Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 20:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RUSZYŁ MATURALNY MARATON

(Myszków) Matura 2019 ruszyła tuż po długim weekendzie majowym. Swoje zmagania z egzaminem dojrzałości abiturienci rozpoczęli 6 maja od języka polskiego, 7 maja czekał na nich poziom podstawowy z matematyki, a 8 maja – język angielski. Od 9 do 22 maja potrwają również egzaminy ustne z języków: polskiego, łemkowskiego, kaszubskiego oraz języków mniejszości narodowych. Z kolei od 6 do 25 maja maturzyści zmagać będą się z ustnymi egzaminami z nowożytnych języków obcych. Egzaminy maturalne potrwają do 23 maja. Uczniowie obowiązkowo muszą zmierzyć się z językiem polskim, matematyką, językiem obcym nowożytnym i co najmniej jednym przedmiotem dodatkowym.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Matura 2019 ruszyła tuż po długim weekendzie majowym. Swoje zmagania z egzaminem dojrzałości abiturienci rozpoczęli 6 maja od języka polskiego, 7 maja czekał na nich poziom podstawowy z matematyki, a 8 maja – język angielski. Od 9 do 22 maja potrwają również egzaminy ustne z języków: polskiego, łemkowskiego, kaszubskiego oraz języków mniejszości narodowych. Z kolei od 6 do 25 maja maturzyści zmagać będą się z ustnymi egzaminami z nowożytnych języków obcych. Egzaminy maturalne potrwają do 23 maja. Uczniowie obowiązkowo muszą zmierzyć się z językiem polskim, matematyką, językiem obcym nowożytnym i co najmniej jednym przedmiotem dodatkowym.


 

Matura pisemna z języka polskiego odbyła się 6 maja. Na napisanie matury podstawowej uczniowie mieli 170 minut. Arkusz egzaminacyjny składał się z dwóch części. Pierwsza z nich sprawdzała stopień rozumienia różnych warstw tekstu nieliterackiego, umiejętność przekształcania takiego tekstu, a także świadomość językową zdającego. W drugiej części arkusza zamieszczono dwa tematy, z których zdający musieli wybrać jeden - mogli opisać czym dla człowieka może być wolność, odwołując się do „Dziadów” Adama Mickiewicza oraz wybranego tekstu kultury lub dokonać interpretacji wiersza „Samotność” Anny Świrszczyńskiej.


 

O wrażeniach po pierwszym dniu matur i planach na przyszłość rozmawialiśmy z abiturientami z Liceum Ogólnokształcącego im. mjr. Henryka Sucharskiego w Myszkowie.


 

- Było całkiem ciekawie. Znaczy nie stresowałam się jakoś bardzo i skupiłam się na robieniu zadań, jednak bałam się trochę na koniec, że zrobiłam błąd kardynalny, ale się okazało, że nie. Błąd kardynalny to taki, przez który można nie zdać matury. Ja liczę na to, że on jednak nie był kardynalny. Na pewno nie jest kardynalny, więc jest dobrze. Temat „czym dla człowieka jest wolność” był dla mnie mega przystępny, bo dawał tak naprawdę duże pole do popisu. Teraz planuję dostać się na medycynę. Dużo miast biorę pod uwagę, ale wszystko zależy od tego jak mi pójdzie matura, dlatego nie nastawiam się na konkretne miejsce, chociaż najbardziej chciałabym Wrocław - mówiła nam o swoich wrażeniach Lena.


 

- Ja będę składała na medycynę, stomatologię, kosmetologię i ewentualnie psychologię, i zobaczymy jakie będą wyniki, chociaż najbardziej chciałabym dostać się na psychologie do Łodzi - swoimi planami na przyszłość podzieliła się też Gabrysia.


 

- Myślę, że matura poszła całkiem dobrze. Ogółem była dosyć trudna i nie spodziewałam się Dziadów na wypracowaniu. Zdecydowanie trudniejsza niż próbna. W planach mam teraz filologie hiszpańską w Katowicach. Troszeczkę boje się matematyki, ale mam nadzieję, że mi dobrze pójdzie – Klaudia.


 

- Dziady cz III zaskoczyła na polskim. Nie spodziewaliśmy się. Spodziewamy się, że zdamy, bo my jesteśmy „mat-fizy” i będziemy się skupiać bardziej na matematyce. Na studia wybraliśmy polibudy. Ja informatyka w Gliwicach, a kolega planuje robotykę. - komentują maturzyści.


 

- Spodziewałam się pana Mateusza, „Pana Tadeusza” znaczy tak właśnie plącze mi się język. Matura nie była aż tak trudna jak się spodziewałam, ale nie była aż tak prosta jak się spodziewałam. Na pewno było o wiele łatwiej niż na próbnej. Było kilka błędów, to na pewno, stres zrobił swoje. No ale zobaczymy co będzie. Na ten moment myślę o psychologii, HR, oraz kosmetologii. Są to dwa różne kierunki, ale chciałabym mieć jakieś koło ratunkowe. A w wakacje, staż. Najpierw 6 miesięczny staż, potem 6 miesięcy pracy. Chcę obyć się z ludźmi, bo wiem, że moja praca w przyszłości będzie musiała być związana z ludźmi, dlatego że ja uwielbiam pracować z ludźmi – o swoich wrażeniach tuż po maturze mówiła nam Agnieszka.


 

- W sumie to ok. Spodziewaliśmy się czegoś trudniejszego, ale temat wypracowania był całkiem przystępny. Jestem w miarę zadowolony, bo jednak pozostałe zadania były dość skomplikowane. Teraz chciałbym dostać się na geodezje – Paweł


 

- Wrażenia całkiem pozytywne. Myślałem, że będzie trudniej, ale jednak okazało się bardzo fajnie. Jestem zadowolony. Myślę o straży pożarnej, a jeśli się nie powiedzie w tym roku, alternatywą będzie dla mnie ratownictwo medyczne - przekazał Adam


 

- Myślę, że dobrze nam poszło. Ja tam czułam, że będą Dziady. Temat wypracowaniu całkiem w porządku. Trochę teksty były ciężkie, ale też do rozgryzienia. Nie było tragedii. Na przyszłość medycyna, bądź coś związanego z medycyną - mówili Marta i Jakub.


 

We wtorek maturzyści pisali obowiązkowy egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Arkusz egzaminacyjny składał się z trzech rodzajów zadań. Pierwsza część zawierała zadania zamknięte wraz z podanymi odpowiedziami, z których jedna była poprawna. Drugą część stanowiły zadania otwarte krótkiej odpowiedzi - każdy maturzysta musiał podać zwięzłe uzasadnienie swojego rozwiązania. Ostatnia część arkusza egzaminacyjnego zawierała zadania otwarte rozszerzonej odpowiedzi, gdzie wymagane było przedstawienie sposobu rozwiązania problemu i samej ścieżki rozumowania. Maturzyści zmagając się z królową nauk w czasie 170 minut musieli wykazać się m.in. znajomością pojęcia funkcji, własności figur geometrycznych czy umiejętnością rozwiązywania równań i nierówności.


 

Środa była kolejnym dniem maturalnych zmagań. Po godzinie 9 maturzyści przystąpili do pisemnego egzaminu z języka angielskiego na poziomie podstawowym, a o godz. 14 na poziomie rozszerzonym.


 

- Polski był zdecydowanie trudniejszy niż w zeszłym roku, zwłaszcza, że trzeba było postawić własną tezę, a nie wybrać sobie, jak w tamtym roku. Matematyka była dużo prostsza, zadania otwarte były super. Myślę, że angielski też był prosty – dzielili się wrażeniami maturzyści po kolejnym dniu egzaminów.


 

W przyszłym tygodniu odbędą się egzaminy m.in. z chemii, informatyki, języka niemieckiego, francuskiego, rosyjskiego i geografii. W trzecim, ostatnim tygodniu matur zaplanowano takie przedmioty jak np. fizyka i astronomia, historia oraz języki hiszpański i włoski. Wyniki matur zostaną ogłoszone 4 lipca. Egzaminy poprawkowe, choć mamy nadzieję, że wszyscy maturzyści poradzą sobie z maturą bez większych problemów, zaplanowano na 20 i 21 sierpnia. (AB)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama