Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 02:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

DYREKTORKA SIĘ PRZYZNAJE, MĄŻ NIE

(gm. Niegowa) W dniu 29 X odbyła się rozprawa w procesie karnym małżeństwa G. z gminy Niegowa. Andrzej G. był radnym w gminie Niegowa w kadencji 2014-18. Jego żona Ewa G. ciągle formalnie jest dyrektorem Szkoły Podstawowej w Ludwinowie. Kobieta zarówno w śledztwie przyznaje się do napisania i podpisania za męża oświadczeń lustracyjnych, które ten miał obowiązek złożyć jako radny gminy Niegowa. Andrzej G. z kolei konsekwentnie zaprzecza, aby złożył oświadczenie lustracyjne napisane przez żonę. Oboje mimo już postawionych przez Prokuraturę zarzutów karnych poświadczenia nieprawdy w dokumentach i posłużenia się dokumentem fałszywym próbowali kandydować do samorządu. Andrzej G. w Gorzkowie Nowym do Rady Gminy. Nie zdobył mandatu, dostał 51 głosów. Ewa G. ubiegała się o mandat radnej powiatowej z komitetu Wspólny Powiat. Też bez powodzenia. Dostała 156 głosów.
Podziel się
Oceń

(gm. Niegowa) W dniu 29 X odbyła się rozprawa w procesie karnym małżeństwa G. z gminy Niegowa. Andrzej G. był radnym w gminie Niegowa w kadencji 2014-18. Jego żona Ewa G. ciągle formalnie jest dyrektorem Szkoły Podstawowej w Ludwinowie. Kobieta zarówno w śledztwie przyznaje się do napisania i podpisania za męża oświadczeń lustracyjnych, które ten miał obowiązek złożyć jako radny gminy Niegowa. Andrzej G. z kolei konsekwentnie zaprzecza, aby złożył oświadczenie lustracyjne napisane przez żonę. Oboje mimo już postawionych przez Prokuraturę zarzutów karnych poświadczenia nieprawdy w dokumentach i posłużenia się dokumentem fałszywym próbowali kandydować do samorządu. Andrzej G. w Gorzkowie Nowym do Rady Gminy. Nie zdobył mandatu, dostał 51 głosów. Ewa G. ubiegała się o mandat radnej powiatowej z komitetu Wspólny Powiat. Też bez powodzenia. Dostała 156 głosów.


 

29 X w procesie przesłuchano kilku świadków, ale wpierw sędzia Karol Gondro wysłuchał wyjaśnień oskarżonych. Ewa G. jak zeznała przebywa obecnie na urlopie zdrowotnym, Andrzej G. pracuje jako kurier. Sędzia odczytał stanowisko prokuratury w sprawie, która wyraziła zgodę na warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec Ewy G., która przyznaje się do winy, pod warunkiem orzeczenia wobec niej kary 10.000 zł grzywny i 2 lat okresu próbnego.


 

Prokuratura postawiła Andrzejowi G. 4 zarzuty: użycia jako autentyczny dokumentu fałszywego (oświadczenie lustracyjne) w postępowaniu lustracyjnym, oraz że wykonując mandat radnego użył jako autentyczny dokument z podrobionym podpisem.


 

Oskarżonej Ewie G. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie zarzuca w akcie oskarżenia, że w nieznanym miejscu i czasie podrobiła podpis męża na oświadczeniu lustracyjnym złożonym później w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Ewa G. przez sądem potwierdziła, że rozumie treść zarzutów, przyznaje się i będzie składać wyjaśnienia.


 

Z zeznań oskarżonej wynika, że w rodzinnym domu sytuacja w tamtym okresie była trudna. Mówiła o kryzysie małżeńskim oraz bardzo dużych zobowiązaniach finansowych, które wtedy przerastały ich możliwości. Mówiła o pracy na 2 etatach, późnych powrotach do domu, w którym z mężem prawie nie rozmawiała. Ten miał późno wracać z pracy, a po powrocie nadużywać alkoholu. Ewa G. zeznała, że „była zmuszona przygotować dokumenty (oświadczenie lustracyjne), chciała mu pomóc, przypominała, że takie dokumenty trzeba złożyć. „Nie działałam w porozumieniu z mężem, to była moja decyzja o przygotowaniu tych dokumentów. Przygotowałam dwie wersje dokumentów lustracyjnych, w jednej wypełniłam, że współpracował z SB, w drugiej, że nie.” „Ja nie czułam się wiarygodna do oceny, czy był czy nie TW (tajny współpracownik). Dlatego przygotowałam mu dwie wersje, żeby potem on mógł to przepisać. I nic więcej”. Oskarżona zeznała dalej, że rano te (przygotowane przez nią wersje oświadczenia lustracyjnego) zniknęły, nie pytała więcej co się z nimi stało.


 

Na pytanie sądu oskarżona zeznała, że później pytała męża czy przepisał oświadczenie, mąż miał jej odpowiedzieć, że przepisał „zgodnie z prawdą”. „Jest mi wstyd za tę sytuację, , że jako nauczyciel znajduję się w sądzie.


 

Prokurator pytała, dlaczego wypełniając oświadczenie lustracyjne, również je podpisała, zamiast np. podać mężowi do podpisu. Ewa G. tłumaczyła (sąd oceni czy to wyjaśnienia wiarygodne), że przepisywała „toćka w toćkę”, jako nauczyciel, że „gdybym miała zamiar sfałszować, poszłabym do mamy, do kogokolwiek, z prośbą o podpis”.


 

Ewa G. mówiła też co wie o współpracy Andrzeja G. z bezpieką. Przypomnijmy w tym momencie jakie zarzuty postawił dział śledczy Katowickiego IPN radnemu Andrzejowi G: że nie przyznał się do współpracy z bezpieką PRL, którą rozpoczął podczas służby wojskowej. W oświadczeniu lustracyjnym składanym jako radny zaprzeczył jednak, aby był „TW”, IPN postawił mu więc zarzut kłamstwa lustracyjnego. Proces ten był o tyle ciekawy, że aż do nieprawomocnego wyrok Andrzej G. zaprzeczał, aby podjął współpracę z SB, nie stawiał też tezy, że to nie on podpisał oświadczenie lustracyjne. Gdy przegrał proces, w apelacji pojawił się właśnie taki zarzut, że to nie on podpisał oświadczenie lustracyjne. Badanie grafologiczne potwierdziło, że to nie jego podpis, proces lustracyjny został umorzony. Wtedy prokuratura, po zawiadomieniu IPN wszczęła śledztwo w sprawie podrobienia podpisu i posłużenia się dokumentem sfałszowanym jako prawdziwym. To śledztwo doprowadziło do wykazania, że na złożonych oświadczeniach lustracyjnych są podpisy Ewy G, żony radnego.


 

29 X przed Sądem Ewa G. zeznała, że nic nie wiedziała o współpracy męża z SB w wojsku, gdy miał 21 lat.


 

Oskarżony Andrzej G. nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd odczytał jego wyjaśnienia złożone w śledztwie: że będąc radnym po raz pierwszy w roku 1996 sporządził osobiście i zgodnie z prawdą oświadczenie lustracyjne, które przekazał Józefowi Milewskiemu (ówczesny Przewodniczący Rady Gminy Niegowa, już nieżyjący). „Nic nie wiem więcej, może ktoś je podmienił, nie wiem, dlaczego grafolog stwierdził, że to nie był mój podpis”. O kolejnym oświadczeniu lustracyjnym, w kadencji 2000-2004, też - jak zeznał w śledztwie oświadczenia lustracyjne podpisał osobiście i „wydaje mu się, że podpis na nim jest mój” Mówił też o żonie, że „bardzo ją szanuje”. Na pytanie Sądu, jak to się stało, że to żona wypełniła mu oświadczenia lustracyjne, powiedział, że nic nie pamięta. Oświadczenia prawdopodobnie przekazał Józefowi Milewskiemu, przewodniczącemu rady. Nie był z nim w konflikcie, choć w kadencji 2006-10 odszedł z jego klubu „Pokolenia” do stronnictwa wójta.


 

Sąd wysłuchał zeznań świadków:


 

Aleksandra S-M. była pełnomocnikiem Komitetu Wyborczego, z którego startował Andrzej G. Zeznała, że z racji tej funkcji mogła odbierać i gdzieś składać oświadczenia lustracyjne kandydatów do Komisarza Wyborczego. Nie weryfikowała ich, „zebrała i złożyła”. Nie pamięta, czy oskarżony Andrzej G. przekazywał jej swoje oświadczenie lustracyjne osobiście.


 

Świadek Mirosław S. był pełnomocnikiem Komitetu Wyborczego Krzysztofa Motyla w 2006 roku. Andrzej G. startował wtedy z innego komitetu, którego pełnomocnikiem był chyba Józef Milewski. Nie pomagał kandydatom wypełniać oświadczeń lustracyjnych, jak je otrzymywał od kandydatów, to bez żadnych kopert. Oświadczenia lustracyjne przekazywał do urzędnika wyborczego. Sąd spytał dlaczego na jednym z oświadczeń lustracyjnych Andrzeja G. jest data i inne słowa napisane przez świadka. „-Poznaję mój charakter pisma”. Dlaczego pan zrobił te zapisy? - dopytywał sędzia. „Część kandydatów nie pamiętała, kiedy składała oświadczenia. Mogło być tak, że dopiero później, dopisałem brakującą datę.


 

Na rozprawę 29 X 2018 bez usprawiedliwienia nie stawił się wezwany na świadka Ryszard H. Sąd nałożył na niego karę porządkową w kwocie 500 zł.


 

Kolejna rozprawa już 3 grudnia o godz. 13.00 (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Narodowość lekarzy nie ma znaczenia, tylko ich wykształcenie, kompetencje. Znamy mieszkankę z Żarek-Letniska która od lat jest naukowcem na Cambridge, wcześniej też na Oxrford. Nikt jej nie pytał o narodowość, tylko co umie. Dlatego też nie pytamy "Obywatela" czy np. obrzezany, czy lubi kobitki czy mężczyzn. Za to stawiamy tezę że to zakompleksiony, sfrustrowany obywatel pełen strachu nie wychylający się ze swojej zastraszonej norkiData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:16Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Piszcie prawdę ‼️ jakiej narodowości byli Ci wspaniali 3 muszkieterowie i co sobą prezentowali ⁉️ i jakie powiązania łączą jednego z nich z obecną nowo zatrudnioną naczelną pielęgniarką szpitala (a przy okazji za co pani pielęgniarka straciła poprzednią pracę) ⁉️ no gazeto posłuchaj dwoma uszami a nie tylko tym, które tylko tobie wygodne (o zgrozo dla mieszkańców powiatu, którzy teraz muszą trafiać na SOR do Zawiercia lub Częstochowy i myślę, że w większości tęsknią za IP Myszkowskiego Szpitala) ‼️ dziwne to gazetowe kibicowanie w rozwalaniu Szpitala, który dawał bezpieczeństwo ogromnie starszych i schorowanych ludzi... no chyba, że bardziej potrzebują plastyki żołądka zamiast leczenia np. zaostrzenia niewydolności krążenia... nie wspomne o porodówce...‼️ ps. małe litery nieprzypadkoweData dodania komentarza: 12.04.2026, 15:12Źródło komentarza: CHIRURGIA ZAWIESIŁA PRZYJMOWANIE PACJENTÓW. NIE MA LEKARZYAutor komentarza: zsaTreść komentarza: Zadajmy sobie pytanie- "Kto jest prawdziwą ofiarą tej sekty?". I tu odpowiedź jest oczywista. Ofiarą są mieszkańcy Czatachowy z Pustelnikiem Jerzym na czele. Przypominam wiec, że ten cały kompleks założyli Pustelnicy. Potem podjęli oni , przy wydajnej pomocy Nadleśnictwa, wraz z mieszkańcami budowę Kościołka, Całymi latami ludność Czatachowy opodatkowała się na ten cel. A gdy kompleks powstał Arcybiskup Depo nasłał na nich księdza egzorcystę, który od pierwszego dnia został przez prawowitych właścicieli, czyli mieszkańców odrzucony. Biskup Depo na to wszystko całymi latami nie reagował. Chociaż mieszkańcy wielokrotnie do niego sie dobijali w tej sprawie. Ostatecznie mieszkańcy przestali chodzić do jakby nie mówić własnej świątyni, Bo to co się tam wyprawia prosi o pomstę do nieba. Twierdzi Pani, że przywódca sekty to zacny ksiądz, a za całą waszą grupą stoi Duch Święty.. No to skoro cała ta wasza sekta jak jest taka UCZCIWA I HONOROWA NIECH ODDA MIESZKAŃCOM ICH WŁASNOŚĆ. Bo widzi Pani, jest takie Boskie Przykazanie- NIE KRADNIJ !!! .A przecież właśnie z ordynarną kradzieżą mamy tu do czynienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:49Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Miara człowieczeństwa jest stosunek do zwierzątTreść komentarza: Brawo 👏👏 tacy zwyrodnialcy powinni być karani zawsze!!! karą bezwglednego wiezienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:08Źródło komentarza: KARA BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA ZA ZABICIE KRÓLIKÓW MINIATUROWYCH J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak, orzekający w tej sprawie sędzia Tomasz Goszczyński jest tzw. "neo-sędzią", został powołany do Sądu Rejonowego w Myszkowie w wyniku konkursu ogłoszonego przez nieuznawaną Krajową Radę Sądownictwa, ogłoszenie Monitor Polski 2023 poz. 854. , uchwała neo-krs Nr 67/2025 z dnia 2025-02-20. Wręczenie nominacji dnia 2025-06-17Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:32Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Maria SzefczykTreść komentarza: Ks. Daniel Gallus jest jednym z najlepszych duchownych katolickich jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam , dzięki ktòremu tysiące ludzi się nawracało i zmieniało swoje życie. Jeździłam na spotkania z ojcem Danielem przez ponad 10 lat co miesiąc , byłam także na prowadzonych przez niego rekolekcjach . Ten człowiek był zawsze miły , grzeczny , cierpliwy , całkowicie oddany Panu Bogu i ludziom. Od chwili nałożenia na niego kary suspensy przestałam jeździć ale tylko i wyłącznie dlatego , żeby nie być wydaloną z KK , bo taki jest przepis kościelny , bo inaczej nadal bym tam jeździła i nie tylko ja ale także tysiące innych osòb. Bardzo cierpię z tego powodu , że nie mogę uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez ojca Daniela bo to prawdziwy duchowny i katolik , bardzo Duszpasterz. Ta pani Agnieszka B ( świadek w sądzie ) robiła sobie i nadal chciała robić sobie przy ojcu Danielowi niezły biznes podobnie jak ten drugi świadek , ktòry kasował duże pieniądze za postòj autokaru , ktòrym ludzie przyjeżdżali aby się modlić brał kilka lat temu po 100 zł. ( wiem , bo sama mu płaciłam nie wiedząc , że to prywatna osoba robi sobie taki biznes , myślałam , że to wspòlnota to robi , bo też pozakładali sobie kamizelki podobnie jak mieli ludzie ze wspòlnoty. Ten cały biznes , ktòry prowadziła pani Agnieszka B , to też myślałam , że to wspòlnota zarabia a tak nie było. Oskarżenia kierowane przeciwko ojcu Danielowi i wspòlnocie MiMJ przez tych niegodziwych świadkòw są fałszywe i bardzo krzywdzące. Ojciec Daniel był przeciwny postawom wykorzystującym pielgrzymòw. Na spotkaniach były serwowane za darmo ciepłe posiłki , kiedyś jak był duży upał to była rozdawana za darmo woda mineralna czy źròdlana , było też rozdawane za darmo małe Pismo Święte, na tygodniowych rekolekcjach w Pustelni w Czatachowie a także w inne dni była dostępna za darmo i bez ograniczeń kawa , herbata ( można sobie było brać i zaparzać ile się chciało) , słodycze i inny poczęstunek . Pamiętam jak w czasie przerwy między modlitwami sam ojciec Daniel nakładał mi bigos , bardzo smaczny . Serce boli , że niszczy się tak bardzo dobrego kapłana jakim jest ojciec Daniel. Jak bardzo pragnę i proszę Pana Boga i Matkę Najświętszą Maryję , żeby się już ten koszmar niszczenia księdza Daniela Gallus skończył i żeby Kuria pogodziła się z Ks. Danielem i cofnęła mu wszystkie kary przywracając na Łono KK i żebyśmy mogli jeździć do Czatachowy i modlić się z księdzem Danielem i korzystać bez ograniczeń z jego kapłańskiej posługi.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 06:54Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZI
Reklama
Reklama
Reklama