Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 02:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

„NASZ” BRAZYLIJCZYK I TAJ

(Myszków) Przed przyjazdem do Polski wiedzieli o naszym kraju niewiele. Nic zatem dziwnego, że panująca u nas pogoda nieco ich zaskoczyła. Mimo tego, że w zabranej przez siebie garderobie nieco marzli, bardzo im się u nas podobało, a polską młodzież uznali … za bardzo grzeczną. W Zespole Szkół Nr 2 w Myszkowie – Będuszu zajęcia z uczniami prowadzili studenci Caio Lucena z Brazylii i Weihow Tang z Tajwanu.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Przed przyjazdem do Polski wiedzieli o naszym kraju niewiele. Nic zatem dziwnego, że panująca u nas pogoda nieco ich zaskoczyła. Mimo tego, że w zabranej przez siebie garderobie nieco marzli, bardzo im się u nas podobało, a polską młodzież uznali … za bardzo grzeczną. W Zespole Szkół Nr 2 w Myszkowie – Będuszu zajęcia z uczniami prowadzili studenci Caio Lucena z Brazylii i Weihow Tang z Tajwanu.

 

Mający po 21-lat studenci przyjechali do Myszkowa w ramach projektu „Enter Your Future”, realizowanego przez Komitet Naukowy AIESEC Polska. Ideą projektu, realizowanego przez tę organizację, jest szerzenie idei kreatywnej przedsiębiorczości oraz uczenie polskiej młodzieży tolerancji wobec innych kultur i religii świata. Projekt jest realizowany w 9 regionach Polski.

 

Podczas tygodniowego pobytu goście z zagranicy prowadzili z młodzieżą ze szkoły w Będuszu warsztaty rozwijające przedsiębiorczość, a także poświęcone tematyce wrażliwości i otwartości kulturowej. Warsztaty prowadzone były w języku angielskim, co dodatkowo pozwoliło uczniom „dwójki” na praktyczne sprawdzenie znajomości języka.

 

- Nasza młodzież miała okazję „z bliska” poznać kulturę innych narodów. Na pierwszych zajęciach studenci opowiadali o sobie, o swoich krajach, kulturze. Mieli okazję poznać także naszą. Mimo nienajlepszej aury zwiedzili zakątki jury: Mirów, Bobolice i Złoty Potok, byli również w Leśniowie. Ogromne wrażenie zrobiły na nich nasze jurajskie zamki. – dzielił się wrażeniami z pobytu studentów w Myszkowie dyrektor ZS Nr 2 Jerzy Bryś.

 

W czasie pobytu studenci zamieszkali u rodzin uczniów. Tam mogli dodatkowo przekonać się, jak żyją ich polscy młodsi koledzy i koleżanki, poznać ich obyczaje i kuchnię.

 

- Podczas jednych z zajęć rozmawiali o różnicach w systemach oświatowych w ich krajach i u nas. Przy okazji pytali, jak to robimy, że nasza młodzież jest taka grzeczna. W ogóle podczas warsztatów panowała bardzo przyjazna atmosfera, a uczniowie, na początku bardzo spięci „otworzyli” się i aktywnie uczestniczyli w zajęciach – opowiadał nam J. Bryś.

 

- Caio i „Tom” - tak pieszczotliwie nazwali uczniowie studenta z Tajwanu – prócz tego, że chcieli czegoś nauczyć naszą młodzież sami próbowali sobie przyswoić język polski. Po kilku dniach potrafili już powiedzieć „dzień dobry”, „dziękuję” i „poproszę wodę” – dodają Klaudyna Kot i Joanna Nowak, które nadzorowały zajęcia ze studentami.

 

Jak podkreślają, przed przyjazdem goście z Tajwanu i Brazylii wydawali się dla uczniów z Będusza egzotyczni, podobnie zresztą, jak oni dla swoich gości. Dla Weihow’a Tanga wizyta w Polsce to pierwszy kontakt z Europą. Okazuje się, że dzięki poznawaniu się nawzajem przełamane zostają nie tylko bariery językowe, ale również kulturowe.

 

Pierwszy raz do programu realizowanego przez AIESEC szkoła w Będuszu przystąpiła w marcu ubiegłego roku. Wówczas do Myszkowa przyjechali studenci z Chin i Kazachstanu.

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama