Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 02:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MIMO ZIMNA WIGILIA GORĄCA

(Myszków, Rzeniszów, Lgota Górna) Ponad 150 mieszkańców Myszkowa wzięło udział w zorganizowanej 23 grudnia ub. r. Wieczerzy Wigilijnej. Impreza planowana pod gołym niebem z powodu niesprzyjającej aury została przeniesiona do budynku Miejskiego Domu Kultury. Mimo zimna atmosfera wigilijnego spotkania była bardzo gorąca.
Podziel się
Oceń

(Myszków, Rzeniszów, Lgota Górna) Ponad 150 mieszkańców Myszkowa wzięło udział w zorganizowanej 23 grudnia ub. r. Wieczerzy Wigilijnej. Impreza planowana pod gołym niebem z powodu niesprzyjającej aury została przeniesiona do budynku Miejskiego Domu Kultury. Mimo zimna atmosfera wigilijnego spotkania była bardzo gorąca.

 

„Wieczerzę Wigilijną Pod Otwartym Niebem” zorganizowała Międzyzakładowa Komisja NSZZ Solidarność Miejskiego Domu Kultury i MOSiR -u. Niesprzyjająca aura spowodowała jednak, że świątecznymi potrawami dzielono się nie pod gwiazdami lecz w holu MDK-u. Podczas wieczerzy rozdano ok. 200 porcji kapusty z grochem, pierogów i smażonej ryby. W rolę „kelnerów” podających do stołu wcielili się radny A. Giewon, instruktorki z MDK-u Marta Kozińska i Aldona Gołuchowska oraz nasz myszkowski mistrz w siłowaniu się na rękę Dariusz Muszczak.

 

WIGILIA PODOPIECZNYCH ŚWIETLICY

Radością z nadchodzących Świąt Bożego narodzenia dzieliła się ze swymi przyjaciółmi i dobroczyńcami także młodzież ze Świetlicy Środowiskowej w Myszkowie, podczas wigilii zorganizowanej dla nich 16 grudnia. Imprezę przygotowała wraz ze współpracownikami Komendant Środowiskowego Hufca Pracy w Myszkowie Halina Skorek-Kawka.

 

Na spotkaniu, podczas którego nie zabrakło serdecznych gestów, podniosłego nastroju, dzielenia się opłatkiem i śpiewu kolęd pojawiło się wielu gości. Wśród nich ci, którzy na co dzień wspierają świetlicę w jej funkcjonowaniu. Pojawili się m.in. proboszcz parafii Św. Stanisława ksiądz Stefan Jachimczak, który wygłosił słowo Boże, wicemarszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski, Starosta Łukasz Stachera, dyrektor myszkowskiego MDK-u Jarosław Jaskólski, Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Marek Węgrzynowicz, dyrektor MOPS Agnieszka Ludwig, Starszy Cechu Rzemiosł Krzysztof Żak, Prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego Andrzej Skowron, myszkowscy radni: Andrzej Giewon i Wiesław Niedzielski, oraz sponsor wigilii Włodzimierz Żak.

 

WIGILIA W WIOSCE

W przedświąteczny wtorek, 22 grudnia spotkanie wigilijne zorganizowano także w Wiosce Internetowej w Rzeniszowie. Imprezę zaplanowano z myślą o najmłodszych mieszkańcach miejscowości. Podczas spotkania dzieci wspólnie kolędowały oraz przygotowywały kartki świąteczne i pocztówki do Świętego Mikołaja. Wigilię umiliły słodki poczęstunek oraz upominki przygotowane dla wszystkich uczestników, ufundowane przez koziegłowski magistrat. Atmosfera wieczoru udzieliła się maluchom, które na koniec złożyły sobie życzenia świąteczne i noworoczne.

 

I RODZINNYM DOMU DZIECKA

- Cieszymy się z tego, że możemy sprawić radość, obdarować świątecznymi prezentami i wzbudzić uśmiech na waszych twarzach – mówił starosta Łukasz Stachera, który tuż przed Świętami Bożego Narodzenia odwiedził ze swym zastępcą Janem Kierasem, wychowanków Rodzinnego Domu Dziecka w Myszkowie. Placówka, którą prowadzi Urszula Michniewicz podlega Starostwu Powiatowemu. Starostowie wraz z dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Myszkowie Grażyną Chałupką przywieźli jego sześciu wychowankom prezenty i życzenia świąteczno – noworoczne. W paczkach dzieci znalazły m.in. książki i słodycze. Emocje, jakie towarzyszyły rozpakowywaniu prezentów świadczyły, że powiatowy Mikołaj trafił w przysłowiową „dziesiątkę”. Tym bardziej, że w paczkach odnaleźli także wiarę w dobro, drugiego człowieka i lepsze jutro.

 

DANIA EUROPY NA WIGILIJNYM STOLE

Wigilijne dania z całej Europy zagościły na bożonarodzeniowym stole przygotowanym przez uczniów Szkoły Podstawowej w Lgocie Górnej. Placówka razem ze szkołami z Niemiec, Austrii, Węgier i Luksemburga od dwóch lat uczestniczy w projekcie Europejska Układanka, w ramach programu Comenius. To właśnie od swych zagranicznych przyjaciół uczniowie z Lgoty Górnej otrzymali przepisy na potrawy wigilijne. Ich przygotowania podjęli się razem z rodzicami. Wniosek, jaki nasuwa się po tym „doświadczeniu” jest jeden – Europa jest smaczna.

 

Uczniowie (pomagali im aktywnie rodzice i nauczyciele) przygotowali europejską Wigilię w oparciu o autentyczne przepisy kulinarne na tradycyjne dania świąteczne otrzymane w listach od rówieśników z Niemiec, Austrii, Węgier i Luksemburga. Można śmiało powiedzieć, że przygotowana została prawdziwa uczta. Królowały wypieki - przeróżne ciasta i ciasteczka. Na suto zastawionym stole znalazły się także niemiecka sałatka ziemniaczana i pieczone kiełbaski, smażona kapusta i różnego rodzaju ciasta z Węgier, bakaliowe ciasto Stollen i Czarny puding z Luksemburga, karp i pieczone migdały z Austrii. Nie mogło zabraknąć tradycyjnych potraw polskich: z kapustą z grzybami, makowcem, pierogami z grzybami i kapustą oraz sałatką śledziową na czele.

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama