Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 3 lutego 2026 12:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PROBLEM PATOTREŚCI W INTERNECIE NARASTA. Potrzebna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli

Co czwarty nastolatek (26 proc.) ogląda w sieci tzw. patostreamy, wulgarne, obsceniczne i nacechowane przemocą widowiska lub transmisje internetowe nadawane na żywo w serwisach streamingowych i mediach społecznościowych – wynika z raportu NASK „Nastolatki 3.0”. To zjawisko mające na młodych ludzi negatywny wpływ wciąż zyskuje na znaczeniu w przestrzeni internetowej, a prawo nie nadąża za rozwojem technologii. Specjaliści zauważają, że nie jest to tylko chwilowa moda, ale poważny problem społeczny, który wymaga zintegrowanych działań edukacyjnych i informacyjnych.
PROBLEM PATOTREŚCI W INTERNECIE NARASTA. Potrzebna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli

Źródło: Freepik

Podziel się
Oceń

Do patostreamów zalicza się przede wszystkim pornografię, materiały ukazujące przemoc, a także treści zachęcające do zachowań szkodliwych dla zdrowia, na przykład zażywania narkotyków, czy też autodestrukcyjnych – samookaleczenia, samobójstwa itp. Podczas transmisji na żywo młodzi ludzie widzą przemoc, brutalne sceny, różne wykroczenia i nadużycia, pobicia, kradzieże, a nawet gwałty. Eksperci ostrzegają, że wzrost popularności takich treści w sieci całkowicie wymknął się spod jakiejkolwiek kontroli.
– Patotrendy czy patostreamy, ogólnie zjawisko patoinfluencerów, istnieje z nami, od kiedy istnieją social media. To streamowanie, nadawanie na żywo treści, które są patologiczne, bardzo kontrowersyjne, typu libacja alkoholowa. Takie patotreści były najbardziej popularne w latach 2015–2018 i na tym fundamencie wyrosły choćby freak fighty, które wyciągały tych patostreamerów i kazały im walczyć. To spowodowało, że patostreamy stały się modne i do dzisiaj pokazują złe wzorce, szczególnie młodym ludziom – mówi agencji Newseria Wojtek Kardyś, ambasador cyfrowy UE w Polsce, specjalista ds. komunikacji internetowej.
Z raportu „Nastolatki 3.0” przygotowanego przez NASK wynika, że do oglądania patostreamów przyznaje się 40 proc. uczniów techników, 30 proc. licealistów i 28 proc. uczniów szkół podstawowych. Niemal dwukrotnie częściej niż dziewczęta robią to chłopcy. Wraz z wiekiem rośnie zainteresowanie oglądaniem w internecie wulgarnych i nacechowanych przemocą transmisji. Specjalista ds. komunikacji internetowej zaznacza, że kontakt młodych ludzi z takimi treściami może być destrukcyjny dla ich psychiki. Zaburza bowiem empatię, sprawia, że tracą poczucie tego, co jest złe, a co dobre, a także powoduje „uodparnianie się” na czyjąś krzywdę.
– To jest degrengolada psychologiczna i kulturowa, bo osoba, która na co dzień takie treści konsumuje, niestety zapycha sobie mózg treściami bardzo niskich lotów, sięgającymi dna intelektualnego i niestety z czasem też się staje taką osobą. Jeżeli pozwalamy, żeby nasze dzieciaki miały dostęp do takich treści, to powodujemy, że ta patologiczna treść również w nich kiełkuje – mówi Wojtek Kardyś. – Te treści pokazują najmłodszym, że wcale nie muszą się uczyć, nie muszą osiągnąć sukcesu biznesowego, żeby być popularnym czy bogatym, ponieważ patostreamy są dosyć dochodowe. Najbardziej popularni patostreamerzy z jednego streama potrafią wyciągać od 10 do 20 tys. zł. Jest to więc popularne, dochodowe, więc młodzi ludzie sobie myślą: ja też tak chcę.

Kontrola nad tym zjawiskiem jest o tyle trudna, że treści te są szeroko dostępne w sieci.

– Patoinfluencerzy są na każdej platformie, ponieważ kontrowersja się klika. Żyjemy w czasach, gdy algorytmy wyznaczają, co jest istotne do wyświetlenia, a co nie – nie decyduje o tym ludzka godność, tylko algorytm. Jeżeli kliki zdecydują, że treści kontrowersyjne będą bardziej atrakcyjne, to te będziemy wyświetlać. Takie treści są na YouTubie, na portalach społecznościowych, są też pewne platformy streamingowe, na których można za pieniądze wykupić subskrypcję, żeby obserwować treści wyłącznie dla dorosłych, gdzie patoinfluencerzy się rozbierają. Niestety internetowa patologia dotyka wszystkich zakątków sieci – mówi ekspert.

Łatwa dostępność to jeden z aspektów decydujących o rosnącej popularności tego zjawiska. Drugim jest presja rówieśnicza.
– Czasami się pytam młodych ludzi: „Dlaczego wy to oglądacie?”. Najczęściej pada odpowiedź: „Wszyscy oglądają, więc ja też”. Jeżeli to jest główny temat, a ja nie wiem, co zrobił dany patoinfluencer, jakie były dymy, to nikt ze mną nie rozmawia w grupie i jestem wyalienowany, a to jest najgorsze, co może spotkać młodego człowieka. Więc jeżeli ta osoba chce być na bieżąco, to musi te treści oglądać. To raz, a dwa – to też jest forma pewnego buntu. Jak ja byłem młody, to ja słuchałem ciężkiej muzyki, żeby grubą linią oddzielić się od rodziców – mówi Wojtek Kardyś.
Problem w tym, że rodzice nie zawsze mają tego świadomość. Porównanie odpowiedzi nastolatków i rodziców z badania NASK wskazuje, że młodzi ludzie oglądają patostreamy dwa razy częściej, niż przypuszczają ich rodzice.
– Może to też jest kwestia tego, że rodzice zbyt mało rozmawiają z dziećmi, zbyt mało poświęcają im uwagi – podkreśla ekspert. – Do dzisiaj nie widziałem żadnej kampanii społecznej, która by uświadamiała rodziców i najmłodszych o tym problemie. Czy w szkołach się o tym rozmawia? Nie. Czy są konferencje na ten temat? Jest jedna w roku. Więc jest problem, o którym się nie rozmawia, który się zamiata pod dywan i nic się z tym nie robi. Absolutnie nie mówię, żeby zmieniać prawo, ja mówię, żeby rozmawiać, bo od rozmowy wychodzi wszystko. Jeżeli my wyedukujemy nauczycieli, wyedukujemy rodziców, to ta wiedza pójdzie na tych młodszych, tylko musimy o tym rozmawiać.

Z informacji Polsat News wynika, że Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z resortami sprawiedliwości i edukacji opracowuje właśnie przepisy, które mają ograniczyć młodym ludziom dostęp do patotreści, ale także zdefiniować to zjawisko. Badanie NASK pokazuje bowiem, że sami uczniowie nie zawsze potrafią rozpoznać, czy treści, które oglądają, to patostreamy. Newseria Freepik

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak oczywiście. Też doceniamy rolę pani Joanny w strukturach rządzenia! Historię ze stworzeniem stanowiska wiceburmistrza dla późniejszego starosty opisywaliśmy.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 12:44Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Przypomnę tylko że w Koziegłowach to nie rządzi Ślęczka tylko pani Kołodziejczyk. Pan redaktor pamięta jak kilka lat temu stworzono specjalnie etat wiceburmistrza by usadowić tam synalka (obecnie jest starostą) tej pani?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 01:10Źródło komentarza: BURZLIWA SESJA W SPRAWIE SZKÓŁ. BURMISTRZ ŚLĘCZKA PRZEPRASZAAutor komentarza: Umieramy przrz SMOG !Treść komentarza: W Polsce z powodu smogu umiera przedwczesnie co roku oklo 40 tysiecy osob !Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:44Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: KalinaTreść komentarza: Będzie co raz mniej ślubów kościelnych, co raz mniej dzieci będzie uczestniczyło w lekcji religii. Dlaczego? najmłodsze pokolenie, które teraz zawiera związki małżeńskie jest pokoleniem gdzie najszybciej spada odsetek wierzących.Data dodania komentarza: 25.01.2026, 16:13Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama