Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 05:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nas

Historia Lubina doskonale pokazuje, jak ogromne znaczenie dla lokalnej społeczności może mieć odkrycie i eksploatacja bogactw naturalnych. Jeszcze w latach pięćdziesiątych było to niewielkie, spokojne miasteczko o charakterze rolniczym liczące zaledwie około 3 tysięcy mieszkańców. Wszystko zmieniło się w roku 1957, gdy odkryto tam złoża miedzi. W krótkim czasie Lubin przekształcił się w dynamiczny ośrodek przemysłowy, a liczba ludności zaczęła gwałtownie rosnąć. Dziś miasto liczy ponad 70 tysięcy mieszkańców, co oznacza niemal 24-krotny wzrost w porównaniu z okresem sprzed odkrycia złóż.
MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nas
Kopalnia Rudna w Lubinie, w tzw. Zagłębiu Miedzowym.

Autor: KGHM -materiały prasowe

Podziel się
Oceń

Rozwój przemysłu wydobywczego pociągnął za sobą także wzrost zarobków. W górnictwie i przetwórstwie miedzi pracownicy zarabiają znacznie powyżej średniej krajowej – podczas gdy przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce oscyluje wokół 7 tysięcy zł, w Zagłębiu Miedziowym mediana pensji sięga blisko 9 tysięcy zł brutto, a w samym sektorze górniczym przekracza nawet 9,9 tys. zł. To jedna z najwyższych stawek w kraju, która od lat przyciąga specjalistów i daje mieszkańcom większe poczucie stabilności finansowej.


Korzyści płynące z przemysłu miedziowego widać także w finansach lokalnych samorządów. Budżet miasta Lubin na rok 2025 zakłada dochody przekraczające 160 milionów złotych, z czego największą część stanowią wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych. Jeszcze większe znaczenie przemysł ma dla sąsiednich gmin, takich jak Polkowice czy Rudna – tam dochody podatkowe per capita należą do najwyższych w kraju. W Polkowicach przekraczają one 6,6 tysiąca zł na mieszkańca rocznie – to jeden z najwyższych poziomów w Polsce, co pozwala inwestować w nowoczesną infrastrukturę, edukację i kulturę na poziomie, którego trudno szukać w wielu innych miastach średniej wielkości w Polsce.

Dziś Lubin stanowi serce polskiego Zagłębia Miedziowego i jedno z najważniejszych miejsc na gospodarczej mapie kraju.

Myszków stoi przed podobną możliwością. Rozpoczęto badania geologiczne, które pozwolą sprawdzić, czy w naszym regionie znajdują się złoża surowców krytycznych – minerałów niezwykle potrzebnych nowoczesnej gospodarce, takich jak wolfram, molibden czy miedź. To dopiero początek drogi, ale już teraz warto zastanowić się, jakie korzyści mogłaby przynieść taka inwestycja – nie tylko dla Myszkowa, ale dla całego regionu i kraju.

Nowe miejsca pracy i powrót młodych

Najważniejszym skutkiem byłyby nowe miejsca pracy. Kopalnia to tysiące stanowisk nie tylko pod ziemią, ale i w zakładach współpracujących, transporcie, usługach i lokalnych przedsiębiorstwach. Szacuje się, że każde jedno miejsce pracy w górnictwie rud metali tworzy nawet 3–5 kolejnych miejsc pracy pośrednich w regionie. 
Stabilne zatrudnienie oznacza większe bezpieczeństwo finansowe dla rodzin, a także powrót młodych ludzi, którzy dziś często wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Przykład Lubina pokazuje, że migracja może się odwrócić – miasto zaczęło przyciągać nie tylko górników, ale też inżynierów, lekarzy, nauczycieli i przedsiębiorców.
W Myszkowie mogłyby powstać nowe techniczne szkoły średnie i kierunki zawodowe, które przygotowywałyby młodzież do pracy w sektorze wydobywczym i przetwórczym. To szansa na rozwój edukacji dostosowanej do realnych potrzeb rynku pracy.
Infrastruktura, która zmienia życie
Kopalnia to jednak coś więcej niż tylko praca. W Lubinie jej budowa przyciągnęła inwestycje w drogi, mieszkania, szkoły i szpitale. Miasto zaczęło tętnić życiem, a mieszkańcy zyskali dostęp do nowoczesnej infrastruktury. Myszków również mógłby się tak rozwinąć – zyskać lepszą komunikację, nowe osiedla i miejsca, które odpowiadają na potrzeby rosnącej społeczności.
Warto wspomnieć o przykładzie Polkowic – miasta sąsiadującego z Lubinem, które dzięki bliskości kopalni przeszło podobną transformację. Powstały tam nowoczesne centra handlowe, aquapark, obiekty sportowe i ścieżki rowerowe. Myszków, leżący w atrakcyjnym krajobrazowo regionie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, mógłby połączyć rozwój przemysłowy z turystyką i rekreacją.

Kultura, sport i lokalna tożsamość

Nie można zapominać o kulturze i sporcie. Lubin dzięki kopalni stał się nie tylko miastem górniczym, ale też ośrodkiem sportowym i kulturalnym – to tam powstał znany klub piłkarski Zagłębie Lubin, który gra w Ekstraklasie. Powstały hale widowiskowe, centra kultury, a lokalne festiwale zaczęły przyciągać gości z całego kraju.
Podobnie i u nas inwestycja w górnictwo mogłaby pociągnąć za sobą rozwój inicjatyw, które integrują mieszkańców i budują lokalną dumę. Myszków mógłby zyskać nowoczesny stadion, dom kultury, a nawet własny klub sportowy, który reprezentowałby miasto na arenie ogólnopolskiej. To nie tylko rozrywka – to budowanie więzi społecznych i poczucia przynależności.

Znaczenie strategiczne dla Polski

Wreszcie, taka inwestycja miałaby znaczenie dla całego kraju. Surowce krytyczne są niezbędne, by Polska mogła rozwijać nowoczesne technologie i uniezależniać się od importu. Wolfram znajduje zastosowanie głównie w przemyśle narzędziowym, elektronicznym i wojskowym dzięki swojej wyjątkowej twardości, odporności na wysokie temperatury i dużej gęstości. Molibden jest ceniony jako dodatek stopowy do stali oraz w przemyśle chemicznym i elektronicznym, gdzie poprawia wytrzymałość, przewodność cieplną i odporność na korozję. Miedź natomiast znajduje szerokie zastosowanie w nowoczesnych technologiach dzięki swojej doskonałej przewodności elektrycznej i cieplnej, wykorzystywana jest m.in. w produkcji kabli, układów scalonych, silników elektrycznych oraz systemów fotowoltaicznych.
Jeśli badania potwierdzą ich obecność, Myszków zyska szansę, by stać się jednym z kluczowych ośrodków przemysłowych i gospodarczym sercem regionu – podobnie jak kiedyś Lubin. To także szansa na rozwój nowoczesnych technologii wydobycia i przetwarzania, które mogą być przyjazne dla środowiska i zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju.

Wyzwania, które warto podjąć

Oczywiście, każda inwestycja niesie ze sobą wyzwania. Trzeba zadbać o środowisko, konsultować się z mieszkańcami i zapewnić, że rozwój będzie zrównoważony. Ale przykład Lubina pokazuje, że przy odpowiednim planowaniu i dialogu można osiągnąć sukces, który służy wszystkim.
Myszków ma potencjał, by stać się symbolem nowoczesnej transformacji – miasta, które wykorzystało swoją szansę i stworzyło lepsze warunki życia dla obecnych i przyszłych pokoleń. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Koleś 06.01.2026 01:09
No fajnie. Nie wiedziałem że Redakcja GM jest takim fanem PRL-u. Ale w końcu czym za młodu nasiąknie tym na starość trąci. Ale do rzeczy. Ten rozwój o którym piszecie miał miejsce za Gierka. Potem już było znacznie gorzej. A do 35 lat od kiedy KGHM się sprywatyzowało, to załoga tego koncernu zmalała kilkukrotnie. I nie jest to wynikiem nowych technologii, a jedynie ograniczeniem produkcji.Chociaż popyt w epoce elektroniko i fotowoltaiki jest gigantyczny. Warto też zobaczyć co w tym miasteczku wyprawia się np z oświatą zawodową. Można powiedzieć że to piramidalna katastrofa. Jeszcze ciekawiej jest ze służbą zdrowia. Proponuję również Redakcji pooglądać sesje tego miasteczka. Włos na głowie staje dęba. Całej Redakcji i czytelnikom dobrej zabawy życzę na sesjach tego grajdoła na wymarciu.

Stary pamietliwy 05.01.2026 23:19
Proponuje poszukać coś o firmie CUPRUM zarejestrowanej w Warszawie. No i jeszcze zobaczyć firmę o tej samej nazwie w Kanadzie w której KGHM zainwestował miliardy i nie dostał koncesji górniczej od rządu kanady. Warto też poszukać jakie i kiedy i gdzie (bo to jest skandal) koncesje wydobywcze dostała ta firma Warszawska. Ile akcji KGHM-u ma jeszcze dziś Polska? O kiedy one tak drastycznie stopniały. I ostatecznie te fajowe zdjęcia dodać do archiwum, bo to już tylko historia. Chociaż o tym jakoś wszyscy zapomnieli , a było całkiem niedawno bardzo głośno.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama