Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 7 stycznia 2026 19:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
transport motocykla:

Motocykl przewożony na pick-up? Jak to zrobić i nie zostać pośmiewiskiem internetu

Na dworze jeszcze srogi mróz, ale niejedna motocyklistka i wielu motocyklistów szykuje się do sezonu. Środek zimy to najlepszy czas na dobre przygotowanie do sezonu. W serwisach (dla tych, który nie lubią lub nie umieją dłubać przy moto samodzielnie- jak ja) nie ma jeszcze tłoku, więc wiozę moje Moto Guzzi V7 Racer na kompleksowy przegląd do Moto Guzzi Śląsk Jacek Lupa (od jakiegoś czasu w Mikołowie, nie w Tychach, ale ludzie ci sami). Oczywiście mogliby z serwisu po motocykl przyjechać, po serwisie odwieźć. Ale przechodząc do tematu,: czy nie lepiej zawieźć samemu w wolny dzień? Pod warunkiem, że mamy jak i czym: przyczepka motocyklowa, bus? Super, pod warunkiem, że mamy taki sprzęt. Wypożyczenie przyczepki, żeby zawieść motocykl do serwisu? Bez sensu. Drożej to wyniesie (nie licząc czasu) jak zlecenie usługi serwisowi. Poza tym, to zupełnie nie to, o co chodzi mi w temacie: jak skutecznie i przyjemnie przewozić motocykl na pick-up-e?
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

Nie jestem osamotniony w problemie: jak pojechać na rodzinny wypad/wczasy, gdy tylko ja z rodziny jestem zapalonym motocyklistą?

Wczasy w górach lub nad morzem? Toskania lub Pomorze? Ok, ale dlaczego będąc już na miejscu nie pojechać motocyklem po chleb albo na wycieczkę po okolicy? Wiem, że to nie klasyczna wyprawa motocyklowa, taka „hybryda”. Może jednak dawać sporo przyjemności. Pomysł jazdy turystycznej z motocyklem na przyczepie odrzuciłem. Pomijając wyższe opłaty autostradowe, wyobrażacie sobie manewrować zestawem z przyczepą po wąskich, włoskich uliczkach? W wielu miejscach będzie to po prostu fizycznie niemożliwe, w innych skończy się mandatem. Campery, czy zestawy z przyczepą, choćby motocyklową, w wiele miejsc mają po prostu zakaz wjazdu. Pamiętam jak mijałem Campera wciskającego się drogą do Portofino, choć wcześniej był wyraźny zakaz wjazdu takim cudom. Gość dojechał do ronda w miasteczku, gdzie karabinierzy uprzejmie wystawili mu mandat na 300 Euro i zawrócili.

Dlatego przyczepa odpada. Trzeba ją gdzieś później zabezpieczyć (parking- kolejne opłaty). Odrzuciłem też montaż rampy poprzecznej na motocykl z tyłu samochodu. Sprzedaje i montuje je ktoś na polskim pomorzu, wygląda to bardzo fajnie i koszt z montażem zamykał się w ok. 4 tys. zł. Tu mogę się mylić, bo dzwoniłem jakieś 2 lata temu zapytać. Co ciekawe, w przypadku pick-up możliwe jest zamontowanie rampy do przewożenia motocykla nawet o masie poważnej, powyżej 300 kg. Zalety tego rozwiązania: niczym nie zajęta paka pick-up. Wady były jednak dla mnie decydujące. Producent potwierdził, że jego rozwiązanie nie posiada homologacji drogowej. Po przemyśleniu zrezygnowałem, gdyż jakakolwiek kolizja, czy wypadek to potencjalne, a za granicą spore problemy prawne. Nie homologowany bagażnik, a na nim ciężki motocykl. Czyli setki kilogramów potencjalnych kłopotów.

Od dawna chodziło mi po głowie jak bezpiecznie przewozić, a przede wszystkim ładować i zdejmować motocykl z paki pickupa? W internecie pełno filmików z prób załadunku motocykla na pickupa, wszystkie bardzo śmieszne. Na pełnym gazie? Po trapach? Wszystkie sposoby niebezpieczne i bez sensu. Klasyczne trapy, choć świetnie w załadunku na przyczepkę czy do busa, w przypadku pick-up czułem (nie sprawdzałem), że jakoś się nie sprawdzą. Prawie 2x większa wysokość załadunku. W 4 osoby może by się udało. Ale jak to zrobić na włoskim parkingu z pomocą żony? Oczywiście można poprosić kilku osiłków o pomoc. To ciągle jednak nie to. Kto próbował załadunku motocykla wie, jak ważne jest gdzie trzymać, jak się ustawić. Duża siła fizyczna czasem nie wystarcza, żeby uniknąć kłopotów.

 

Jak załadować motocykl na pick-up jednym palcem?

Przyznam, że w obawie o (niestety) jedyny motocykl w rodzinie swój pomysł przetestowałem na traktorku ogrodniczym, który tak trafił na przegląd. Pomysł polega na zastosowaniu podciągarki łańcuchowej, czasem stosowanej w warsztatach samochodowych. Za niecałe 200 zł kupiłem taką o obciążeniu do 1 tony. Wystarczy. Wszak nie ma motocykli seryjnych cięższych niż 420 kg. To w zasadzie cała inwestycja, bo pasy ściągające, taśmy do mocowania bagażu każdy już chyba ma. Jeszcze tylko porządne 4 oczka wkręcone w belki wiaty garażowej połączone grubym łańcuchem, dla bezpieczeństwa i rozkładu masy. Zrobione „na zapas”, gdyż nawet 1 oczko spokojnie utrzymało bez trzeszczeń testowy traktor o masie 220 kg.

 

Kliknij aby odtworzyć
Kliknij aby odtworzyć

 

Została najprzyjemniejsza ale i ekscytująca część pracy. Z traktorkiem poszło gładko, więc z już przetestowanym załadunkiem biorę się za motocykl. Też poszło bez problemów z moim Moto Guzzi V7 Racer. Motocykl został podczepiony do podciągarki z tyłu za górną część ramy z przodu pod główką. Nie można szukać punktów podczepienia zbyt nisko, poniżej środka ciężkości, gdyż groziłoby to jego obrotem w powietrzu. Elastyczną linką czy taśmą dobrze jest sprzęt gdzieś podczepić od tyłu. Inaczej, podniesiony w górę motocykl ma tendencje do kręcenia się. Tak było z traktorkiem, więc już przy moto byłem mądrzejszy. A obracający się ładunek to ryzyko uszkodzenia sprzętu lub samochodu.

Podciągnięty w górę niemal jednym palcem motocykl zostało już tylko postawić na pace pick-up-a. Manewrując delikatnie można to zrobić zupełnie w pojedynkę. Później zostało już tylko ciągle wiszący na łańcuchu motocykl delikatnie opuścić i przymocować. Na pick-up-e punktów mocowania nie brakuje, więc sprawa jest prosta i bezpieczna. Wypróbowałem zarówno transport idealnie na wprost jak i po skosie z przednim kołem wciśniętym w róg paki. Drugi miał ten urok, że motocykl odebrany z serwisu, dodatkowo pięknie wyczyszczony, okazale się prezentował we wstecznym lusterku…

Pick-up z podwójną kabiną nie ma ogromnej paki ładunkowej, więc oczywiście transport motocykla musi być z otwartą burtą. Nie jest to problem. Burtę można obciążać do 220 kg. Transport z zamkniętą burtą/klapą przestrzeni ładunkowej będzie możliwy pick-up-em z pojedynczą kabiną, ale te ponieważ są jedynie 2- miejscowe (wersje amerykańskie często 3-osobowe) raczej nie są wykorzystywane przez rodziny jako pojazd na co dzień lub podróże.

W pick-up-e z podwójną kabiną /u mnie: Ford Ranger/ mamy ok. 180 cm długości dla motocykla ustawionego równo na wprost, i ok. 200 cm w poprzek. Mogłoby być nawet więcej, ale jak większość użytkowników pickupa mój wyposażony jest w zwijaną roletę, więc jej skrzynia ogranicza nieco maksymalną długość przestrzeni bagażowej. Jak by nie liczyć, zmieści się nawet najdłuższy motocykl. Nowy Triumph Rocket III ma np. rozstaw osi 1677mm. Można jeszcze wykorzystać podstawkę pod przednie koło, albo ustawić moto w całości na szynie z podpórkami do przewozu motocykla jak busie lub przyczepie, ale to już raczej detale w rozwoju transportu motocykla na pick-up-e. Szyna może mieć sens przy przewozie najdłuższych i najcięższych motocykli. Ułatwi nieco załadunek i zmniejszy obciążenie klapy przestrzeni bagażowej.

 

Gdzie rozładować?

Tego w terenie jeszcze nie ćwiczyłem, ale liczę na uprzejmość np. właściciela małej stacji benzynowej, który pozwoli przerzucić linę holowniczą przez belkę wiaty i podczepić do niej podciągarkę łańcuchową. Ta oczywiście podróżuje ze mną. Można też szukać jakiejś hali, rampy. Czegokolwiek do czego można się podczepić podciągarkę. U mnie rozładunek motocykla w wiacie garażowej zajął może 15 minut. Przy rozładunku też warto sprzęt do czegoś przyczepić, przeciwdziałając bujaniu się motocykla choćby o burty samochodu. W trosce o uniknięcie choćby drobnych uszkodzeń w samochodzie, lub -co dla każdego motocyklisty byłoby dużo bardziej bolesne- w ukochanym motocyklu. Asysta drugiej osoby do lekkiego przytrzymania motocykla dla przeciwdziałania rozbujaniu to już 100% zabezpieczenie.

Kilka zdjęć i filmy mam nadzieję dobrze ilustrują, o co wy tym chodzi. Po drodze, jadąc Rangerem z V7-ką na pace zauważyłem, sporo ciekawych spojrzeń, wskazujących, że ten sposób przewożenia motocykla w mroźny luty 2021 wzbudzał zainteresowanie. Covid jak się wyszczepimy, liczę, że się skończy, i z przyjemnością wybiorę się z rodziną na dłuższy wypad samochodowo- motocyklowy. To da się połączyć!

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarjanTreść komentarza: "Świetnie wkomponowana" jest studzienka teletechniczna pod drzewem widoczna na zdjęciach 20-21. Komuś chyba zabrakło wyobraźni... 🙄Data dodania komentarza: 7.01.2026, 11:55Źródło komentarza: MYSZKÓW. ZOBACZ JAKIE SĄ EFEKTY REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA PO ROKU PRAC. ZDJĘCIAAutor komentarza: DoktorTreść komentarza: Trzeba być kompletnym i.... rantem, aby podawac nazwy leków jakie zażyła nastolatka. Inni maja wzór. MatołyData dodania komentarza: 6.01.2026, 11:55Źródło komentarza: WYPIŁA „KOKTAJL ŚMIERCI”. 21 LATKA NIE ŻYJE. NIEJASNA ROLA JEJ PARTNERAAutor komentarza: KoleśTreść komentarza: No fajnie. Nie wiedziałem że Redakcja GM jest takim fanem PRL-u. Ale w końcu czym za młodu nasiąknie tym na starość trąci. Ale do rzeczy. Ten rozwój o którym piszecie miał miejsce za Gierka. Potem już było znacznie gorzej. A do 35 lat od kiedy KGHM się sprywatyzowało, to załoga tego koncernu zmalała kilkukrotnie. I nie jest to wynikiem nowych technologii, a jedynie ograniczeniem produkcji.Chociaż popyt w epoce elektroniko i fotowoltaiki jest gigantyczny. Warto też zobaczyć co w tym miasteczku wyprawia się np z oświatą zawodową. Można powiedzieć że to piramidalna katastrofa. Jeszcze ciekawiej jest ze służbą zdrowia. Proponuję również Redakcji pooglądać sesje tego miasteczka. Włos na głowie staje dęba. Całej Redakcji i czytelnikom dobrej zabawy życzę na sesjach tego grajdoła na wymarciu.Data dodania komentarza: 6.01.2026, 01:09Źródło komentarza: MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nasAutor komentarza: Stary pamietliwyTreść komentarza: Proponuje poszukać coś o firmie CUPRUM zarejestrowanej w Warszawie. No i jeszcze zobaczyć firmę o tej samej nazwie w Kanadzie w której KGHM zainwestował miliardy i nie dostał koncesji górniczej od rządu kanady. Warto też poszukać jakie i kiedy i gdzie (bo to jest skandal) koncesje wydobywcze dostała ta firma Warszawska. Ile akcji KGHM-u ma jeszcze dziś Polska? O kiedy one tak drastycznie stopniały. I ostatecznie te fajowe zdjęcia dodać do archiwum, bo to już tylko historia. Chociaż o tym jakoś wszyscy zapomnieli , a było całkiem niedawno bardzo głośno.Data dodania komentarza: 5.01.2026, 23:19Źródło komentarza: MYSZKÓW PRZED WAŻNĄ DECYZJĄ O ROZWOJU NA 100 LAT: lekcja z Lubina szansą dla nasAutor komentarza: Mieszkanie te miastaTreść komentarza: Mam pytanie- KTO I KIEDY WYBUDOWAŁ TEN BUDYNEK? KTO ODKUPIŁ TEREN POD TYM BUDYNKIEM, KTÓRY WCZEŚNIEJ SAM SPRZEDAŁ O ILE DOBRZE PAMIĘTAM ZA 10 RAZY MNIEJSZĄ SUMĘ? No kto to wszystko uczynił.Data dodania komentarza: 5.01.2026, 10:20Źródło komentarza: NOWA SZKOŁA PODSTAWOWA FUNDACJI „ELEMENTARZ” ROZPOCZĘŁA DZIAŁALNOŚĆ W MYSZKOWIE J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Jest Pani/Pan w całkowitym błędzie. Budynek w którym działa szkoła Fundacji "Elementarz" jest w 100% prywatny, Miasto Myszków nie ma z nim nic wspólnego. Natomiast jeśli chodzi o funkcjonowanie szkoły, to cieszy nas, że temat wywołuje taką dyskusję. Coraz więcej informacji jest na ten temat, że szkoły publiczne w Polsce są edukacyjnie i wychowawczo niewydolne stąd choć dzieci ubywa to rośnie zapotrzebowanie na konkurencję edukacyjną. Jeżeli ta szkoła odniesie sukces, będzie to większa presja na szkoły samorządowe, żeby się zmieniały. Podstawy programowe są oczywiście takie same, ale już sposób pracy szkoły: tu wiele zależy od dyrekcji i nauczycieliData dodania komentarza: 5.01.2026, 09:49Źródło komentarza: NOWA SZKOŁA PODSTAWOWA FUNDACJI „ELEMENTARZ” ROZPOCZĘŁA DZIAŁALNOŚĆ W MYSZKOWIE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama