Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 14 maja 2026 10:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Ubojnia Kowalczyk odznaczona przez Prezydenta RP

Prezydent Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski  wręczył właścicielom firmy PPHU Henryk Kowalczyk z Bargieł (gmina Konopiska) tytuł Wicemistrza Krajowego za rok 2012 w kategorii FIRMY.  Uroczystość odbyła się w Warszawie 11 czerwca, gdzie z rąk Prezydenta RP wyróżnienie odebrali państwo  Danuta i Henryk Kowalczykowie. Ubojnia Kowalczyk, która w ciągu ostatnich kilku lat zainwestowała około 30 mln zł w rozwój nowoczesnej ubojni bydła zdobyła również Grand Prix 2012 i tytuł Orła Agrobiznesu  za „Dynamiczny rozwój i utrzymanie sukcesu rynkowego”. Firma świetnie radzi sobie na rynku mięsa, choć ta sama Rzeczypospolita w traktowaniu firm tej branży zachowuje się wyjątkowo niekonsekwentnie. Najpierw firmie przyznano spore dotacje na rozwój, w tym również na budowę osobnej linii do uboju rytualnego, a później najpierw polski rząd, a teraz Sejm RP doprowadziły do zakazu uboju rytualnego. Wybudowana kosztem kilku milionów złotych linia do uboju koszernego, wybudowana ze wsparciem środków unijnych, stoi nieużywana od grudnia 2012. Koszernie nie została w Bargłach ubita ani jedna sztuka bydła, choć Zakład Rozbioru Mięsa Henryk Kowalczyk ma wszystkie certyfikaty wspólnot religijnych żydowskich i muzułmańskich.  Ale z dyplomu od Prezydenta RP, z szacunku dla urzędu, państwo Kowalczykowie jednak są bardzo dumni. Wisi w gabinecie na honorowym miejscu. Obok dyplomów i statuetek wyróżniających firmę za jej antrykot, rostbef, polędwicę wołową.      
Podziel się
Oceń

 

Prezydent Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski  wręczył właścicielom firmy PPHU Henryk Kowalczyk z Bargieł (gmina Konopiska) tytuł Wicemistrza Krajowego za rok 2012 w kategorii FIRMY.  Uroczystość odbyła się w Warszawie 11 czerwca, gdzie z rąk Prezydenta RP wyróżnienie odebrali państwo  Danuta i Henryk Kowalczykowie. Ubojnia Kowalczyk, która w ciągu ostatnich kilku lat zainwestowała około 30 mln zł w rozwój nowoczesnej ubojni bydła zdobyła również Grand Prix 2012 i tytuł Orła Agrobiznesu  za „Dynamiczny rozwój i utrzymanie sukcesu rynkowego”. Firma świetnie radzi sobie na rynku mięsa, choć ta sama Rzeczypospolita w traktowaniu firm tej branży zachowuje się wyjątkowo niekonsekwentnie. Najpierw firmie przyznano spore dotacje na rozwój, w tym również na budowę osobnej linii do uboju rytualnego, a później najpierw polski rząd, a teraz Sejm RP doprowadziły do zakazu uboju rytualnego. Wybudowana kosztem kilku milionów złotych linia do uboju koszernego, wybudowana ze wsparciem środków unijnych, stoi nieużywana od grudnia 2012. Koszernie nie została w Bargłach ubita ani jedna sztuka bydła, choć Zakład Rozbioru Mięsa Henryk Kowalczyk ma wszystkie certyfikaty wspólnot religijnych żydowskich i muzułmańskich.  Ale z dyplomu od Prezydenta RP, z szacunku dla urzędu, państwo Kowalczykowie jednak są bardzo dumni. Wisi w gabinecie na honorowym miejscu. Obok dyplomów i statuetek wyróżniających firmę za jej antrykot, rostbef, polędwicę wołową.

 

Ubojnia Kowalczyk jest przykładem sukcesu, gdzie dobrze spożytkowane środki unijne przynoszą efekty.  W pierwszym etapie firma zainwestowała 10 mln zł w unowocześnienie zakładu. W drugim etapie, zakończonym w 2012 roku kolejne 20 mln zł. W 40% wydatki te sfinansowała Unia Europejska. Dzięki inwestycjom i rygorystycznemu pilnowaniu jakości firma stała się znaczącym nie tylko na polskim rynku producentem wołowiny. Od początku firma specjalizuje się w przerobie mięsa wysokiej jakości, wołowiny klasy U, E. Niestety u rolników brakuje sztuk bydła rzeźnego poszukiwanych ras dających wysokiej jakości mięsa. Ale to również szansa dla rolników z powiatów myszkowskiego, a zwłaszcza zawierciańskiego, gdzie rolnictwo w gminach Szczekociny, Żarnowiec, Pilica jest ciągle podstawową działalnością.

 

- Chętnie wesprzemy rolników w rozwoju hodowli. Doradzimy, które rasy bydła hodować, ewentualnie sfinansujemy zakup cieląt. Za gatunki mięsa klas E,U płacimy 50 gr do złotówki więcej, ale tego surowca na rynku brakuje. Moglibyśmy przerabiać go dużo więcej – mówi Henryk Kowalczyk, właściciel firmy.

 

Zakład Rozbioru Mięsa Henryk Kowalczyk od niedawna jest jednym z kilku zakładów dopuszczonych do eksportu na rynek Unii Celnej Rosji, Białorusi i Uzbekistanu. To ważny, ale trudny rynek zbytu, gdzie wejście było nawet trudniejsze niż zdobycie certyfikatów HALAL i KOSHER gmin wyznaniowych żydowskich i muzułmańskich. Te osiągnięcia są obecnie dla firmy raczej gorzkim ciężarem. Firma w 2012 roku wybudowała osobną halę i ustawiła w niej maszyny spełniające wymogi uboju rytualnego. Ale Polska (w UE ubój rytualny jest dopuszczalny, zabroniły go tylko Szwecja i Szwajcaria, gdzie przemysł mięsny to margines gospodarki) w 2012 roku złożyła zastrzeżenie do przepisów unijnych i z końcem roku ubój rytualny stał się w nielegalny. Więc w Bargłach nowa linia wybudowana ze wsparciem środków unijnych stoi bezużyteczna.  Niedawno Sejm odrzucił ustawę dopuszczającą ubój rytualny skierowaną pod głosowanie przez Ministerstwo Rolnictwa. Linia ubojowa w Bargłach stoi nieużywana.

 

Jak duże straty powoduje to dla firmy?

 

H. Kowalczyk: -Zakaz obowiązuje od 1 stycznia 2013 roku. Nie zdążyliśmy na nowej linii ubić ani jednej sztuki bydła. Ile tracimy? Nasz wstępny kontrakt opiewał na ilość do 200 sztuk bydła miesięcznie. Normalnie bijemy około 400 szt bydła, czyli ubój rytualny miał stanowić około 1/3 produkcji. Tracimy nie tylko my, ale również rolnicy, bo za bydło kierowane na mięso halal i kosher płaciliśmy 1,50 więcej  na kilogramie. U nas na linii ubojowej miało pracować 30 osób. Teraz popyt na wołowinę zmalał, więc spadły i ceny. Musieliśmy poszukać nowych odbiorców. A wołowina żywa na do uboju rytualnego jedzie teraz do Niemiec.

 

Nie chcę dyskutować o etycznej stronie uboju rytualnego. Ale zadam panu jedno pytanie. Jest pan doświadczonym rzeźnikiem. Czy zabijanie rytualne, przez podcięcie zwierzęciu gardła jest dla niego bardziej bolesne niż poprzedzone ogłuszaniem?

 

Henryk Kowalczyk: - Rytualnego podcięcia zwierzęciu gardła nie dokonuje nasz pracownik, ale rzezak, zwykle z Izraela. To zawsze bardzo profesjonalna osoba, która wykonuje jedno, zdecydowane cięcie.  Zwierzę wykrwawia się niemal natychmiast i następuje gwałtowne niedotlenienie mózgu. Zwierzę traci świadomość.  Nie chcę oceniać, czy jest to mniej czy bardziej humanitarny sposób uboju. Ogłuszanie zwierzęcia młotkiem ubojowym też bezbolesne. A śmierć, to zawsze śmierć –mówi H. Kowalczyk.

 

Ubojnia produkuje nawozy OrCal

 

Zakład Rozbioru Mięsa z Bargieł opracował nowatorską technologię produkcji nawozów organiczno-mineralnych, które stosować można zarówno w rolnictwie jak ogrodnictwie, sadownictwie. Nawozy OrCal to pierwsze w Polsce nawozy organiczno-mineralne o cechach nawozów inteligentnych. Badania wykazały, że użycie tych nawozów w porównaniu do nawozów sztucznych zwiększa wydajność zbóż nawet o 20%. W ich produkcji wykorzystywane są odpady z ubojni, w tym kości. Ale od razu można zdementować obawy, że w żaden sposób nie można ich kojarzyć z tzw. mączką kostną, niezbyt lubianą przez rolników choćby ze względu na przykry zapach. Nawozy OrCal są bezwonne.

 

Efekty praktyczne osiągnięte przez praktyków rolników stosujących nawozy  OrCal®.

 

Właściciel pierwszej linii technologicznej FuelCal stosując nawóz OrCal®  wytworzony z uppz  z ubojni trzody w ilości 4 ton na hektar  uzyskał plon pszenicy jarej 60 kwintali z hektara przy średniej zawartości białka w ziarnie 18,9%. Pszenica jara  uprawiana w tych samych  warunkach glebowych i klimatycznych bez nawozu   OrCal® dała plon 45 kwintali z hektara przy zawartości białka 13,5 %. Próba była przeprowadzona na powierzchni 60 hektarów.

 

Obecnie firma szuka rynków zbytu dla nowego rodzaju nawozów. Kontakt:   Zakład Rozbioru Mięsa Henryk Kowalczyk, Bargły, ul. Śląska 95 www.zmkowalczyk.pl

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama