Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 04:48
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Jak chronić się przed zakażeniem we wspólnym domu z chorym na COVID-19

Zdecydowana większość pacjentów zakażonych nowym koronawirusem choruje w domu, a to może oznaczać kontakt ze zdrowymi domownikami. Tymczasem najważniejszą zasadą przebywania pod jednym dachem z osobą zakażoną jest jej skuteczne odizolowanie od innych domowników, ale zwykle w polskich realiach nie jest to możliwe. Sprawdź, jakich zasad przestrzegać, gdy chory nie ma osobnego pokoju z łazienką.
Podziel się
Oceń

Warto wiedzieć, że wcale nie takie rzadkie są przypadki, gdy domownicy nie zarażają się od chorego na COVID-19. Warto więc wiedzieć, jak zwiększyć swoje szanse, by nie złapać wirusa SARS-CoV-2 od swojego zakażonego bliskiego. Jeśli to tylko możliwe osoba chora powinna przebywać całą dobę, w jednym, dobrze wentylowanym pokoju (z możliwością otwarcia okien lub drzwi), w którym nie przebywają inni domownicy.
Jeśli nie ma możliwości całkowitego unikania kontaktu, powinno się zachować możliwie największy dystans między domownikami (odstęp minimum 1,5 metra). Chory nie powinien wchodzić do innych pomieszczeń zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś w nich przebywa. Jeśli jest potrzeba, lepiej komunikować się… przez telefon.
Jeśli chory musi wyjść z pokoju, powinien założyć maseczkę na usta i nos. Najlepiej, aby nie wynosił rzeczy z pokoju, z którego korzysta. Maseczki trzeba wymieniać po 20 minutach, pamiętając o wymyciu dłoni przed zdjęciem starej, wymyciu twarzy po jej zdjęciu, założeniu nowej maski i ponownym wymyciu dłoni. Zużyte maski należy wrzucać do zamkniętego worka.

Jeśli to możliwe, osoba zakażona powinna korzystać z osobnej łazienki i toalety, innej niż pozostali domownicy. Jeśli nie jest to możliwe, po skorzystaniu z toalety należy dezynfekować wszystkie sprzęty, których chory w tym w tym czasie używał: umywalkę, sedes, klamki. Przed wyjściem z toalety każdy z domowników powinien dokładnie umyć ręce. Jeśli korzystacie ze wspólnej łazienki najlepiej, by chory korzystał z niej jako ostatni z domowników. Najlepiej też, aby ręczniki i przybory toaletowe, np. szczoteczkę do zębów trzymał w pokoju, w którym odbywa izolację.
Bardzo istotne jest regularne i porządne wietrzenie mieszkania – co najmniej kilka razy dziennie. Natomiast nie należy korzystać z wentylatorów, klimatyzacji, ani oczyszczaczy powietrza. Osoby zdrowe, ale objęte kwarantanną, mogą wychodzić na balkon lub do ogródka należącego do domu, pod warunkiem, że nie ma do niego dostępu nikt nieobjęty kwarantanną. Wszyscy domownicy powinni myć często ręce wodą z mydłem (co najmniej przez 30 sekund) lub dezynfekujcie je płynami/żelami na bazie alkoholu (min. 60 proc.).

Podczas kaszlu czy kichania należy zakrywać usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką, a następnie jak najszybciej wyrzucać ją do zamkniętego kosza i umyć dokładnie ręce. Chory powinien używać oddzielnych naczyń niż pozostałe osoby przebywające w mieszkaniu. Brudne naczynia po posiłku chory powinien wystawiać za drzwi pokoju, aby inna osoba mogła umyć je w zmywarce w temp. minimum 60⁰C z użyciem detergentu lub ręcznie - środkiem myjącym do naczyń i pod gorącą wodą. Po zmywaniu, osoba myjąca naczynia musi umyć ręce wodą z mydłem.
Chory powinien zmieniać pościel i piżamę co dwa dni, a ręczniki - codziennie, przy tym zużyte wkładać do plastikowego worka w pokoju. Kiedy taki worek się zapełni, należy wystawić go za drzwi, tak aby inna osoba mogła zrobić pranie.
Pościel, ręczniki, ubrania trzeba prać jak najczęściej, w temperaturze 60 stopni. Na czas choroby i kwarantanny lepiej nie używać niczego, co wymaga prania ręcznego. Rzeczy osoby chorej należy prać w oddzielnym wsadzie, bez ubrań innych domowników. Nie wolno wysyłać rzeczy do pralni.
        Kilka razy dziennie trzeba czyścić wszystkie dotykane powierzchnie: blaty, klamki, armatury łazienkowe, toalety, telefony, klawiatury, tablety i stoliki nocne i urządzenia, które są dotykane.
Chory powinien mieć osobny kosz z workiem na śmieci. Po jego zapełnieniu jeden z domowników powinien zapakować je w drugi worek i natychmiast wyrzucić go do śmietnika. Po wszystkim umyć lub zdezynfekować ręce.
Należy poprosić rodzinę, przyjaciół lub ośrodek pomocy społecznej o pomoc w dostarczeniu zakupów, leków, załatwieniu niezbędnych spraw. Osoba, która  dostarcza wam potrzebne produkty powinna zostawiać je pod drzwiami i zawiadamiać w ustalony sposób, tak by nie kontaktować się bezpośrednio.

Dbajcie o siebie
Nie tylko seniorzy są bardziej narażeni na ciężki przebieg COVID-19 W tym wyjątkowym czasie warto też zadbać o siebie i domowników bardziej niż zwykle: wysypiajcie się, dobrze się odżywiajcie, pijcie minimum 1,5 l wody dziennie. Każdy z domowników powinien też monitorować swój stan zdrowia: regularnie mierzyć temperaturę, zwracać uwagę na swoje samopoczucie, obserwować swój oddech. W razie niepokojących objawów należy skontaktować się z lekarzem.
Warto też zaopatrzyć się w pulsoksymetr służący do pomiaru saturacji czyli właściwego utlenowania krwi. Duszność jest jednym z najcięższych objawów COVID-19 i pierwszym powodem do zgłaszania się do szpitala. Jeśli z pomiaru wynika, że saturacja jest poniżej 94 skontaktujcie się z lekarzem, który poradzi, co robić.
Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama