Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 2 listopada 2026 03:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

W XXI WIEKU BEZ WODY

(Myszków) Mieszkanka Myszkowa zmaga się z brakiem bieżącej wody. Wszystkiemu winne mają być podtopienia całej posesji, które uniemożliwiają korzystanie ze studni. Miasto rozkłada ręce i proponuje kobiecie, żeby przyłączyła swoją posesję do wodociągu. Rodzaj ewentualnej pomocy, jaką mogłaby otrzymać kobieta, miejscy urzędnicy będą mogli wskazać dopiero po analizie kosztów. Jednak niska emerytura nie pozwala pani Halinie na opłacenie kosztu przyłączenia do wodociągu, który wynieść może kilkanaście tysięcy złotych.
W XXI WIEKU BEZ WODY
Do domu nie jest przyłączony wodociąg. Pani Halina korzysta ze studni, która została zanieczyszczona
Podziel się
Oceń

Z problemem braku bieżącej wody mierzy się pani Halina mieszkająca przy ulicy Kopernika, a dokładniej mówiąc w krótkiej odnodze tej ulicy. Kobieta kilka lat temu przeprowadziła się tutaj z Dąbrowy Górniczej, by zaopiekować się swoją mamą. Dom nie jest podłączony do wodociągu. Pani Halina – a wcześniej jej mama – czerpie wodę ze studni. Niestety w wyniku podtopień po ulewnych opadach deszczu, woda w studni jest niezdatna do użytku.

Obok domu znajduje się toaleta, której zawartość trafia na posesję, gdy dochodzi do zalania


Okoliczne działki zalewane są od lat. Jak opisywała kobieta, to niby stały problem, ale jego skala nie była tak duża, jak miało to miejsce w bieżącym roku. W ostatnich miesiącach posesja pani Haliny została zalana trzykrotnie, a poziom wody był na tyle wysoki, że uniemożliwił kobiecie wychodzenie z domu na 2-3 dni. Zalewanie sprawia, że woda ze studni jest niezdatna do picia, czy też przygotowywania posiłków. Jak opowiadała nam kobieta, do zalania dochodziło co 2-3 lata, ale można było przejść przed domem w gumowcach. We wrześniu br. poziom wody był jednak dużo wyższy – podobno brakowało tylko 5 centymetrów, by woda z piwnicy dostała się do domu.
W tym roku straż pożarna interweniowała u pani Haliny kilkukrotnie – jeden raz w maju i trzy razy we wrześniu (po intensywnych opadach deszczu). Druhowie najczęściej zalecali, aby nie korzystać z wody ze studni do czasu, aż przebada ją Sanepid.
Przy głównej ulicy jest wodociąg, do którego mogłaby przyłączyć się pani Halina. Niesie to jednak spore koszty, na które jej nie stać. Kobieta utrzymuje się z niskiej emerytury, a najbliższa rodzina nie może pomóc jej finansowo. Mieszkanka rozmawiała o swoim problemie z burmistrzem Włodzimierzem Żakiem. - Burmistrz mi powiedział, że mi nie założą (wodociągu – przyp. red.), bo jak mi założą, to będą musieli wszystkim – mówiła w rozmowie z nami kobieta. Dodała, że burmistrz Żak przekazał jej, że wie o problemie zalewania działek w rejonie ul. Kopernika. Proponował, by może płatność za przyłącze wodociągowe kobieta opłaciła w ratach. Jednak nie jest do dla pani Haliny rozwiązanie – ma niską emeryturę i nie stać jej na opłacenie przyłączenia, którego koszt liczony jest w tysiącach złotych, ani w całości, ani w ratach. Usłyszała też, że wodę butelkowaną może kupować od Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Pani Halina dwa razy dostała wodę z Referatu Zarządzania Kryzysowego UM – miało to być po 6 butelek o pojemności 5 litrów każda. Przed jej domem znajduje się zbiornik, który dostarczył jej Dariusz Mizgała, właściciel firmy „Darex” sąsiadującej z jej posesją. To jednak rozwiązanie tymczasowe, bo plastikowy kontener może nie wytrzymać mrozów.

Zbiornik z wodą dostarczył właściciel firmy Darex


O problemie braku wody kobieta rozmawiała nie tylko z burmistrzem Myszkowa, ale też z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mieli jej polecić, aby w sprawie wody kontaktowała się z Zarządzaniem Kryzysowym. Nie rozmawiała o przyłączeniu wodociągu i wiążących się z tym kosztach z myszkowskim Zakładem Wodociągów i Kanalizacji.
Jak poinformował nas ZWiK koszt podłączenia wodociągu do domu pani Haliny wyniósłby prawie 15 tysięcy złotych. Teoretycznie możliwe jest wykonanie u kogoś przyłącza i umorzenie zapłaty, ale w tej sprawie opinię wydać musi Ośrodek Pomocy Społecznej.
Dodatkowej informacji udzieliła rzecznika prasowa Urzędu Miasta. Przekazała, że problem pani Haliny jest znany urzędnikom i że mieszkanka nie jest podopieczną myszkowskiego MOPS-u.

Woda sięgała połowy schodów - mówi mieszkanka


- Fakty na dzisiaj są takie, że koszt podłączenia spoczywa na właścicielu posesji. Pani (…) nie jest pod opieką MOPS-u. Należy również nadmienić, że MOPS nie finansuje przyłączy wodociągowych. Uwaga dotycząca kupowania wody w ZWiK, pojawiła się w chwili, gdy Pani powiedziała, że kupuje wodę w butelkach. Odpowiedź była tylko informacją, że w ZWiK, taka sama woda kosztuje taniej. Koszt przyłącza zależy od wielu składowych i nie jest stały dla każdej posesji. Sumując, po analizie kosztów, ustaleniu właścicieli posesji przez które będzie biegło przyłącze, będziemy mogli określić rodzaj naszej pomocy – przekazała rzeczniczka prasowa UM Myszków Małgorzata Kitala-Miroszewska. (jd, es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama