Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 3 lutego 2026 17:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Olej palmowy. O co ten raban?

Według raportu Frost & Sullivan w Polsce na jednego mieszkańca przypada aż 9,8 kilograma tego tłuszczu rocznie. Jest to najczęściej wykorzystywany olej roślinny na świecie, wg szacunków FAO[2] wynika, że do roku 2050 popyt na ten surowiec potroi się. Mimo tego, nie cieszy się on jednak dobrą opinią – w całej Unii Europejskiej obowiązują ograniczenia dotyczące jego wykorzystania. Z czego wynika jego zła reputacja?
Olej palmowy. O co ten raban?
Szacuje się, że w wyniku działalności człowieka w zaledwie 16 lat (1999-2015) wyginęła niemal połowa populacji orangutanów
Podziel się
Oceń

Dzięki swojej niskiej cenie olej palmowy jest składnikiem wielu produktów spożywczych, takich jak margaryny, słodycze, czekolada, lody i inne wyroby cukiernicze. Im produkt jest tańszy i bardziej przetworzony, tym większe jest prawdopodobieństwo, że w jego składzie będzie on obecny. Cena oleju palmowego wynika w dużej mierze z jego wydajności. Z 1 hektara upraw olejowca gwinejskiego można uzyskać aż 4,14 ton oleju rocznie, podczas gdy z tego samego areału słonecznika lub rzepaku uzyskamy w ciągu roku jedynie 0,53 i 0,69 tony. I o ile ten surowiec w swojej pierwotnej formie zawiera witaminy, składniki odżywcze i ma pozytywny wpływ na zdrowie, to my najczęściej konsumujemy go w postaci przetworzonej i utwardzonej, a to już nie jest korzystne dla naszego organizmu. Według raportu EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności), olej palmowy może być znacznie bardziej rakotwórczy niż jakikolwiek inny olej dostępny na rynku. Jednak wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych i rakotwórcze działanie to nie koniec właściwości ubocznych tego produktu.

Kontrowersje wokół pozyskiwania oleju palmowego
Nieustannie rosnące globalne zapotrzebowanie rynku spożywczego na olej palmowy przyczynia się do zanikania w zastraszającym tempie lasów deszczowych. To właśnie na terenach pokrytych dżunglą, występują najlepsze warunki do wzrostu olejowców. W niektórych częściach świata, przede wszystkim w Indonezji, która jest największym producentem oleju palmowego, w niekontrolowany sposób wycinane i wypalane są ogromne obszary tych dziewiczych obszarów pod plantacje. Obecnie obsadzone palmami olejowymi[4] jest już 14 milionów hektarów tamtejszych ziem, co odpowiada ponad 1/3 powierzchni Polski.
Wylesianie wpływa negatywnie nie tylko na zmniejszenie różnorodności biologicznej samego lasu tropikalnego, ale także przyczynia się do powodzi, tworzenia osuwisk oraz wymierania wielu gatunków zwierząt, takich jak słonie, nosorożce, tygrysy czy orangutany. Młode tych ostatnich potrzebują około 10 lat do usamodzielnienia się. Duża ilość informacji potrzebnych do przyswojenia, a co za tym idzie, długi proces uczenia sprawiają, że orangutany są wyjątkowo wrażliwe na dynamiczne zmiany zachodzące w ich środowisku naturalnym i tym samym stały się symbolem wycinania lasów na Sumatrze 
komentuje dr inż. Krystian Szczepański, Dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska-Państwowego Instytutu Badawczego, realizującego projekt Klimada 2.0. 
Szacuje się, że w wyniku działalności człowieka w zaledwie 16 lat (1999-2015) wyginęła niemal połowa populacji orangutanów. Skala zniszczeń wynikających z wypalania lasów deszczowych jest dobrze widziana z satelity NASA. Jednak na problem ten nie można patrzeć „z góry” w zero-jedynkowy sposób, ponieważ jest on dużo bardziej złożony.

Olej palmowy źródłem globalnego sporu
Plantacje olejowca to miejsca pracy dla lokalnej społeczności oraz ważny element gospodarki krajów rozwijających się, nad którymi zawisły teraz czarne chmury. Dlaczego? Przyjęty przez Komisję Europejską w marcu tego roku plan wycofywania się z biopaliw może mocno uderzyć w kraje dostarczające do Europy biopaliwa wyprodukowane z biokomponentów, w tym oleju palmowego. Czy jest to dobre posunięcie?
W ślad za Międzynarodową Unią Ochrony Przyrody, uważam, że zakazanie sprowadzania produktów na bazie oleju palmowego niesie za sobą ryzyko. Nie tylko nie powstrzymamy wylesiania indonezyjskiej dżungli, ale wręcz będziemy pozyskiwać jeszcze większe obszary, tylko pod innymi szerokościami geograficznymi pod uprawę rzepaku, soi i słonecznika. Ogólnoświatowa dyskusja na temat oleju palmowego powinna skupić się nie na jego demonizacji, lecz na bardziej zrównoważonych metodach uprawy palmy olejowej, bieżącej kontroli plantacji oraz certyfikacji pozyskanego surowca. Zdaję sobie sprawę, że wpłynie to na cenę samego oleju. Jest to jednak czynnik, który może skłonić wielkie korporacje do zmiany procesów produkcji bądź doskonalenie obecnych mechanizmów 
– komentuje dr inż. Krystian Szczepański, Dyrektor IOŚ-PIB, realizującego projekt Klimada 2.0. 
Niestety, certyfikowany olej palmowy, dający gwarancję jego pochodzenia, stanowi zaledwie 19% całkowitej światowej produkcji. Co gorsze, firmy z premedytacją wykorzystują „zielony” surowiec głównie w produktach kierowanych na rynek europejski, gdzie konsumenci bardziej zwracają uwagę na skład produktów. Do Indii i Chin, gdzie popyt oleju palmowego jest największy na świecie, a cena napędza popyt konsumentów, niestety wykorzystywany jest już niecertyfikowany, tańszy surowiec.
Co Ty możesz z tym zrobić?
Trudno oczekiwać, że w obliczu zwiększającej się populacji na Ziemi (a co za tym idzie zapotrzebowania na żywność), plantacje palmy oleistej znikną z powierzchni naszej planety. To, co możemy zrobić jako społeczeństwo, to czytać etykiety i swoimi decyzjami zakupowymi wywierać wpływ na producentów. Bardziej zrównoważona produkcja i świadoma konsumpcja to nie tylko szansa dla przyszłych pokoleń, ale także dla nas samych. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak oczywiście. Też doceniamy rolę pani Joanny w strukturach rządzenia! Historię ze stworzeniem stanowiska wiceburmistrza dla późniejszego starosty opisywaliśmy.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 12:44Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Przypomnę tylko że w Koziegłowach to nie rządzi Ślęczka tylko pani Kołodziejczyk. Pan redaktor pamięta jak kilka lat temu stworzono specjalnie etat wiceburmistrza by usadowić tam synalka (obecnie jest starostą) tej pani?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 01:10Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: Umieramy przrz SMOG !Treść komentarza: W Polsce z powodu smogu umiera przedwczesnie co roku oklo 40 tysiecy osob !Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:44Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: KalinaTreść komentarza: Będzie co raz mniej ślubów kościelnych, co raz mniej dzieci będzie uczestniczyło w lekcji religii. Dlaczego? najmłodsze pokolenie, które teraz zawiera związki małżeńskie jest pokoleniem gdzie najszybciej spada odsetek wierzących.Data dodania komentarza: 25.01.2026, 16:13Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama