Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 11:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

STAW CZY NIELEGALNA KOPALNIA PIASKU?

Gdy mieszkańcy Bonowic słyszą nazwisko „Mejer” to myślą „odpady, chemikalia, skażenie środowiska. Artur Mejer został oskarżony o spowodowanie znaczących szkód w środowisko naturalnym, poprzez zakopanie odpadów w Bonowicach, pomiędzy dwoma rzekami Krztynią i Żebrówką. Obie są dopływami Pilicy. Proces w którym Artur Mejer jest jednym z oskarżonych ciągle nie ruszył przed Sądem Rejonowym w Rybniku, ale jest pewne, że wobec Artura Mejera zarzuty będą musiały być umorzone. Mężczyzna zmarł nagle w 2022 roku, w wieku ledwie 55 lat. Gdy Damian Mejer, syn zmarłego, zamieszanego w zakopywanie odpadów w Bonowicach, obok działek na których zakopane zostały odpady, ustawił kruszarkę do gruzu (na własnym terenie) natychmiast mieszkańcy zawiadomili policję, że może tu się odbywać coś nielegalnego. KPP Zawiercie ciągle bada tę sprawę. Gdy Damian Mejer w Gustawowie, na granicy z Tęgoborzem zaczął kopać staw, natychmiast pojawiły się obawy mieszkańców, że zwiezie im tu odpady, albo że przynajmniej jest to nielegalna kopalnia piachu. Zawiadomili Okręgowy Urząd Górniczy w Krakowie o swoich podejrzeniach. Po pytaniach, czy możliwe jest, że są to nielegalne prace górnicze, wysłanych do KPP Zawiercie przez naszą redakcję, zawierciańska policja zapowiedziała zbadanie sprawy. Gdzie jest prawda? Damin Mejer kopie staw, czy pod pozorem budowy stawu wydobywa surowce mineralne?
Podziel się
Oceń

Artykuł ukazał się 17 marca 2023 w nr 11 Kuriera Zawierciańskiego.

Damian Mejer: -Buduję staw, mam zgłoszenie wodno-prawne. Wszystko jest legalne. Na podstawie art. 394 ust. 1 pkt 9 Ustawy prawo wodne staw zbierający wody deszczowe, o powierzchni do 5000 mkw i głębokości do 3 metrów buduje się na takie zgłoszenie. Mogę przyjechać do redakcji i pokazać, że mam zgłoszenie, potwierdzone przez Kierownica Nadzoru Wodnego w Koniecpolu.
Spotykamy się w redakcji Kuriera Zawierciańskiego. Damian Mejer pokazuje nam potwierdzenie podpisane przez Kierownika Nadzoru Wodnego w Koniecpolu Andrzeja Włodarczyka z PGW Wody Polskie, że na podstawie wniosku z 12.10.2022 inwestor Damian Mejer dokonał zgłoszenia budowy stawu,  który nie będzie zasilany wodą z istniejących cieków wodnych, ale wyłącznie wodami opadowymi lub roztopowymi. Staw powstanie na działce nr 611 w Gustawowie. 
Damian Mejer: -Przed rozpoczęciem budowy rozmawiałem z sołtyską Gustawowa, że będę staw kopał. Byłem u sołtysa Tęgoborza, ale go nie zastałem, z jego mamą rozmawiałem. Wszystkim mówię, że buduję staw, że jakby mieli jakieś wątpliwości, to można przyjść, zobaczyć. Teren nie jest ogrodzony. Wiem, że moje nazwisko źle się kojarzy, z powodu  ojca, ale ja z ojcem mam niewiele wspólnego, od czasu jam miałem 9 lat. Rodzice się rozwiedli, ze sprawami ojca w które był zamieszany nie mam nic wspólnego. 
-Pierwszy raz widzę staw o pionowych brzegach. Przecież się to panu za chwilę poobrywa. Grunt w tym miejscu opada, buduje pan staw na zboczu, nie ma tu cieków wodnych a wody nie ma co zatrzymać bo teren opada w dół. Uzyskał pan zgłoszenie wodno-prawne, ale mam wątpliwości czy budowa stawu w tym miejscu ma sens. Może jak obawiają się mieszkańcy, nie o staw chodzi, tylko o piach? Podobno sprzedawał pan ten piach z Gustawowa, na portalu OLX-mówię.
-Teraz będę brzegi ścinał. Dno uszczelnię gliną. Mam nadzieję, że woda się tu utrzyma. Może w przyszłości wybuduję tu dom. Mam rodzinę, dwóch synów, nie chcę konfliktów z sąsiadami, a wiem, że za moim nazwiskiem, z powodu ojca, ciągnie się zła opinia. Piach wywiozłem na inne moje działki, nie sprzedałem go -mówi Damian Mejer. 
Staw powstaje na skraju wsi Tęgobórz, za ostatnim domem. Na pochyłej działce szerokiej na jakieś 30 metrów, widzimy długi na 100 metrów wykop o głębokości od ok. 3 m do zera. Dno wykopu jest płaskie i nie wiadomo za bardzo co miałoby tu zatrzymać wodę w… stawie. Bo wg prawomocnego zgłoszenia wodno-prawnego inwestor rzeczywiście staw może tu budować. Choć nie widać wody, a odwiedzamy Gustawów tuż po roztopach. Na dnie wykopu tylko kilka kałuż.


-Liczę, że woda się pojawi -mówi Damian Mejer.
-Nasz informator twierdzi, że w Szczekocinach też pan, albo ktoś z rodziny miał budować staw przy ulicy Żarnowieckiej. Ale stawu tam nie ma, za to pokazano nam miejsce, gdzie były głębokie wykopy. Widać jeszcze pozostałości prac ziemnych. Coś tam zakopano? -pytamy. 
-Nic o tym nie wiem, nie budowałem tam stawu, choć potwierdzam, że w pobliżu jest mój dom i mamy -mówi Damian Mejer.
Jeszcze przed rozmową z Damianem Mejerem pytamy w Urzędzie Miasta i Gminy Szczekociny, czy na działkę 611 właściciel występował o warunki zabudowy. Zgodnie z mapami geodezyjnymi (geoportal.gov.pl) jest to teren rolniczy  grunty rolne V klasy: -Nie, na tę działkę nikt nie występował o decyzję o warunkach zabudowy -informuje nas  Jolanta Gradzińska z UMiG Szczekociny. 
Później dowiadujemy się, że inwestor skorzystał z innej ścieżki prawnej, trybu zgłoszenia budowy stawu na wody opadowe. Prawnik z tytułem naukowym doktora habilitowanego z zakresu prawa ochrony środowiska i prawa górniczego, który prosi o nie wymienianie nazwiska, ze względu na fakt, że często  występuje w podobnych sprawach przed sądami administracyjnymi komentuje: -Art.  394 ust. 1 pkt 9 Ustawy Prawo Wodne to idealny przepis, żeby pod pozorem budowy stawu, nielegalnie kopać piach, żwir czy inne surowce naturalne. Uzyskanie koncesji na budowę kopalni odkrywkowej to droga trudna i kosztowna. Prościej jest zgłosić budowę stawu. Znam wiele takich spraw, gdzie na zgłoszenie budowy stawu wybrano surowce mineralne, degradując teren.
-To nie mój przypadek. Mam żonę, dzieci. Chcę tu dom wybudować. Nic nielegalnego. Spotkajmy się za pół roku, teren będzie dużo lepiej zagospodarowany -mówi Damian Mejer.
Dziennikarz: -Na pewno sprawdzimy. Sam pan przyznał, że nazwisko sąsiadom może się źle kojarzyć, stąd ich obawy. Jak pani widzi, jak pan się pojawia, to zaraz są zgłoszenia na policję, do gminy, do Okręgowego Urzędu Górniczego. Po prostu obawiają się, czy w wykopie nie pojawią się jakieś odpady. 
D. Mejer: -Zapewniam, że nic takiego się nie stanie. Chcę oczyścić nazwisko. Ja jestem miłośnikiem przyrody.

Możemy tylko stwierdzić, że „trzymamy za słowo”. Oby Damianowi Mejerowi faktycznie udało się oczyścić rodzinne nazwisko, które w Szczekocinach, Bonowicach, Tęgoborzu na razie kojarzy się nie z ekologią, tylko środowiska zanieczyszczeniem i działalnością przestępczą. Sam przyznał, że tak jest. Razem z mieszkańcami będziemy się bacznie przyglądać, czy staw to staw będzie. 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama