Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 09:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SMAKOWITE POŻEGNANIE LATA W CHORONIU

(Choroń) W ubiegły weekend w Choroniu mieszkańcy i miłośnicy dobrej kuchni świętowali, żegnając powoli kończące się wakacje. W Alei Lipowej w sobotę 18 sierpnia odbyły się VIII Chorońskie Prażuchy oraz V Święto Miodu. Impreza o charakterze kulinarnym to od kilku lat stały element wśród wydarzeń organizowanych przez Gminny Ośrodek Kultury w Poraju. Wspaniała pogoda przyczyniła się do tego, że do Choronia przybyło wiele osób, nie tylko mieszkańców gminy Poraj. W ubiegłą sobotę było nie tylko smacznie, ale też muzycznie. Na chorońskiej scenie zaprezentowali się między innymi uczniowie tutejszej szkoły podstawowej, Zespół Śpiewaczy „Choronianki”, Jurajska Kapela Biesiadna z Poraja, jak również zespoły Chłop Polski oraz Mejk. Coroczne „święto ziemniaka” to również wybory Grocholki i Grochola Roku 2018.
Podziel się
Oceń

(Choroń) W ubiegły weekend w Choroniu mieszkańcy i miłośnicy dobrej kuchni świętowali, żegnając powoli kończące się wakacje. W Alei Lipowej w sobotę 18 sierpnia odbyły się VIII Chorońskie Prażuchy oraz V Święto Miodu. Impreza o charakterze kulinarnym to od kilku lat stały element wśród wydarzeń organizowanych przez Gminny Ośrodek Kultury w Poraju. Wspaniała pogoda przyczyniła się do tego, że do Choronia przybyło wiele osób, nie tylko mieszkańców gminy Poraj. W ubiegłą sobotę było nie tylko smacznie, ale też muzycznie. Na chorońskiej scenie zaprezentowali się między innymi uczniowie tutejszej szkoły podstawowej, Zespół Śpiewaczy „Choronianki”, Jurajska Kapela Biesiadna z Poraja, jak również zespoły Chłop Polski oraz Mejk. Coroczne „święto ziemniaka” to również wybory Grocholki i Grochola Roku 2018.


 

Impreza o charakterze kulinarnym organizowana jest co roku przez Gminny Ośrodek Kultury im. Janusza Gniatkowskiego w Poraju, a honorowy patronat nad wydarzeniem objął wójt Łukasz Stachera. Na uczestników smakowitego święta czekały potrawy, których przygotowania podjęli się emeryci z Choronia. Sobotnie wydarzenie poprowadziła dyrektorka porajskiego GOK-u Magdalena Ryziuk-Wilk.


 

Na chorońskiej scenie wystąpili uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Choroniu, Orkiestra Dęta z Choronia, Jurajska Kapela Biesiadna z Poraja, Zespół Śpiewaczy „Choronianki”, Kapela Biesiadna z Choronia, zespół Szalona Piątka Plus. Gwiazdami wieczoru były zespoły Chłop Polski oraz Mejk. Po koncertach o dobry nastrój i wyśmienitą zabawę uczestników tegorocznych Chorońskich Prażuchów zadbał DJ Lemi.


 

Podczas imprezy nie mogło oczywiście zabraknąć Wyborów Grocholki i Grochola Roku 2018. O tytuł w tym roku rywalizowało kilka pań i kilku panów. Uczestnicy musieli wykazać się wiedzą o Dębowcu i Choroniu, przyszło im również zmierzyć się w rywalizacji sportowej. Wśród zadań osób walczących o tytuł znalazło się też ułożenie hasła reklamującego okolicę. Grocholką Roku 2018 została Halina Kasprzyk, a Grocholem Roku 2018 – Roman Kryst.


 

Podczas VIII Chorońskich Prażuchów wybrano Króla i Królową Tartego Ziemniaka. - Tu korona przypadła Krystynie Resiak z Przybynowa i ochroniarzowi z firmy „Protector”, który nie tylko potrafi zapewnić bezpieczeństwo, ale i w ekspresowym tempie przygotować ziemniaki na placki – informuje porajski GOK.


 

Nagrodzeni pamiątkowymi statuetkami zostali: przewodniczący Rady Gminy Poraj Andrzej Pawłowski, sołtys Dębowca Anna Ociepka, sołtys Choronia Edward Mizera oraz rady sołeckie, emeryci z PZERiI Koła Terenowego w Choroniu, Koło Gospodyń Wiejskich z Choronia, Orkiestra Dęta z Choronia, Kapela Biesiadna z Choronia, dyrektor Szkoły Podstawowej w Choroniu Dorota Mizera, ks. prof. Marian Duda, ks. Jan Lisiecki, OSP w Choroniu oraz Koło Polskiego Związku Pszczelarskiego w Choroniu. Słodkie nagrody otrzymały również dzieci, które najlepiej poradziły sobie w konkursie przygotowanym przez chorońskie Koło Pszczelarzy. Najmłodsi, którzy zwyciężyli w konkursie otrzymali słoiczki z miodem i kubki z pszczelarskimi emblematami, natomiast pozostali uczestnicy otrzymali nagrody pocieszenia.


 

- Jednak nie tylko występy artystów oraz liczne gry i zabawy tworzą „Chorońskim Prażuchom”. Najważniejszym punktem programu tego wydarzenia jest zawsze degustacja regionalnych potraw. Podobnie jak w latach ubiegłych, również i w tym roku emeryci z Choronia i Dębowca nie zawiedli. Przygotowali dużo smacznych potraw, na bazie ziemniaka i grochu. Pierwszoplanową potrawą imprezy są oczywiście prażuchy. Przepis na to tradycyjne, ziemniaczane danie, pochodzi właśnie z Choronia i przekazywane jest z pokolenia na pokolenie kolejnym gospodyniom już od XIX wieku – przekazuje organizator corocznej imprezy, czyli Gminny Ośrodek Kultury w Poraju. Oprócz prażuchów uczestnicy chorońskiego święta mogli skosztować np. cimorajdów, kapusty z grochem, lecza, placków ziemniaczanych, placków z serem oraz domowych ciast. (es) Foto: GOK Poraj


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama