Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 02:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MEDALE NA „URODZINY”

(Wanaty) 60-lecie istnienia Koła Łowieckiego „Daniel” w Wanatach świętowali 7 listopada br. jego członkowie i sympatycy. Była uroczysta msza święta, poświęcenie pamiątkowej tablicy z wizerunkiem patrona myśliwych Św. Huberta, wręczenie przyznanych kołu i niektórym jej członkom odznaczeń łowieckich i tradycyjna biesiada, podczas której wspominano historię koła. Jako, że jubileusz był znaczący, także i tematów do wspomnień nie brakowało.
Podziel się
Oceń

(Wanaty) 60-lecie istnienia Koła Łowieckiego „Daniel” w Wanatach świętowali 7 listopada br. jego członkowie i sympatycy. Była uroczysta msza święta, poświęcenie pamiątkowej tablicy z wizerunkiem patrona myśliwych Św. Huberta, wręczenie przyznanych kołu i niektórym jej członkom odznaczeń łowieckich i tradycyjna biesiada, podczas której wspominano historię koła. Jako, że jubileusz był znaczący, także i tematów do wspomnień nie brakowało.

 

Początki koła sięgają 1949 roku. Wtedy to 31 marca w prywatnym mieszkaniu Jana Litarskiego w Romanowie koło Kamienicy Polskiej odbyło się pierwsze spotkanie założycieli koła. Podczas zebrania, w którym uczestniczyło 8 osób, podjęto uchwałę o założeniu koła łowickiego, któremu nadano nazwę „Dzik”. Skład pierwszego zarządu koła utworzyli: Bolesław Ciejpa, który został prezesem koła, Jan Litarski – łowczy, Tadeusz Łukaszuk – sekretarz i Piotr Wróbel, wybrany na skarbnika.

 

Podjętą uchwałę przesłano do Polskiego Związku Łowieckiego, który jesienią 1949 zakończył formalności związane z rejestracją koła. W tym samym roku odbyły się też pierwsze polowania. Od chwili powstania prócz wspomnianego Bolesława Ciejpy kołu prezesowali jeszcze: Władysław Myszkowski, Henryk Zimoński, Tadeusz Ciura, Andrzej Zimoński i Alfred Urbanik.

 

Zmieniała się także nazwa koła. Początkowy „Dzik” zmienił się w międzyczasie na „Górnika” jako, że większość polujących w nim myśliwych pracowało właśnie w tym zawodzie. Ostatecznie i „Górnik” zmienił nazwę. Od wielu lat koło nosi nazwę „Daniel”, a swą siedzibę ma w Wanatach.

 

Koło posiada obecnie obwody łowieckie w gminie Kamienica Polska, jej tereny to także lasy i pola w okolicach Radomska. Koło skupia ponad dwudziestu myśliwych, w tym 19 macierzystych członków - głównie z gminy Kamienica Polska i Starcza, oraz Częstochowy i powiatu myszkowskiego. Obecnie władze koła stanowią: Alfred Urbanik – prezes, Tadeusz Ciura – łowczy, Henryk Rogacz – sekretarz i Janusz Kołtun - skarbnik.

 

Chlubą koła jest domek myśliwski ozdobiony emblematem daniela. Wybudowany własnymi siłami, z wykopanym obok stawem, altanką i mini wędzarnią jest stałym miejscem spotkań myśliwych, budzi też zrozumiałą zazdrość kolegów z innych kół. Ostatnio myśliwi „Daniela” uporali się także z remontem drogi dojazdowej do ich siedziby. Na gruntowe podłoże nawieźli tłuczeń, którym utwardzono grząską do tej pory drogę.

 

Rocznicowe uroczystości rozpoczęła zbiórka, właśnie we wspomnianym domku myśliwskim. Okolicznościowe przemowy wygłosili zaproszeni na uroczystość sympatycy myśliwych z Wanat, m.in. zaprzyjaźniony z kołem sędzia krajowy strzelectwa sportowego, arbiter wielu zawodów strzeleckich dla myśliwych, Paweł Hetmańczyk i przedstawiciele innych kół łowieckich. Był też czas na pamiątkowe fotografie.

 

Następnie myśliwi z „Daniela” i zaproszeni goście udali się do kościoła w Wanatach, gdzie ksiądz Marek Maślankiewicz odprawił dla nich specjalną mszę świętą.

 

- Moja babcia mawiała, że mężczyzna musi mieć pasję. Bo jeśli ją posiada i realizuje, ma mniej czasu na alkohol i kobiety – mówił do myśliwych w żartobliwym tonie ksiądz M. Maślankiewicz.

 

Podczas mszy poświęcono pamiątkową tablicę z wizerunkiem patrona polujących – Świętego Huberta.

 

Tradycyjna biesiada myśliwska odbyła się w sąsiadującą z krajową „jedynką” restauracji „Polskie Jadło” w Bargłach, gdzie na suto zastawionych stołach nie mogło zabraknąć i dziczyzny. Zanim jednak myśliwi na dobre oddali się konsumpcji, tańcom i myśliwskim opowieściom prezes Zarządu Okręgowej Rady Łowieckiej PZŁ w Częstochowie Paweł Sobala odznaczył sztandar koła Srebrnym Medalem Zasługi Łowieckiej. Odznaczenia otrzymali także niektórzy członkowie koła: Henryk Zimoński otrzymał Złoty Medal Zasługi Łowieckiej, zaś: Henryk Walentek, Tadeusz Ciura, Henryk Rogacz i Władysław Wójcik – Srebrne Medale Zasługi Łowieckiej.

 

Wszystkim myśliwym z „Daniela” na dalsze lata działalności: Darz bór.

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama