O godzinie 10:00 rozpoczęła się zbiórka mieszkańców, która szybko przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na miejscu pojawiło się około 60 osób – dzieci, dorośli i seniorzy. Wiek nie miał żadnego znaczenia. Liczyła się chęć działania i troska o wspólne dobro. Do akcji dołączyli mieszkańcy ulic Pszennej, Ziemniaczanej, Osińskiej Góry i Dworskiej, a także osoby z centrum Myszkowa, które specjalnie przyjechały, by wesprzeć inicjatywę.
Pomysł sprzątania narodził się oddolnie – z inicjatywy mieszkańców ulicy Pszennej. Dzięki przychylności burmistrza Myszkowa udało się zorganizować kontener na odpady, który został podstawiony przez firmę Saniko. To wsparcie okazało się kluczowe dla powodzenia całego przedsięwzięcia.
Uczestnicy akcji nie szczędzili sił ani środków. Sprzątano dosłownie wszystkim, co było pod ręką – własnymi rękami, łopatami, taczkami, a także z wykorzystaniem quadów i busów z przyczepami. Efekty były imponujące. W ciągu niewiele ponad godziny kontener został całkowicie zapełniony, a mimo to zapał do pracy wciąż nie słabł.

Niestety, właśnie brak miejsca na kolejne odpady zmusił organizatorów do zakończenia akcji. Pozostał pewien niedosyt – zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci – ponieważ w lesie nadal znajduje się wiele śmieci wymagających uprzątnięcia.
Skala zanieczyszczenia okazała się porażająca. Wśród zebranych odpadów znalazły się nie tylko drobne plastikowe śmieci, butelki czy słoiki, ale również odpady poremontowe, części samochodowe, zużyte opony, dziecięce zabawki, a nawet pampersy. Uczestnicy natrafili także na rozbite szkło, stary rowerek dziecięcy, lodówki oraz meble. Szczególnie niepokojące było odkrycie starych, ukrytych wysypisk – pod warstwą mchu i ziemi kryły się całe składowiska odpadów, m.in. pozostałości po remontach.
Ta sytuacja skłania do głębokiej refleksji. Las nie jest i nigdy nie powinien być traktowany jak wysypisko śmieci. To wspólne dobro, przestrzeń życia roślin, zwierząt, ale także miejsce odpoczynku dla ludzi. Każdy wyrzucony odpad to decyzja, która wraca do nas – wpływa na jakość naszego życia, zdrowie i przyszłość naszych dzieci. Korzystajmy z przeznaczonych do tego koszy i punktów odbioru odpadów, bo dbanie o czystość ziemi robimy przede wszystkim dla siebie i kolejnych pokoleń.
Na szczególne uznanie zasługują najmłodsi uczestnicy wydarzenia. Dzieci z ogromnym zaangażowaniem włączyły się w sprzątanie, pokazując, że świadomość ekologiczna rośnie i daje nadzieję na przyszłość.
Warto również podkreślić, że mieszkańcy nie zamierzają poprzestać na jednorazowej akcji. Las na Osińskiej Górze jest dziś pod społeczną opieką – monitorowany przez lokalną społeczność, która nie pozostaje obojętna na niewłaściwe zachowania. Każdy przypadek zaśmiecania spotka się z reakcją. To wyraźny sygnał, że wspólna przestrzeń będzie chroniona.
Ta spontaniczna inicjatywa była pierwszym takim zrywem społecznym w tej części Myszkowa – ale z pewnością nie ostatnim. Uczestnicy już zapowiadają kolejne akcje, aby dokończyć rozpoczęte dzieło i przywrócić lasowi jego naturalne piękno.

Na koniec należą się szczere podziękowania dla burmistrza Myszkowa – za wsparcie i organizację kontenera. Dla firmy Saniko – za pomoc logistyczną. A przede wszystkim dla wszystkich uczestników, którzy poświęcili swój czas, energię i zaangażowanie, by wspólnie zrobić coś dobrego. 1 maja 2026 roku pokazał, że siła społeczności lokalnej jest ogromna. Wystarczy iskra – a tą okazali się mieszkańcy ulicy Pszennej – by rozpalić działanie, które realnie zmienia otaczający nas świat. (red) zdjęcia organizatorzy


Napisz komentarz
Komentarze