Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 04:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

WYRODNA CIOTKA NIE CHCE DO WIĘZIENIA

(Myszków) Joanna Z., którą Sąd w Myszkowie skazał w ubiegłym roku na cztery lata bezwzględnego więzienia za brutalne znęcanie się nad 5-letnią Anią walczy o pozostanie na wolności. Do Sądu Rejonowego w Myszkowie skierowała wniosek o odroczenie kary, do Prezydenta RP prośbę o ułaskawienie. Sprawa ta może bulwersować tym bardziej, że dziecko, które miała pod swoją opieką, a nad którym się znęcała zmarło wiosną tego roku.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Joanna Z., którą Sąd w Myszkowie skazał w ubiegłym roku na cztery lata bezwzględnego więzienia za brutalne znęcanie się nad 5-letnią Anią walczy o pozostanie na wolności. Do Sądu Rejonowego w Myszkowie skierowała wniosek o odroczenie kary, do Prezydenta RP prośbę o ułaskawienie. Sprawa ta może bulwersować tym bardziej, że dziecko, które miała pod swoją opieką, a nad którym się znęcała zmarło wiosną tego roku.

 

Wyrok w sprawie Joanny Z. z Gniazdowa zapadł 9 sierpnia ub. r. Za brutalne znęcanie się nad 5 - letnią Anią sąd skazał ją na 4 lata bezwzględnego pozbawienia wolności. O sprawie maltretowanej przez Joannę Z. małej Ani pisaliśmy kilkakrotnie. Przypomnijmy tylko krótko, że tragedia dziecka ujrzała światło dzienne w 2008 r., kiedy to nieprzytomna dziewczynka trafiła do szpitala. Joanna Z. tłumaczyła, że Ania wypadła z łóżeczka, a dzień przedtem uderzyła się o wannę. Lekarze przerażeni stanem dziecka wezwali policję. Dla nich tylko po pobieżnych oględzinach Ani było jasne, że dziecko od dłuższego czasu było maltretowane. Tę opinię podzielili podczas procesu biegli z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ich zdaniem tylko w lutym 2008 r. dziewczynka co najmniej trzy razy doznawała silnych urazów głowy i mózgu. Nie musiały być one skutkiem pobicia, mogły powstać nawet od silnego potrząsania. Biegli stwierdzili też, że feralnego dnia Anię uderzono w głowę pięścią lub tępym narzędziem. Dziecko straciło przytomność. W stanie zagrożenia życia trafiła na intensywną terapię szpitala w Częstochowie. Mimo, że udało się ją wtedy  uratować, pozostała kaleką. Z powodu obrażeń mózgu dziewczynka nie ruszała rękami ani nogami, musiała też być karmiona sondą. Joanna Z. – z zawodu pielęgniarka -  która do końca nie przyznawała się do winy była ciotką Ani, już wcześniej dotkliwie doświadczonej przez los. W 2006r. została wraz z bratem Oskarem odebrana rodzicom. Oskar trafił do babci, a Ania pod opiekę ciotki, która w 2007 stała się dla niej matką zastępczą i –jak wykazuje proces karny- również oprawcą. Joanna Z. odwołała się od wyroku ale Sąd Okręgowy w Częstochowie podtrzymał w listopadzie ub. r. wyrok wydany w Myszkowie.

 

Dodatkowo częstochowska Prokuratura Okręgowa wystąpiła wobec Joanny Z. o 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz rentę, które to pieniądze miałyby pokryć koszty opieki nad Anią w zakładzie opiekuńczym. Dziewczynka z pieniędzy już nie skorzysta, bowiem w maju tego roku zmarła. Prokuratura z pieniędzy jednak nie zamierza zrezygnować i będzie o nie walczyć dla brata Ani, który pozostaje pod opieką babci. Tymczasem Joanna Z. robi wszystko, by nie trafić za kratki (mimo, że ciąży na niej prawomocny wyrok). Do sądu Rejonowego w Myszkowie skierowała wniosek o odroczenie kary, motywując go złym stanem zdrowia. Decyzja jeszcze nie zapadła. - Do rozpoznania tego wniosku konieczne jest zapoznanie się z opiniami biegłych lekarzy. Powody, które Joanna Z. podała we wspomnianym wniosku wymagają zasięgnięcia opinii kilku lekarzy. Część opinii jest już w posiadaniu Sądu, część dopiero spłynie, termin jednego z koniecznych badań zaplanowano na początek sierpnia. Do czasu gdy Sąd nie będzie dysponował kompletem opinii biegłych nie można zaplanować terminu posiedzenia – wyjaśnia Prezes Sądu Rejonowego w Myszkowie Karol Gondro.

 

Joanna Z. wystąpiła także do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, z wnioskiem o …ułaskawienie.

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama