Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 01:03
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

BALOWAŁY ŻARKI I BĘDUSZ

(Myszków, Żarki) Maraton studniówkowy zmierza już ku finiszowi. Jako ostatni na balach maturalnych bawili się uczniowie dwóch zespołów szkół z Żarek i z Będusza. W przepięknych kreacjach i w eleganckich garniturach tegoroczni maturzyści rozpoczęli tanecznym krokiem marsz ku egzaminowi dojrzałości.
Podziel się
Oceń

(Myszków, Żarki) Maraton studniówkowy zmierza już ku finiszowi. Jako ostatni na balach maturalnych bawili się uczniowie dwóch zespołów szkół z Żarek i z Będusza. W przepięknych kreacjach i w eleganckich garniturach tegoroczni maturzyści rozpoczęli tanecznym krokiem marsz ku egzaminowi dojrzałości.

 

Uczniowie z Zespołu Szkół im. T. Kościuszki bawili się w hotelu „Orle Gniazdo” w Hucisku. W tym roku studniówka cieszyła się wyjątkowo wysoką frekwencją, ponieważ na bal przybyło około 120 maturzystów w wieczorowych strojach.

 

Studniówka rozpoczęła się od tradycyjnego poloneza do utworu skomponowanego przez Wojciecha Kilara. Trzeba przyznać, że taniec zawierał wiele trudnych figur, ale uczniowie i nauczyciele bardzo dobrze wywiązali się z tego zadania. Nauki poloneza podjęła się Anna Markiewicz, która nie ukrywała dumy ze swoich podopiecznych.

 

Podczas części oficjalnej wśród gorących słów podziękowań kierowanych do nauczycieli, dyrekcji i rodziców pobrzmiewała i nuta refleksji. Bal maturalny – jak podkreślała w swoim wystąpieniu dyrektor szkoły Mariola Piątek - Piłat – to czas pożegnania z dzieciństwem i wkroczenia w dorosłość. Z upływu czasu doskonale zdawali sobie również sprawę sami uczniowie.

 

- Fragment naszej drogi życiowej związanej z tą szkołą powoli, nieubłaganie dobiega końca. Kiedyś, za kilka, kilkanaście lat, gdy spojrzymy wstecz poprzez warstwę czasu, zapewne będziemy chcieli wychwycić każde, nawet najdrobniejsze wspomnienie i przywrócić je naszej pamięci. Każdy dzień spędzony w szkole, każdą lekcję, każdy dzwonek. Każdą twarz przewijającą się w salach lekcyjnych i na korytarzu, każdą chwilę. Chcemy, by były to miłe wspomnienia. Dzisiejszy, magiczny wieczór niewątpliwie będzie jednym z nich – powiedziała w imieniu maturzystów Paulina Koszur.

 

Nie zabrakło tego dnia również życzeń dla abiturientów – nie tylko wspaniałej zabawy, ale również pomyślnego zdania matury i kontynuowania nauki na wymarzonej uczelni. Takie życzenia złożyli m.in. obecny na balu starosta myszkowski Łukasz Stachera, któremu towarzyszyła małżonka oraz przedstawicielka Rady Rodziców Celina Wierzchowska.

 

WSZYSTKO ZALEŻY OD GUSTU

Podczas tego balu maturalnego – podobnie jak na poprzednich – panowała swoboda w doborze strojów wieczorowych. Wśród kreacji balowych panowała dowolność. Obok klasycznej czerni i stonowanych kolorów (granat, szary, brąz) pojawiały się sukienki w odważniejszych barwach. Były kreacje długie i krótkie, skromne i wyrafinowane, klasyczne i ekstrawaganckie. - Kreacje studniówkowe są bardzo różne. Wszystko zależy od gustu – ocenia jedna z tegorocznych maturzystek Joanna Ożóg - Ja jestem zwolenniczką strojów prostych. Swoją sukienkę kupiłam kilka miesięcy temu na ślub siostry. Postanowiłam ją ponownie wykorzystać, ponieważ czuję się w niej bardzo dobrze.

 

O tym, jak prezentowali się w strojach wieczorowych, sami przekonają się już wkrótce. Sześć klas filmowało równocześnie trzech kamerzystów. Jak podkreślają Dariusz Cocek i Adam Cholewka z zawierciańskiej firmy „Videoplus”, nauczyciele i dyrekcja wykazali się elastycznością podczas przygotowania filmu o studniówce, a maturzyści zaskakiwali pomysłowością i spontanicznością, sami też improwizowali ciekawe scenki.

 

O dobrą zabawę podczas balu zadbał dj Piotr Łosik i Robert Mazur z firmy „Omega Music”, którzy serwowali muzykę z najnowszych list przebojów, jak również tę, która triumfy święciła 30 lat temu.

 

O podniebienia gości zadbała kuchnia „Orlego Gniazda”, podając na stoły m.in. ziemniaki piure ze schabem w grzankach z pieczarkami i zapiekanym serem, czerwony barszczyk z pasztecikami, szaszłyki w ogniu, skrzydełka po pekińsku i wiele innych przysmaków.

 

BĘDUSZ NA JURZE W „JURZE”

-Zabawa była piękna, udała się. Młodzież bawiła się świetnie do 5 rano – podsumowuje studniówkę maturzystów z Zespołu Szkół nr 2 w Myszkowie – Będuszu jedna z jej organizatorek Jadwiga Duda. W Centrum Rozrywki Jura w Ogrodzieńcu bawiło się w sumie 140 osób, wśród nich uczniowie czterech klas maturalnych.

 

Bal zainaugurował oczywiście polonez, do którego choreografię ułożył nauczyciel wychowania fizycznego Paweł Opydo.

 

- Tradycją w naszej szkole jest, że poloneza nie tańczą wszyscy, lecz wybrani przedstawiciele z wszystkich klas. W tym roku była to reprezentacja 44 uczniów i uczennic – tłumaczył nam dyrektor Zespołu Szkół nr 2 Jerzy Bryś. Swym wychowankom przypomniał o czekających ich egzaminach, dodał jednak, że tego wieczoru nie one są najważniejsze. - Nadeszła długo oczekiwana przez was noc. Czas mija nieubłaganie. Wszyscy na pewno pamiętają dzień, w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy. Zapewne nie spodziewaliście się, że życie szkolne będzie wiązało się z tak wielkim wysiłkiem, czasem nawet poświęceniem, ale również przyjemnościami. Na pewno wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to dopiero początek waszej drogi przez życie. Dzisiejsza noc przypomina nam, że za 100 dni czeka was tak trudny i ważny egzamin, jakim jest matura. Przez lata nauki nauczyciele z uporem godnym podziwu wpajali wam zamiłowanie do nauki, uczyli, jak rozumieć świat. Oni również razem z wami będą mieli okazję przekonać się, na ile zdał się ich trud i poświęcenie. Drodzy uczniowie życzę wam jak najlepszych wyników na maturze, o której już dziś więcej nie mówmy – mówił do swych podopiecznych dyrektor Bryś.

 

Uczniowie wzięli sobie do serca jego słowa. Skupili się przede wszystkim na zabawie, do której zapraszał zespół „Duo Max”.

 

W tańcu wirowały kreacje pań, wśród których dominowały czernie i granaty, choć nie brakowało także błękitów, czerwieni a nawet odważnego różu, fioletu i zieleni. Towarzyszący im panowie do obowiązkowych garniturów wkładali koszule i krawaty pasujące do koloru kreacji ich partnerek. Co trzeba podkreślić biała koszula nie dominowała. Wracając jeszcze na moment do damskich kreacji (przeważała długość do kostek) – choć czasem bardzo różniły się od siebie, to miały jeden wspólny element – czerwoną podwiązkę skrywaną pod suknią. Maturzystki z Będusza wkładając je (i uchylając nam rąbka tajemnicy) udowodniły, że są bardzo przywiązane do tradycji i …mają bardzo zgrabne nogi.

 

Z myślą o podniebieniach gości ułożono specjalne menu, na które składały się obiad i trzy dania gorące. Maturzyści jako główne danie zjedli rosół z makaronem oraz kotlet schabowy po królewsku, z frytkami i bukietem surówek, później czekały na nich jeszcze m.in. krokiety z czerwonym barszczem oraz mięso w sosie własnym i kluski śląskie.

 

W tym roku ze szkolnymi murami Zespołu Szkół Nr 2 pożegnają się klasy prowadzone przez nauczycielki: Jolantę Żabę, Janinę Kałużę, Magdalenę Dudę – Hom i Barbarę Górak.

 

Organizatorzy studniówki za naszym pośrednictwem dziękują rozlewni wód „Dobrawa” za ufundowanie napojów.

 

Tekst:

Aleksandra Kubas,

Robert Bączyński

Zdjęcia:

Grzegorz Burzański,

Ewelina Cecugowicz


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama