Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 31 maja 2026 06:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Jak chronić się przed zakażeniem we wspólnym domu z chorym na COVID-19

Zdecydowana większość pacjentów zakażonych nowym koronawirusem choruje w domu, a to może oznaczać kontakt ze zdrowymi domownikami. Tymczasem najważniejszą zasadą przebywania pod jednym dachem z osobą zakażoną jest jej skuteczne odizolowanie od innych domowników, ale zwykle w polskich realiach nie jest to możliwe. Sprawdź, jakich zasad przestrzegać, gdy chory nie ma osobnego pokoju z łazienką.
Podziel się
Oceń

Warto wiedzieć, że wcale nie takie rzadkie są przypadki, gdy domownicy nie zarażają się od chorego na COVID-19. Warto więc wiedzieć, jak zwiększyć swoje szanse, by nie złapać wirusa SARS-CoV-2 od swojego zakażonego bliskiego. Jeśli to tylko możliwe osoba chora powinna przebywać całą dobę, w jednym, dobrze wentylowanym pokoju (z możliwością otwarcia okien lub drzwi), w którym nie przebywają inni domownicy.
Jeśli nie ma możliwości całkowitego unikania kontaktu, powinno się zachować możliwie największy dystans między domownikami (odstęp minimum 1,5 metra). Chory nie powinien wchodzić do innych pomieszczeń zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś w nich przebywa. Jeśli jest potrzeba, lepiej komunikować się… przez telefon.
Jeśli chory musi wyjść z pokoju, powinien założyć maseczkę na usta i nos. Najlepiej, aby nie wynosił rzeczy z pokoju, z którego korzysta. Maseczki trzeba wymieniać po 20 minutach, pamiętając o wymyciu dłoni przed zdjęciem starej, wymyciu twarzy po jej zdjęciu, założeniu nowej maski i ponownym wymyciu dłoni. Zużyte maski należy wrzucać do zamkniętego worka.

Jeśli to możliwe, osoba zakażona powinna korzystać z osobnej łazienki i toalety, innej niż pozostali domownicy. Jeśli nie jest to możliwe, po skorzystaniu z toalety należy dezynfekować wszystkie sprzęty, których chory w tym w tym czasie używał: umywalkę, sedes, klamki. Przed wyjściem z toalety każdy z domowników powinien dokładnie umyć ręce. Jeśli korzystacie ze wspólnej łazienki najlepiej, by chory korzystał z niej jako ostatni z domowników. Najlepiej też, aby ręczniki i przybory toaletowe, np. szczoteczkę do zębów trzymał w pokoju, w którym odbywa izolację.
Bardzo istotne jest regularne i porządne wietrzenie mieszkania – co najmniej kilka razy dziennie. Natomiast nie należy korzystać z wentylatorów, klimatyzacji, ani oczyszczaczy powietrza. Osoby zdrowe, ale objęte kwarantanną, mogą wychodzić na balkon lub do ogródka należącego do domu, pod warunkiem, że nie ma do niego dostępu nikt nieobjęty kwarantanną. Wszyscy domownicy powinni myć często ręce wodą z mydłem (co najmniej przez 30 sekund) lub dezynfekujcie je płynami/żelami na bazie alkoholu (min. 60 proc.).

Podczas kaszlu czy kichania należy zakrywać usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką, a następnie jak najszybciej wyrzucać ją do zamkniętego kosza i umyć dokładnie ręce. Chory powinien używać oddzielnych naczyń niż pozostałe osoby przebywające w mieszkaniu. Brudne naczynia po posiłku chory powinien wystawiać za drzwi pokoju, aby inna osoba mogła umyć je w zmywarce w temp. minimum 60⁰C z użyciem detergentu lub ręcznie - środkiem myjącym do naczyń i pod gorącą wodą. Po zmywaniu, osoba myjąca naczynia musi umyć ręce wodą z mydłem.
Chory powinien zmieniać pościel i piżamę co dwa dni, a ręczniki - codziennie, przy tym zużyte wkładać do plastikowego worka w pokoju. Kiedy taki worek się zapełni, należy wystawić go za drzwi, tak aby inna osoba mogła zrobić pranie.
Pościel, ręczniki, ubrania trzeba prać jak najczęściej, w temperaturze 60 stopni. Na czas choroby i kwarantanny lepiej nie używać niczego, co wymaga prania ręcznego. Rzeczy osoby chorej należy prać w oddzielnym wsadzie, bez ubrań innych domowników. Nie wolno wysyłać rzeczy do pralni.
        Kilka razy dziennie trzeba czyścić wszystkie dotykane powierzchnie: blaty, klamki, armatury łazienkowe, toalety, telefony, klawiatury, tablety i stoliki nocne i urządzenia, które są dotykane.
Chory powinien mieć osobny kosz z workiem na śmieci. Po jego zapełnieniu jeden z domowników powinien zapakować je w drugi worek i natychmiast wyrzucić go do śmietnika. Po wszystkim umyć lub zdezynfekować ręce.
Należy poprosić rodzinę, przyjaciół lub ośrodek pomocy społecznej o pomoc w dostarczeniu zakupów, leków, załatwieniu niezbędnych spraw. Osoba, która  dostarcza wam potrzebne produkty powinna zostawiać je pod drzwiami i zawiadamiać w ustalony sposób, tak by nie kontaktować się bezpośrednio.

Dbajcie o siebie
Nie tylko seniorzy są bardziej narażeni na ciężki przebieg COVID-19 W tym wyjątkowym czasie warto też zadbać o siebie i domowników bardziej niż zwykle: wysypiajcie się, dobrze się odżywiajcie, pijcie minimum 1,5 l wody dziennie. Każdy z domowników powinien też monitorować swój stan zdrowia: regularnie mierzyć temperaturę, zwracać uwagę na swoje samopoczucie, obserwować swój oddech. W razie niepokojących objawów należy skontaktować się z lekarzem.
Warto też zaopatrzyć się w pulsoksymetr służący do pomiaru saturacji czyli właściwego utlenowania krwi. Duszność jest jednym z najcięższych objawów COVID-19 i pierwszym powodem do zgłaszania się do szpitala. Jeśli z pomiaru wynika, że saturacja jest poniżej 94 skontaktujcie się z lekarzem, który poradzi, co robić.
Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Ta krecha to pewnie na okularach. I w tym problem, jak w tym dowcipie: przychodzi blondynka do lekarza (może być też blondyn, nie będziemy seksistowscy) i pyta: panie doktorze, co mi jest? Tu mnie boli, tu mnie boli i tu też mnie boli, pokazuje blondynka dotykając głowy, brzuca, biodra. Lekarz odpowiada: ma pani złamany palec! Data dodania komentarza: 30.05.2026, 12:23 Źródło komentarza: Kopciuchy trują nie tylko zimą Autor komentarza: zdsa Treść komentarza: To może napiszecie o tych krechach na niebie..? O zabójczej szprycy, którą lansujecie. Bo turbo rak właśnie dziesiątkuje Polaków. A w czasach kiedy były jedynie kopciuchy raka było z 50 razy mniej. Dziwny fakt...??? PRAWDA??? Data dodania komentarza: 30.05.2026, 01:11 Źródło komentarza: Kopciuchy trują nie tylko zimą Autor komentarza: Zgred Treść komentarza: COLEGIUM TUMANUM DAJE TE PAPIERY ZA JAKIEŻ 3000 złociszków. Był nawet jeden marszałek Sejmu III RP co zapłacił, dostał mgr i potem się zapierał- nawet po wybuchu skandalu poprawił swoje sejmowe dossjer i wykazywał się jedynie maturką.. Ale dyplom mu wystawiono. No i w Sejmie zasiada do dziś. Słychać kiedyś też było o nauczycielu WT, który też zakupił sobie taki dyplomik. Z tym , że aferę wtedy wykrył Biskup Nowak, bo ten pedagog chciał na sile zostać też katechetą. Myślę że takich pedagogów jest u na więcej, bo to niektórzy pedagodzy dyplomowani wyprawiają na lekcjach .... no właśnie jakoś nikt nie chce tego tematu podjąć..?? Ciekawe dlaczego...??? Data dodania komentarza: 30.05.2026, 01:06 Źródło komentarza: W jaki sposób zdobyć uprawnienia pedagogiczne? Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: A wystarczyło przed zapłaceniem otworzyć paczkę w obecności kuriera i odmówić przyjęcia. Nie trzeba by było chodzić na policję. Data dodania komentarza: 28.05.2026, 17:23 Źródło komentarza: Zamiast garniturów- oszuści wysłali śmieci Autor komentarza: uczeń podstawówki Treść komentarza: 21/36 to nawet nie połowa , bo to około 58% grona nauczycielskiego. Czyli dla jasności 42% NIE PODPISAŁO TEJ PETYCJI... CIEKAWE DLACZEGO..??? A te 58% to nie JEST niemal całe grono nawet nie stanowi ono 2/3 . PROSTE PRAWDA..???!!!. Nie widzę też protestu Rady Rodziców- DLACZEGO. Przecież odbył się tam konkurs, a tam rodzice też głosowali. W dodatki nie podano szczegółowych wyników tego konkursu...DLACZEGO? O coś tu cuchnie. PROSTE PRAWDA. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 18:11 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: M Treść komentarza: Naprawdę czepianie się rodziny dyrektora to już ostatni argument, jakiego można się chwycić? Jego żona pracowała w tej szkole jeszcze zanim został dyrektorem. Córka również nie dostała pracy „za nazwisko” — ukończyła odpowiednie studia, zdobyła kwalifikacje i została zatrudniona jak każdy normalny, uczciwy człowiek. Nikogo nie wygryzła i nie zajęła miejsca bez kompetencji. A to, że cała rodzina angażuje się w życie szkoły, powinno być raczej powodem do szacunku niż ataków. Widać ich poświęcenie, zaangażowanie i serce wkładane w to miejsce. Nie robią tego dla dodatkowych pieniędzy, tylko z pasji i chęci tworzenia lepszej szkoły. Dla nich ta szkoła to nie tylko praca — to część życia. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:23 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama