Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 10:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŻARKI LETNISKO ZNÓW BYŁY STOLICĄ POLSKIEGO FOLKLORU

(Żarki Letnisko) Są takie dwa dni w roku, kiedy o Żarkach Letnisku można śmiało powiedzieć, że zamieniają się w stolicę polskiego folkloru. Do miejscowości w gminie Poraj zjeżdżają się wtedy wykonawcy z całego kraju, którzy tańcem, śpiewem i w formie barwnych widowisk prezentują zapomniane dziś wiejskie zwyczaje i obrzędy. Nie inaczej było i w tym roku. W pierwszy weekend sierpnia odbyła się tu zorganizowana już po raz jedenasty Folkloriada Jurajska. Na scenie miejscowego amfiteatru wystąpiło ponad pięćdziesiąt zespołów folklorystycznych – wokalnych i obrzędowych, publiczność oklaskiwała łącznie kilkuset wykonawców. Po raz czwarty w Żarkach Letnisku w ogólnopolskim festiwalu rywalizowały także kapele podwórkowe. Nie zabrakło konkursów, w których oceniano rękodzieło artystyczne, sztukę ludową oraz regionalne smakołyki.
Podziel się
Oceń

(Żarki Letnisko) Są takie dwa dni w roku, kiedy o Żarkach Letnisku można śmiało powiedzieć, że zamieniają się w stolicę polskiego folkloru. Do miejscowości w gminie Poraj zjeżdżają się wtedy wykonawcy z całego kraju, którzy tańcem, śpiewem i w formie barwnych widowisk prezentują zapomniane dziś wiejskie zwyczaje i obrzędy. Nie inaczej było i w tym roku. W pierwszy weekend sierpnia odbyła się tu zorganizowana już po raz jedenasty Folkloriada Jurajska. Na scenie miejscowego amfiteatru wystąpiło ponad pięćdziesiąt zespołów folklorystycznych – wokalnych i obrzędowych, publiczność oklaskiwała łącznie kilkuset wykonawców. Po raz czwarty w Żarkach Letnisku w ogólnopolskim festiwalu rywalizowały także kapele podwórkowe. Nie zabrakło konkursów, w których oceniano rękodzieło artystyczne, sztukę ludową oraz regionalne smakołyki.

 

Folkloriada Jurajska po raz kolejny ściągnęła do Żarek Letniska setki mieszkańców z całego powiatu i turystów z wielu stron Polski. Przez dwa dni licznie zgromadzona publiczność oklaskiwała popisy zespołów folklorystycznych (występowały w sobotę 5 sierpnia) i kapel podwórkowych (prezentowały się w niedzielę 6 sierpnia). Była to prawdziwa uczta folkloru z terenu całego kraju. Dla publiczności, szczególnie jej młodszej części, to doskonała okazja do poznania rodzimej, często zapomnianej dziś, tradycji. Warto choć raz w roku przypomnieć sobie stroje, melodie i tańce, pieśni i obyczaje naszych przodków. Sobotnim występom zespołów ludowych pilnie przyglądało się jury w składzie: Renata Rak – choreograf, muzyk, folklorysta (przewodnicząca Jury), Elżbieta Miszczyńska – etnograf, zastępca dyrektora Muzeum Częstochowskiego oraz Marek Toborowicz – muzyk, realizator dźwięku i akustyk w zespole „Śląsk”. Od razu trzeba przyznać, że komisja oceniająca nie miała łatwego zadania. Jurorzy brali pod uwagę m.in. dobór repertuaru – zgodny z regionem zespołu, piękny śpiew i dobrą dykcję, właściwy dobór instrumentów, autentyczność stroju oraz ogólny wyraz artystyczny. O trudnym wyborze, ale i bardzo wyrównanym poziomie imprezy niech świadczy choćby fakt, że miejsca na podium „dublowały się” i przyznawano je dla dwóch, trzech, a nawet czterech zespołów.

 

W kategorii zespołów śpiewaczych na pierwsze miejsce zdaniem jurorów zasłużył Zespół Folklorystyczny „Trębaczewianie” z Trębaczewa oraz Zespół Ludowy „Ćwikliczanie” z Ćwiklic. Z drugiego miejsca cieszyli się wspólnie członkowie Zespołu Śpiewaczego „Dąbie” z Gródkowa koło Psar, Folklorystycznego Zespołu Śpiewaczego „Klepisko” z Kłomnic oraz Zespołu Regionalnego „Strumień” ze Strumienia. „Tłok” panował także na najniższym stopniu podium, bo trzecie miejsce w tej kategorii przyznano Zespołowi Śpiewaczemu „Od Do” z Preczowa, „Zawodziankom” z Bogucic - Zawodzia, „Radojewiczanom” z Radojewic oraz Zespołowi Śpiewaczemu „Czeremcha” z Wielunia. W kategorii zespołów obrzędowych zwyciężył Zespół Obrzędowy „Michniowianie” z Suchedniowa w województwie świętokrzyskim, drugie przyznano Szkolnemu Zespołowi Ludowemu „Podchlebnicki” ze Starej Wojskiej koło Rawy Mazowieckiej, a trzecie Zespołowi Folklorystycznemu „Karlinianki” z Zawiercia i „Wzdolskim Kołowrotkom” ze Starej Wsi koło Bodzentyna.

 

Po niedzielnych prezentacjach kapel podwórkowych jury w składzie: Krystyna Maciejewska – piosenkarka, Elżbieta Jatulewicz - wokalistka, lider zespołu „Szalona Piątka Plus” oraz Marek Toborowicz – muzyk i realizator dźwięku, zdecydowało się główne trofeum imprezy przyznać Kapeli „Bukowiacy” z Bukowna, drugie miejsce Kapeli Podwórkowej „To i Owo” z Myszkowa, a trzecie Radomszczańskiej Kapeli Podwórkowej z Radomska.

 

W czasie gdy zespoły i kapela walczyły o laury na deskach żareckiego amfiteatru, na przylegającym do niego terenie cały czas odbywały prezentacje sztuki ludowej, prezentacje kuchni regionalnych. Tu również rozdano nagrody. W konkursie rękodzieła artystycznego tytuł Grand Prix i główną nagrodę – wyjazd do Brukseli połączony z wizytą w Parlamencie Europejskim, na zaproszenie profesora Jerzego Buzka otrzymała Jolanta Czernek z Zawiercia. Jurorów ujęła patchworkiem z elementami aplikacji. Poza tym pierwsze miejsce trafiło do Anny Krzanik z Krakowa (ze serwetę klockową), drugie do Bogusława Chwastka z Poraja (za rzeźbę pt. „Jurajska Postać z Żarek”), a trzecie do Cecylii Staśkiewicz z Ostrołęki (za firankę ażurową wykonaną w stylu lat 50-tych).

 

Za „Karczek współczesny dla leniwych” pierwsze miejsce w konkursie kulinarnym zdobyła Alicja Hak. Drugie miejsce, za „Gołąbki z kiszonej kapusty”, przypadło Jolancie Zaledze, a trzecie miejsca Hannie Kowackiej „autorce” „Kaczki w sosie jabłkowo - śliwkowym” i Annie Szymańskiej za „Pasztet z zielonym pieprzem”. Nagrodą ufundowaną przez Redaktora Naczelnego „Gazety Myszkowskiej” Jarosława Mazanka uhonorowano za „Chłodnik z cukini” Ewę Oleksiak.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama