Wcześniej pisaliśmy o Honda Gold Wing Tour DTC  '50 Anniversary:


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama