Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 12 kwietnia 2026 22:23
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Najlepsze życzenia z okazji 70. urodzin!

Dokładnie 70 lat temu z linii produkcyjnej zakładu w Wolfsburgu zjechał van pierwszej generacji (T1) w kolorze gołębiego błękitu i podwoziem o numerze 20-1880. Trafił on do fabryki w Hildesheim i miał być przeznaczony do użytku komercyjnego, by służyć do transportu towarów z punktu A do B. Potem jednak zupełnie zniknął, błąkając się po prywatnych kolekcjach, aby ponownie pojawić się na początku lat 90-tych. Przeszedł gruntowny remont i po całkowitej renowacji w 2014 roku wzbogacił kolekcję Pojazdów Klasycznych VWCV. Świętując 70. rocznicę jego powstania cofamy się w czasie, by poznać historię pierwszego egzemplarza Bulli.
Podziel się
Oceń

Bulli niekwestionowanym hitem 
Produkcja pojazdów „VW Transporter” typu 2 (Typ 1 to VW Beetle) ruszyła pełną parą 8 marca 1950 r.. Bulli – bo tak nazywano wozy typu 2 – był jaśniejącym punktem w czasach niemieckiego cudu gospodarczego i szybko okazał się ulubieńcem na rynku. 5 sierpnia tego samego roku z taśmy montażowej zjechała niebieska furgonetka o numerze podwozia 20-1880, będąc pierwszym Bulli’m w tej części Dolnej Saksonii. Po drogach i wąskich uliczkach Hildesheim jeździła przez 23 lata, po czym sprzedano ją pasjonatowi samochodów. 
Nieatrakcyjna „używka” 
Nie zagrzała tam jednak miejsca. Między 1973 a 1992 rokiem co jakiś czas zmieniała właścicieli. Ostatni z kolekcjonerów postanowił się jej w końcu pozbyć, jednak okazało się to niezwykle trudne. Nie pomogły ogłoszenia publikowane w magazynie prowadzonym przez fanklub „Brezelfenstervereinigung e.V.”. Wszystko wskazywało na to, że używany „samochód użytkowy” nie był w tamtych czasach szczególnie atrakcyjny dla potencjalnych nabywców. Sprawy nie ułatwiały też realia rynku prasowego, ponieważ ogłoszenie nie zawierało zdjęcia i mogło mieć maksymalnie trzy wiersze tekstu. Właściciel tak długo ponawiał swoją ofertę, dopóki nie trafił na nią Dane Tonny L.. Kiedy w rozmowie telefonicznej Tonny dowiedział się, że pojazd ma najniższy znany wówczas numer podwozia wśród modeli Bulli, kupił auto w ciemno! 
Druga młodość Sofie 
W dumnym wieku 42 lat samochód trafił do Danii. Choć pojazd miał przejechane niespełna 100 000 kilometrów, do nowego miejsca dotarł na ciężarówce. Aby po 19 latach poza drogą mógł znowu wyruszyć na szlak, wymagał gruntownej naprawy. Nowy właściciel od razu wiedział, że dokonał dobrego wyboru i postanowił nadać swojej nowej zdobyczy imię. Wybrał „Sofie” – na cześć pierwszego modelu T1 dostarczonego na wyspy. 
Prace nad „Zosią” ruszyły z początkiem wejścia w XXI wiek. Pełna renowacja była tak kosztowna i czasochłonna, że zakończyła się dopiero po 3 latach – wiosną 2003 roku. Pierwszą jazdę próbną odbyli wspólnie na zlot VW w Bad Camberg. Podróżując razem po Europie pokonali ponad 20 000 kilometrów. Często odwiedzali zloty Bulli, gdzie Sofie zawsze stanowiła główną atrakcję. Nic dziwnego, że ta niezwykła furgonetka w odcieniu gołębiego błękitu zdobyła nagrodę „Najpiękniejszego Bulli”. Zawsze była także najstarsza ze wszystkich. 
Choć przeżyli wspólnie emocjonujące chwile, przyszedł czas kiedy Tonny poczuł, że jest już za stary, aby wciąż być w „drodze”. Chętniej przebywał w domu, niż w dalekich trasach. Nie chciał jednak, żeby Sofie znowu zastygła pod zakurzoną plandeką i marzył, by jego wóz nadal cieszył oczy fanów motoryzacji. 
Emerytura? W żadnym wypadku! 
Okazja do ofiarowania pojazdowi nowego życia pojawiła się w 2014 roku. Podczas wizyty następcy tronu Danii w Volkswagen Commercial Vehicles w Hanowerze, towarzyszący spotkaniu importer wspomniał o Duńczyku, który jest właścicielem modelu Bulli z 1950 roku i szuka dla auta nowego domu. Niedługo później z Tonnym skontaktował się przedstawiciel działu oldtimerów VWCV. Dyskusje trwały bardzo długo, ale ostatecznie właściciel nie mógł ukryć ekscytacji, że Sofie miała szansę stać się ważną częścią kolekcji Volkswagen Samochody Dostawcze: „Dlatego wolałbym sprzedać wam Sofie, gdzie nadal będzie mogła wywołać uśmiech na twarzach ludzi… :-)”. Umowa stała się więc faktem, a najstarszy błękitny Bulli przyjechał do Hanoweru, określanego miastem Bulli. Tonny nie ukrywał wzruszenia: „Wiem, że najlepiej poradzi sobie w domu”. Miał rację. Od tego czasu Sofie wiele już przeżyła, uszczęśliwiła niezliczone rzesze ludzi i przywróciła wiele wspomnień. Czy to w zakładzie w Wolfsburgu, w Hildesheim, czy w Hanowerze – gdy tylko Sofie się pojawi, każdy chce mieć z nią zdjęcie, jak gdyby była gwiazdą na czerwonym dywanie. I w zasadzie nią jest – niekwestionowaną gwiazdą Bulli. Swoje 70. urodziny świętowała z innymi klasycznymi pojazdami z kolekcji VWCV Oldtimer. Plotka głosi, że mieli świeży olej silnikowy i pyszne ciasto. Zatem zdrowie za kolejne 70 lat, droga Sofie!
Dane techniczne:
Rok produkcji: 1950 
Kolor: Dove Blue L 31 
Numer podwozia: 20-1880 
Silnik: 4-cylindrowy 4-suwowy silnik typu bokser chłodzony powietrzem z tyłu 
Prędkość maksymalna: 80 km/h przy 3300 obr./min 
Pojemność silnika: 1131 cm3 
Masa własna: 990 kg 
Ładowność: 760 kg 
Moc: 18 kW / 25 KM przy 3300 obr./min 
Wymiary: długość 4100 mm x szerokość 1700 mm x wysokość 1900 mm
Opr. Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. (Red)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Narodowość lekarzy nie ma znaczenia, tylko ich wykształcenie, kompetencje. Znamy mieszkankę z Żarek-Letniska która od lat jest naukowcem na Cambridge, wcześniej też na Oxrford. Nikt jej nie pytał o narodowość, tylko co umie. Dlatego też nie pytamy "Obywatela" czy np. obrzezany, czy lubi kobitki czy mężczyzn. Za to stawiamy tezę że to zakompleksiony, sfrustrowany obywatel pełen strachu nie wychylający się ze swojej zastraszonej norkiData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:16Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Piszcie prawdę ‼️ jakiej narodowości byli Ci wspaniali 3 muszkieterowie i co sobą prezentowali ⁉️ i jakie powiązania łączą jednego z nich z obecną nowo zatrudnioną naczelną pielęgniarką szpitala (a przy okazji za co pani pielęgniarka straciła poprzednią pracę) ⁉️ no gazeto posłuchaj dwoma uszami a nie tylko tym, które tylko tobie wygodne (o zgrozo dla mieszkańców powiatu, którzy teraz muszą trafiać na SOR do Zawiercia lub Częstochowy i myślę, że w większości tęsknią za IP Myszkowskiego Szpitala) ‼️ dziwne to gazetowe kibicowanie w rozwalaniu Szpitala, który dawał bezpieczeństwo ogromnie starszych i schorowanych ludzi... no chyba, że bardziej potrzebują plastyki żołądka zamiast leczenia np. zaostrzenia niewydolności krążenia... nie wspomne o porodówce...‼️ ps. małe litery nieprzypadkoweData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:12Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: zsaTreść komentarza: Zadajmy sobie pytanie- "Kto jest prawdziwą ofiarą tej sekty?". I tu odpowiedź jest oczywista. Ofiarą są mieszkańcy Czatachowy z Pustelnikiem Jerzym na czele. Przypominam wiec, że ten cały kompleks założyli Pustelnicy. Potem podjęli oni , przy wydajnej pomocy Nadleśnictwa, wraz z mieszkańcami budowę Kościołka, Całymi latami ludność Czatachowy opodatkowała się na ten cel. A gdy kompleks powstał Arcybiskup Depo nasłał na nich księdza egzorcystę, który od pierwszego dnia został przez prawowitych właścicieli, czyli mieszkańców odrzucony. Biskup Depo na to wszystko całymi latami nie reagował. Chociaż mieszkańcy wielokrotnie do niego sie dobijali w tej sprawie. Ostatecznie mieszkańcy przestali chodzić do jakby nie mówić własnej świątyni, Bo to co się tam wyprawia prosi o pomstę do nieba. Twierdzi Pani, że przywódca sekty to zacny ksiądz, a za całą waszą grupą stoi Duch Święty.. No to skoro cała ta wasza sekta jak jest taka UCZCIWA I HONOROWA NIECH ODDA MIESZKAŃCOM ICH WŁASNOŚĆ. Bo widzi Pani, jest takie Boskie Przykazanie- NIE KRADNIJ !!! .A przecież właśnie z ordynarną kradzieżą mamy tu do czynienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:49Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Miara człowieczeństwa jest stosunek do zwierzątTreść komentarza: Brawo 👏👏 tacy zwyrodnialcy powinni być karani zawsze!!! karą bezwglednego wiezienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:08Źródło komentarza: KARA BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA ZA ZABICIE KRÓLIKÓW MINIATUROWYCH J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak, orzekający w tej sprawie sędzia Tomasz Goszczyński jest tzw. "neo-sędzią", został powołany do Sądu Rejonowego w Myszkowie w wyniku konkursu ogłoszonego przez nieuznawaną Krajową Radę Sądownictwa, ogłoszenie Monitor Polski 2023 poz. 854. , uchwała neo-krs Nr 67/2025 z dnia 2025-02-20. Wręczenie nominacji dnia 2025-06-17Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:32Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Maria SzefczykTreść komentarza: Ks. Daniel Gallus jest jednym z najlepszych duchownych katolickich jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam , dzięki ktòremu tysiące ludzi się nawracało i zmieniało swoje życie. Jeździłam na spotkania z ojcem Danielem przez ponad 10 lat co miesiąc , byłam także na prowadzonych przez niego rekolekcjach . Ten człowiek był zawsze miły , grzeczny , cierpliwy , całkowicie oddany Panu Bogu i ludziom. Od chwili nałożenia na niego kary suspensy przestałam jeździć ale tylko i wyłącznie dlatego , żeby nie być wydaloną z KK , bo taki jest przepis kościelny , bo inaczej nadal bym tam jeździła i nie tylko ja ale także tysiące innych osòb. Bardzo cierpię z tego powodu , że nie mogę uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez ojca Daniela bo to prawdziwy duchowny i katolik , bardzo Duszpasterz. Ta pani Agnieszka B ( świadek w sądzie ) robiła sobie i nadal chciała robić sobie przy ojcu Danielowi niezły biznes podobnie jak ten drugi świadek , ktòry kasował duże pieniądze za postòj autokaru , ktòrym ludzie przyjeżdżali aby się modlić brał kilka lat temu po 100 zł. ( wiem , bo sama mu płaciłam nie wiedząc , że to prywatna osoba robi sobie taki biznes , myślałam , że to wspòlnota to robi , bo też pozakładali sobie kamizelki podobnie jak mieli ludzie ze wspòlnoty. Ten cały biznes , ktòry prowadziła pani Agnieszka B , to też myślałam , że to wspòlnota zarabia a tak nie było. Oskarżenia kierowane przeciwko ojcu Danielowi i wspòlnocie MiMJ przez tych niegodziwych świadkòw są fałszywe i bardzo krzywdzące. Ojciec Daniel był przeciwny postawom wykorzystującym pielgrzymòw. Na spotkaniach były serwowane za darmo ciepłe posiłki , kiedyś jak był duży upał to była rozdawana za darmo woda mineralna czy źròdlana , było też rozdawane za darmo małe Pismo Święte, na tygodniowych rekolekcjach w Pustelni w Czatachowie a także w inne dni była dostępna za darmo i bez ograniczeń kawa , herbata ( można sobie było brać i zaparzać ile się chciało) , słodycze i inny poczęstunek . Pamiętam jak w czasie przerwy między modlitwami sam ojciec Daniel nakładał mi bigos , bardzo smaczny . Serce boli , że niszczy się tak bardzo dobrego kapłana jakim jest ojciec Daniel. Jak bardzo pragnę i proszę Pana Boga i Matkę Najświętszą Maryję , żeby się już ten koszmar niszczenia księdza Daniela Gallus skończył i żeby Kuria pogodziła się z Ks. Danielem i cofnęła mu wszystkie kary przywracając na Łono KK i żebyśmy mogli jeździć do Czatachowy i modlić się z księdzem Danielem i korzystać bez ograniczeń z jego kapłańskiej posługi.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 06:54Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZI
Reklama
Reklama
Reklama