Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 11 maja 2026 17:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

DZIURA OZONOWA JEST CORAZ MNIEJSZA

To efekt wysiłków całego świata Dziura ozonowa od lat jest przedmiotem zmartwień naukowców na całym świecie. Walka o przywrócenie odpowiedniej kondycji ozonosferze – tak ważnej dla zdrowia i życia nie tylko ludzi, ale także zwierząt i roślin – zjednoczyła ekspertów i polityków z wielu zakątków globu. A co najważniejsze, przynosi efekty. Z inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych 16 września obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Ochrony Warstwy Ozonowej.
Podziel się
Oceń

Znajdująca się w odległości 10-50 km od powierzchni Ziemi ozonosfera spełnia istotną funkcję w kontekście działania całej naszej planety. Rolą obecnych w tej części stratosfery cząsteczek ozonu jest pochłanianie promieniowania ultrafioletowego. Jego ograniczanie jest niezwykle ważne, ponieważ w nadmiernej ilości jest zabójcze dla organizmów żywych – zarówno zwierząt, jak i roślin. Wieloletnie zaniedbania ludzkości doprowadziły jednak do degradacji warstwy ozonowej. Głównych przyczyn tego negatywnego zjawiska eksperci upatrują w szerokim wykorzystywaniu substancji zubożających tę warstwę. Wśród nich wymienia się freony, które jeszcze nie tak dawno służyły m.in. jako czynniki chłodzące w lodówkach i urządzeniach klimatyzacyjnych. 
– Dziura ozonowa to nic innego niż spadek stężenia ozonu w stratosferze. To zjawisko, które jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi. Zbyt duża ekspozycja na promienie ultrafioletowe może bowiem przyczyniać się do wielu problemów. Najpoważniejsze z nich to uszkadzanie włókien kolagenowych w skórze, prowadzące do przyspieszania procesu starzenia się, a także powodowanie nowotworów skóry, uszkadzanie łańcuchów DNA czy nawet degeneracja oczu w postaci zaćmy. Dodatkowo, intensywna emisja UV to także zagrożenie dla całego ekosystemu naszej planety. Rośliny wystawione na zabójcze promieniowanie są narażone m.in. na kłopoty związane z procesem wzrostu – mówi Dawid Okrój, specjalista ds. ochrony środowiska z Amest Sp. z o.o. 
Na ratunek ozonosferze
Problemy związane z powstaniem dziury ozonowej zostały zauważone przez naukowców w II połowie XX wieku. Niedługo później, jeszcze w latach 80., podjęto działania, których celem była odbudowa ozonosfery, zdegradowanej m.in. przez freony i halony. 16 września 1987 roku – pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych – podpisany został Protokół  Montrealski. Dzięki niemu, a także innym porozumieniom o charakterze międzynarodowym, udało się powstrzymać emisję związków chemicznych niszczących ozon. Do dziś emisja freonu spadła o ok. 90 proc., a od 2000 r. warstwa ozonowa odbudowuje się w tempie ok. 2 proc. rocznie.
W ten sposób doprowadzono do sytuacji, w której pokłady ozonu w stratosferze są coraz większe. Według informacji przekazanych w 2019 r. przez Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych, problem może zostać w pełni zażegnany już za 30-40 lat. 
Walcząc z dziurą ozonową walczymy z globalnym ociepleniem
Eksperci z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Sydney wykazali, że przeciwdziałanie dalszej degradacji ozonosfery, polegające na zaprzestaniu emisji m.in. freonów, w wydatny sposób przyczyniło się do powstrzymywania innego światowego problemu, jakim jest globalne ocieplenie. Zdaniem naukowców, gdyby nie zrezygnowano z użycia tych szkodliwych substancji, temperatura na Ziemi w 2050 r. byłaby wyższa prawie o 1°C, a w niektórych regionach, np. w Arktyce, nawet o 4°C. 
– Dziś świat stoi przed koniecznością przeciwdziałania wielu problemom ekologicznym. Walka z dziurą ozonową czy globalnym ociepleniem należą do najważniejszych z nich. Równie dużym wyzwaniem jest edukacja całego społeczeństwa. Musimy nieustanie pokazywać, że każde działanie człowieka ma wpływ na to, jak będzie wyglądał nie tylko świat, w którym my żyjemy, ale także ten, który pozostawimy kolejnym pokoleniom – podkreśla Dawid Okrój. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama