Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 01:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

POLONEZA CZAS ZACZĄĆ…

(Koziegłowy, Myszków) Choć zmieniają się: moda, zwyczaje, muzyka, niezmienny pozostaje nastrój tego jedynego w swoim rodzaju balu, tego na 100 dni przed maturą. Jako pierwsi w naszym powiecie poloneza zatańczyli w minioną sobotę, 30 stycznia licealiści z Koziegłów i Myszkowa. Co warte podkreślenia – jako miejsce na spędzenie tego niepowtarzalnego wieczoru – wybrali mury własnych szkół, w których spędzili ostatnie trzy lata nauki.
Podziel się
Oceń

(Koziegłowy, Myszków) Choć zmieniają się: moda, zwyczaje, muzyka, niezmienny pozostaje nastrój tego jedynego w swoim rodzaju balu, tego na 100 dni przed maturą. Jako pierwsi w naszym powiecie poloneza zatańczyli w minioną sobotę, 30 stycznia licealiści z Koziegłów i Myszkowa. Co warte podkreślenia – jako miejsce na spędzenie tego niepowtarzalnego wieczoru – wybrali mury własnych szkół, w których spędzili ostatnie trzy lata nauki.

 

Studniówkowe bale w ciągu ostatnich lat przeszły prawdziwą metamorfozę i znacznie różnią się od tych sprzed lat. W kąt poszły granatowe spódnice i białe bluzki u dziewcząt oraz obowiązkowe białe koszule do ciemnych garniturów u chłopców. Dziś balowych kreacji jest cała gama, wielu z nich nie powstydziłyby się gwiazdy filmowe podczas oskarowej gali. Dowolność (choć mniejsza) panuje również u panów. Białe koszule wracają do łask, choć i też zdarzają się kolorowe, dobrane pod kolor kreacji partnerki. Za to dobierając krawaty (muchy chyba „odleciały” już do lamusa), panowie rekompensują sobie ograniczone „pole manewru” w doborze balowej garderoby.

 

Wśród kreacji tegorocznych maturzystek trudno ocenić, który kolor jest teraz na topie. Choć dominują klasyczne kolory: czernie, granaty i kolor niebieski, w dalszym ciągu powodzeniem cieszą się także kreacje w kolorze czerwieni, srebra, zieleni, a nawet odważny turkus i róż.

 

W porównaniu z rokiem ubiegłym damska moda ulega „skróceniu”. O ile ubiegłoroczne bale nie mogły się obejść bez sukni do kostek omiatających parkiet, dziś na tego typu długości decyduje się niewielka ilość pań. Większość stawia na krój „do kolan”, a nawet krótszy. Jeśli zaś dekolt, to raczej na plecach.

 

Nie ma zdecydowanych trendów, jeśli chodzi o fryzury. Te dobierane są indywidualnie w zależności od długości włosów. Modne w tym sezonie są różnego rodzaju przypinki. Natomiast panowie stawiają na fryzury krótkie, praktyczne, żele odstawiając na półkę. W tym sezonie żel nie jest „trendy”.

 

KOZIEGŁOWY – „META TO POCZATEK DROGI”

- Czas spędzony w szkole średniej jest najpiękniejszym okresem w naszym życiu. Dobrze jest być młodym, nosić głowę w chmurach, marzyć o wielkich czynach, mieć nadzieję, że świat stoi otworem przed każdym z nas. Dobrze, gdy ktoś dba o to, by te głowy były pełne wiedzy, a przyszłość okazała się szczęśliwa. W tym szczególnym dniu chcemy podziękować nauczycielom za cierpliwość w przekazywaniu wiedzy. To oni z uporem godnym podziwu nie tylko wpajali nam zamiłowanie do nauki, ale i uczyli, jak zrozumieć świat i zachować ludzką godność. Być może były w przeszłości efektowne bale studniówkowe, ale ten dzisiejszy będzie dla nas najpiękniejszym wydarzeniem w życiu – mówili w imieniu wszystkich maturzystów z Koziegłów Paula Waś i Paweł Jagusiak. Gorące podziękowania skierowali także do swoich rodziców, którzy pomogli im zorganizować studniówkowy bal. Na jego spędzenie w szkolnych murach zdecydowało się w Koziegłowach 32 maturzystów.

 

- Zaczniemy tradycyjnym polonezem, do którego pierwsze próby uczniowie rozpoczęli jeszcze przed świętami. Potem zabawa trwać będzie do białego rana, o ile jej uczestnicy będą mieli na to ochotę – mówiła wychowawczyni maturalnej klasy Beata Zemła. Swym wychowankom życzyła wspaniałej zabawy oraz tylko miłych wspomnień z balu. – A potem dużo wytrwałości w przygotowaniu do matury. Żeby każdy był zadowolony z osiągniętego wyniku – dodała B. Zemła.

 

Do maturzystów zwróciła się także dyrektor Zespołu Szkół w Koziegłowach Joanna Lula. - Drodzy maturzyści. Do mety przybywa się tylko po to, aby wyruszyć znowu dalej. Jesteście na finiszu drogi do dorosłości. Przed wami bardzo radosny wieczór, jedyny, niepowtarzalny, niezapomniany. Niech wasza radość będzie zapowiedzią jak najlepszej przyszłości i wspaniale zdanego egzaminu dojrzałości – powiedziała dyrektor Lula. Uczestnikom zabawy życzenia złożył także burmistrz Koziegłów Jacek Ślęczka.

 

O podniebienia maturzystów zadbała firma cateringowa z Częstochowy, która jako danie główne przygotowała kotlety de volaille z ziemniakami i bukietem surówek. Poza tym w menu balu znalazły się trzy dania gorące (potrawka chińska, bulion, strogonof), zimna płyta oraz ciasta, soki, herbata i kawa. Do tańca przygrywał złożony z muzyków z Koziegłów i Wojsławic zespół ATEST.

 

MYSZKÓW: STUDNIÓWKA Z LIP DUB’EM W TLE

- Chociaż wyczuwa się nastrój powagi, podniosłość chwili, to przecież za kilkanaście minut górę weźmie beztroska zabawa. Przysłowie chińskie mówi: nie patrz w przeszłość, zwróć się ku przyszłości. I dlatego dzisiaj rzućmy w niepamięć trudy nauki, klasówki, sprawdziany. Niech to będzie niezapomniany, piękny wieczór. Wieczór, który zapoczątkuje bardzo ważny okres w waszym życiu. Te sto dni może o wielu rzeczach zdecydować. To w tej sali spotkaliśmy się po raz pierwszy, to w tej sali spędzamy ten nadzwyczajny wieczór. To wreszcie w tej sali będziecie zdawać jedne z najważniejszych egzaminów w waszym życiu, które poprowadzą was w dorosłość. Życzę wam, by te sto dni przepracowane były w taki sposób, aby przyniosło to jak najlepsze efekty – witał maturzystów Liceum Ogólnokształcącego w Myszkowie jego dyrektor Aleksander Surma.

 

Chwilę później, zgodnie ze szkolną tradycją, w symboliczny sposób rozpoczął poloneza. Choreografię tańca ułożyła Katarzyna Piłka – Miklas. – W balu bierze udział 210 maturzystów z siedmiu klas. Siłą rzeczy nie wszyscy mogli w nim zatańczyć, nie wszyscy zresztą też chcieli. Można powiedzieć, że tancerzy wyłaniano w „castingach” oraz metodami „prób i błędów” – tłumaczyli nam nauczyciele i rodzice uczniów. Efekty pracy tańczących maturzystów (widowisko było naprawdę imponujące) podziwiały osoby towarzyszące oraz bliscy, którzy szczelnie zapełnili trybuny nad halą liceum.

 

O podniebienia przyszłych maturzystów zadbała firma cateringowa RAWO z Katowic, nic zatem dziwnego, że danie główne (rolada, kluski i bukiet surówek) wywodziło się z kuchni śląskiej. W trakcie balu podano także strogonofa oraz barszcz z krokietem. Menu uzupełniała zimna płyta, słodycze i owoce oraz napoje zimne i gorące. Muzyczną oprawę balu zapewnił zespół VIP z Radomska oraz DJ „Lewy”.

 

Zespół rozpoczął zabawę utworem z repertuaru The Pointer Sisters „I’m so excited”. Wybór tej piosenki nie był przypadkowy. To właśnie do tego utworu licealiści z Myszkowa nagrali tzw. lip dub (teledysk, w którym jego bohaterowie udają, że śpiewają znane przeboje). Zasady nagrywania lip dub’a są proste. Musi być hit, jak najwięcej „aktorów”, uczelniane korytarze jako scenografia i co najważniejsze - wszystko nagrane jednym ujęciem kamery. To nie tylko dobra zabawa, ale i doskonały sposób na promocję szkoły, dlatego właśnie „lip dup” najlepiej przyjął się w szkołach, a zwłaszcza na wyższych uczelniach. W Polsce niewiele szkół średnich może pochwalić się takim nagraniem. LO w Myszkowie jest bodaj pierwsze pod tym względem w województwie śląskim, a może i jednym z pierwszych w Polsce.

 

Film nagrany przez uczniów myszkowskiego ogólniaka bez trudu można znaleźć choćby na portalu internetowym „youtube”. Jak wynika z opinii internautów, budzi bardzo pozytywne reakcje. Nam również przypadł do gustu.

 

Efekt pracy uczniów nad teledyskiem przyprawił o zdumienie dyrektora Surmę. Młodzież zapytała dyrekcję o zgodę na jego realizację w szkole, nie zdradziła jednak szczegółów przedsięwzięcia. – O wszystkim dowiedziałem się niemal na samym końcu. Co prawda była prośba uczniów o pozwolenie na nagranie, wyraziłem na to zgodę, ale nie było to ze mną konsultowane, jak to ma przebiegać. Po obejrzeniu pozostaje tylko zachwyt – mówił dyrektor Surma w Telewizji Silesia.

 

- Zrobiliśmy to raczej dla zabawy, dla fajnej pamiątki, dla wybicia się ponad przeciętność, bo zdjęcia czy film ze studniówki ma każdy. A takiego lip dub’a nie ma na kasecie studniówkowej - śmiem twierdzić - nikt w Polsce. Najważniejsze jest to, że nam samym się to podobało i raczej każdy z nas uważa, że wyszło całkiem nieźle – pisze o teledysku na jednym z myszkowskich forum internetowych jeden z jego wykonawców.

 

Studniówkowy bal maturzystów z Myszkowa uatrakcyjnił pokaz teledysku, a także konkurs wzorowany na teleturnieju „Jaka to melodia”. Jego zwycięzca otrzymał bilety do kina.

 

Organizatorzy studniówki w LO w Myszkowie - rodzice klas trzecich dziękują dyrekcji, wychowawcom i nauczycielom szkoły za udostępnienie sali i wszelką pomoc w organizacji imprezy. Dyrektor ZSP nr 1 w Myszkowie Danieli Kopeć dziękują za bezpłatne wypożyczenie dużej ilości wieszaków, Firmie Sokpol i jej właścicielom Romanowi i Silvi Sobczykom za podarowane soki, Jackowi Bulskiemu z firmy Jurajska za napoje, Andrzejowi Garncarzowi za udostępnienie kuchni, a młodzieży klas trzecich za pomoc w dekoracji sali. Natomiast maturzyści z Koziegłów są wdzięczni firmie dekoratorskiej „Radex” z Siewierza, która nieodpłatnie wypożyczyła elementy i materiały do wystroju sali.

 

Studniówkowe bale odwiedził

Robert Bączyński

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama