Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 27 sierpnia 2026 10:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TYLKO CUDEM NIE DOSZŁO DO TRAGEDII

(Kotowice) Nieznajomość terenu, brak rozwagi i odpowiedniej koncentracji doprowadziły do wypadku , do jakiego w niedzielę 18 czerwca doszło w Kotowicach. Jadący z górki od strony Mirowa mieszkaniec Dąbrowy Górniczej prawdopodobnie nie zauważył znaku „Stop” i wjechał wprost w jadącą w kierunku Żarek Toyotę prowadzoną przez mieszkańca Katowic. Wszystko wyglądało bardzo groźnie, i mogło zakończyć się prawdziwą tragedią. Chyba tylko cudem tak się nie stało.
Podziel się
Oceń

(Kotowice) Nieznajomość terenu, brak rozwagi i odpowiedniej koncentracji doprowadziły do wypadku , do jakiego w niedzielę 18 czerwca doszło w Kotowicach. Jadący z górki od strony Mirowa mieszkaniec Dąbrowy Górniczej prawdopodobnie nie zauważył znaku „Stop” i wjechał wprost w jadącą w kierunku Żarek Toyotę prowadzoną przez mieszkańca Katowic. Wszystko wyglądało bardzo groźnie, i mogło zakończyć się prawdziwą tragedią. Chyba tylko cudem tak się nie stało.

 

- Około godziny  19.00 na skrzyżowaniu ulic Żareckiej i Zamkowej w Kotowicach doszło do wypadku drogowego z udziałem dwóch pojazdów. Kierujący Kią Ceed 40-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej w wyniku nie ustąpienia pierwszeństwa w związku ze znakiem „Stop”, wyjeżdżając z ulicy Zamkowej zderzył się z jadącą ulicą Żarecką w kierunku Jaworznika Toyotą – potwierdza starszy aspirant Barbara Poznańska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. - Toyota Avensis holowała przyczepę. W wyniku zderzenia przyczepka odpięła się i uderzyła w ogrodzenie pobliskiej posesji. Z kolei Kia Ceed rozbiła ogrodzenie posesji po przeciwległej stronie ulicy, wjechała na nią i uderzyła w zaparkowanego na niej Forda Focusa. Samochodem Toyota Avensis podróżowały trzy osoby, Kią Ceed podróżowały cztery osoby - dodaje kapitan Mariusz Szczepański z Komendy Powiatowej PSP w Myszkowie. Na skutek wypadku do szpitali trafiła cała siódemka. Po 13-letnią pasażerkę Toyoty przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ją do szpitala w Katowicach. Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśniają obecnie myszkowscy śledczy.

 

JAK SIĘ USTRZEC PRZED KOLEJNYMI WYPADKAMI?

 

Mieszkańcy Kotowic zgodnie przyznają, że skrzyżowanie w centrum ich miejscowości to niebezpieczne miejsce. Samochody mające na nim pierwszeństwo przejazdu często jadą bardzo szybko, szczególnie od strony Kroczyc, gdzie droga prowadzi z górki. W tym czasie, także jadąc z góry od strony Mirowa na skrzyżowanie może wjechać inny pojazd. Wtedy zderzenie jest nieuniknione. Tak już bywało tu dość często. O ile miejscowi wiedzą, że koniecznie trzeba tu się zatrzymać, to „obcy”, którzy szczególnie w weekendy odwiedzają urokliwe zakątki jury, „przegapiają” znak „Stop”. Co zrobić by poprawić tu bezpieczeństwo?

 

- Kiedyś widziałem przed jedną ze szkół na Śląsku takie jakby paski ostrzegawcze przyklejone do jezdni. One powodują, że samochód jakby wjeżdżał na „tarkę”, kierowca od razu zwraca na to uwagę, ogranicza prędkość. Może coś takiego? Wtedy znaku się nie przegapi – podpowiada jeden z mieszkańców Kotowic. Pomysłem podzieliliśmy się z dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg w Myszkowie Zbigniewem Cesarzem. – Takie rozwiązanie jest trochę jak kij. Ma dwa końce. Z jednej strony ostrzega kierowców, z drugiej strony samochody jadące po takiej „tarce” dają się we znaki mieszkającym w jej sąsiedztwie ludziom. Z tymi paskami jest jak z progami zwalniającymi. Najpierw ludzie chcą, potem zaraz proszą o ich zdejmowanie. Ale wszystko jest do rozpatrzenia, z tym, że do tej pory nikt z żadnymi wnioskami na temat bezpieczeństwa w tym miejscu się nie zgłaszał – mówi Zbigniew Cesarz. – Może zatem inny system ostrzegania? Świetlne ostrzeżenia o zbliżaniu się do niebezpiecznego miejsca, z zastosowaniem baterii słonecznych by zaoszczędzić na energii? – proponujemy. - Jeśli ktoś wystąpi z takim wnioskiem, bezpośrednio do nas, Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Starostwie Powiatowym czy policji – sprawa będzie na pewno miała nadany bieg – zapewnia dyrektor PZD w Myszkowie.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: 123456 Treść komentarza: GDZIE JEST POLICJA? JESZCZE NIE WIDZIAŁEM BY JAKIKOLWIEK POLICJANT WRĄBAŁ MANDAT ZA BRAK KAGAŃCA DLA PSA. KAMER U NA JAK MRÓWKÓW , ALE CHODNIKI SĄ ZASRANE DO WIWATU. I TEZ NIKT NIGDZIE NIE WIDZIAŁ ZA TO JAKIEJKOLWIEK KARY. TO TEŻ BEZKARNOŚĆ PSIARZY POWODUJE , ŻE SKALA TEGO PSIEGO SYFU JEST KATASTROFALNA. Moim zdaniem Policja robi to z całą świadomością oraz premedytacją. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 16:10 Źródło komentarza: AMSTAFF POGRYZŁ W TWARZ KOBIETĘ W CENTRUM CZĘSTOCHOWY, W ALEI NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Konkluzja jest prosta. Po co są potrzebni ci urzędnicy? Brzydko mówiąc do pierdzenia w stołki bo nic nie mogą ale ciężką kasę biorą za ględzenie o niczym! Data dodania komentarza: 11.08.2026, 16:24 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: MKAS Treść komentarza: JAJCARZE!!! A gdzie do dziś było starostwo, gmina no i wojewoda?? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 20:32 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: Ksenofobie da się leczy. Potrzebna jest terapia u terapeuty Treść komentarza: Stop ksenofobi. Wulgarnie wyzywał dzieci w autobusie w Bielsko- Białej . Dlatego, że są z Ukrainy. Brutalne pobicie pary z Ukrainy we Wrocławiu . W każdym społeczeństwie są osoby agresywne, nadużywające alkoholu, narkotyków. Jeżeli Polak lub osoba innej narodowości złamie prawo powinna być sądzona. Stop agresji. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 19:07 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Podaje pan prawdziwe zdarzenie, we Wrocławiu 18 letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem 30 letnią Polkę. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Ale było to 1 sierpnia, a nasz artykuł- co wynika z jego treści- ukazał się po raz pierwszy 24 lipca. Wyjaśnimy, że myli pan "napisanie" artykułu (proces twórczy, zbieranie i selekcja informacji) z jego publikowaniem. Ale nawet gdyby był tak jak pan chce widzieć rzeczywistość, to sugeruje pan że Tomasz Stala przewidział atak na kobietę we Wrocławiu i profilaktycznie od kilku miesięcy rozwiesza hasła szczujące na obywateli Ukrainy? Dodamy jeszcze, że w Polsce w roku 2025 odnotowano 501 czynów zakwalifikowanych jako zabójstwo lub usiłowanie zabójstwa. Średnio 42 miesięcznie. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 09:31 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Akurat artykuł napisany w dniu kiedy 18 letni Ukrainiec ciężko zranił nożem Polkę we Wrocławiu. Odwracanie kota ogonem trwa. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 21:22 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE
Reklama
Reklama
Reklama