Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 17:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

OSZUŚCI WYKORZYSTUJĄ NAWET KORONAWIRUSA

O tym, że pomysłowość oszustów nie zna granic mogliśmy się przekonać już wielokrotnie. Również korona wirus jest dla niektórych sposobem na wzbogacenie się. Policja ostrzega przed korzystaniem z ofert osób, które proponują zakup środków, które rzekomo zwalczają wirusa. Produkty o „cudownych właściwościach” mogą być sprzedawane przez Internet. Oszuści mogą tez podszywać się pod instytucje i organizacje, które zwalczają i zapobiegają szerzeniu się wirusa.
Podziel się
Oceń

OSZUŚCI WYKORZYSTUJĄ NAWET KORONAWIRUSA
O tym, że pomysłowość oszustów nie zna granic mogliśmy się przekonać już wielokrotnie. Również korona wirus jest dla niektórych sposobem na wzbogacenie się. Policja ostrzega przed korzystaniem z ofert osób, które proponują zakup środków, które rzekomo zwalczają wirusa. Produkty o „cudownych właściwościach” mogą być sprzedawane przez Internet. Oszuści mogą tez podszywać się pod instytucje i organizacje, które zwalczają i zapobiegają szerzeniu się wirusa.
- W Polsce odnotowano pierwsze zachorowania na koronawirusa, a policjanci w ostatnim czasie otrzymali sygnały o przypadkach oszustw z tym związanych. W sieci pojawiły się oferty sprzedaży środków m.in. amuletów czy cudownych herbatek, które mają rzekomo uchronić przed zachorowaniem na koronawirusa czy też w przypadku zarażenia spowodować cudowne ozdrowienie. Problem dotyczy nie tylko nieuczciwych sprzedawców, ale i podszywania się pod Służby Sanitarne i Ministerstwo Zdrowia oraz inne instytucje i organizacje, które walczą z rozprzestrzenianiem się i szerzeniem koronawirusa. Odnotowano przypadki nieuczciwych ofert i rozpowszechniania nie tylko w Internecie nieprawdziwych informacji dotyczących właśnie ewentualnych metod leczenia tego wirusa – informuje Policja.
Należy być ostrożnym. Złym pomysłem jest zakup wspaniałych środków, które rzekomo mają nas uchronić przed zachorowaniem. Nie powinniśmy tez wpuszczać do domu osób, które oferują takie produkty do sprzedaży. O takich przypadkach powinniśmy informować Policję.
Informacji o koronawirusie możemy szukać na stronach internetowych Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, Państwowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, Światowej Organizacji Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Jednocześnie resort zdrowia wdraża ścisły nadzór nad osobami objętymi kwarantanną domową. Policjanci będą przynajmniej raz na dobę sprawdzać, czy osoby te znajdują się w miejscu kwarantanny oraz czy nie potrzebują pomocy. Zebrane informacje będą przekazywane do służb sanitarnych i wojewodów. Sprawdzenie ma się odbywać głównie telefonicznie. Kontakt z policjantami ma zapewnić bezpieczeństwo zarówno funkcjonariuszom jak i osobom objętym kwarantanną. Czynności wykonywać będą tylko i wyłącznie funkcjonariusze umundurowani – informuje Policja.
TYDZIEŃ Z PRACY STRAŻAKÓW
27 lutego. Awaria rury wodociągowej spowodowała zalanie piwnicy w Miejskim Domu Kultury w Myszkowie. Interweniować musieli strażacy, którzy wypompowali nadmiar wody/
***
Na drodze pomiędzy Moczydłem i Żarkami miała miejsce kolizja dwóch osobówek, którymi podróżowały w sumie trzy osoby. Jeden z samochodów był w rowie, drugi na jezdni. Droga była nieprzejezdna.
Strażacy odłączyli akumulatory w pojazdach i zakręcili zawór instalacji gazowej. Pasażerka Peugeota zaczęła uskarżać się na ból. Udzielono jej pierwszej pomocy, a następnie przekazano kobietę pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego. Kobieta nie wymagała hospitalizacji.
Druhowie udrożnili pas jezdni i kierowali ruchem. Następnie uprzątnęli pozostałości po kolizji, a samochody zabrała pomoc drogowa.
***
Strażacy zostali zawiadomieni, że do studni przy ul. Nadrzecznej w Jastrzębiu wpadł niewielki pies. Na miejscu druhowie wyciągnęli zwierzaka ze studni. Psa ogrzano, podano mu tlen i wykonywano masaż serca. Właścicielka czworonoga zabrała go do weterynarza w Poraju. Właz do studni zabezpieczono, a o zdarzeniu poinformowano Urząd Gminy w Poraju.
29 lutego. Wiatr zerwał blaszaną wiatę autobusową przy ul. Grabowej w Pińczycach. Wiata „wylądowała” na płocie jednej z posesji. Strażacy tymczasowo przytwierdzili wiatę do fundamentu. O zdarzeniu zawiadomiono pracownika ZUK Koziegłowy.
2 marca. W Rzeniszowie ciężarówka zjechała do rowu. Pojazdem przewożono kruszywo sypkie. Ciężarówka leżała na boku w przydrożnym rowie. Gdy na miejsce dojechali strażacy, kierowca ciężarówki znajdował się już pod opieką Zespołu Ratownictwa Medycznego. Druhowie kierowali ruchem i uprzątnęli pozostałości po wypadku z jezdni. W czasie wyciągania ciężarówki z rowu zablokowano ruch na DK 1 w kierunku Katowice-Częstochowa. Ciężarówkę zabrała pomoc drogowa, a kierowca trafił do myszkowskiego szpitala.
***
Na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Woźnickiej w Koziegłowach doszło do kolizji Volkswagena Passata i Volkswagena Caddy. W obu pojazdach podróżowali tylko kierowcy, którzy nie potrzebowali pomocy medycznej.
Strażacy odłączyli zasilanie w obu samochodach, kierowali ruchem i uprzątnęli jezdnię z pozostałości po kolizji. Caddy zabrała pomoc drogowa, natomiast Passat został zabezpieczony przez właściciela we własnym zakresie.
3 marca. W Myszkowie przy ul Kościuszki miał miejsce wypadek osobowego Renault Laguna i motocykla Yamasaki. Strażacy odłączyli źródła zasilania i udzielili pierwszej pomocy motocykliście. Uprzątnęli pozostałości po wypadku i kierowali ruchem. Zespół Ratownictwa medycznego zabrał poszkodowanego do szpitala.
Policja dopuściła do ruchu Renault Lagunę, natomiast motocykl zabrała rodzina właściciela. W czasie prowadzonych działań jeden pas drogi był zablokowany, a ruch odbywał się wahadłowo.
***
Na ul. Niegowskiej w Żarkach samochód osobowy zjechał na łuku z drogi, uderzył w betonowy mostek i wrócił na jezdnię, blokując jeden pas ruchu.
Autem podróżował tylko kierowca. Strażacy odłączyli akumulator w pojeździe i kierowali ruchem. W czasie działań kierowca osobówki zaczął skarżyć się na ból głowy. Udzielono mu pierwszej pomocy. Następnie mężczyzna trafił pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego, który zabrał go do myszkowskiego szpitala. Samochód zabrała pomoc drogowa. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama