Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 22 czerwca 2026 14:52
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŚWIADEK ZEZNAWAŁ ZE WZGLĘDÓW HUMANITARNYCH

(Niegowa, Myszków) Do nietypowej sytuacji doszło podczas ostatniej odsłony procesu w tzw. „aferze stadionowej”, w której na ławie oskarżonych zasiadają członkowie gminnej komisji, powołanej do odbioru kompleksu sportowego w Niegowie. We wtorek, 23 listopada w myszkowskim Sądzie Rejonowym stawił się wytypowany przez Ministerstwo Sportu w Warszawie świadek; jego zeznań nie mógł jednak wysłuchać i ewentualnie odnieść się do nich jeden z oskarżonych Józef M. Około dwóch tygodni temu zasłabł na ulicy i do dnia procesu był hospitalizowany.
Podziel się
Oceń

(Niegowa, Myszków) Do nietypowej sytuacji doszło podczas ostatniej odsłony procesu w tzw. „aferze stadionowej”, w której na ławie oskarżonych zasiadają członkowie gminnej komisji, powołanej do odbioru kompleksu sportowego w Niegowie. We wtorek, 23 listopada w myszkowskim Sądzie Rejonowym stawił się wytypowany przez Ministerstwo Sportu w Warszawie świadek; jego zeznań nie mógł jednak wysłuchać i ewentualnie odnieść się do nich jeden z oskarżonych Józef M. Około dwóch tygodni temu zasłabł na ulicy i do dnia procesu był hospitalizowany.

 

- To dla mnie sytuacja nietypowa. Mój klient przebywa od pewnego czasu w szpitalu, jego stan jest poważny, a ja nie mam pełnomocnictw do prowadzenia czynności procesowych bez jego udziału. Nie miałem sumienia, by w sytuacji walki o życie i zdrowie mojego klienta prosić jego bliskich o zaświadczenia dla sądu. Ponieważ jednak świadka fatygowaliśmy aż z Warszawy wnoszę, „ze względów humanitarnych”, o jego przesłuchanie, z zaznaczeniem, że jeśli mój klient złoży wątpliwości co do tych zeznań, to kiedy już uaktywni się procesowo, będzie mógł wnioskować o kolejne jego przesłuchanie – wyjaśniał obrońca Józefa M. Przewodnicząca w sprawie sędzia Magdalena Mastaj wyraziła na to zgodę.

 

Po wcześniejszym „nieporozumieniu”, kiedy to Ministerstwo Sportu jako świadka wytypowało osobę nie mającą o sprawie odpowiedniej wiedzy, będącej też od dwóch lat na emeryturze, tym razem przed sądem stanęła osoba, która mogła rzucić na nią nieco więcej światła. Przypomnijmy, że w tzw. „aferze stadionowej” prokuratura zarzuca członkom komisji, która dokonała odbioru kompleksu sportowego w Niegowie stwierdzenie nieprawdy, że boisko wielofunkcyjne zostało pokryte asfaltem.

 

Przed Sądem zeznawała Małgorzata S., inżynier budowlany, która na mocy porozumienia pomiędzy Ministerstwem Sportu i bankiem obsługującym system dofinansowań opiniowała składane wnioski. – Do moich zadań należało opiniowanie tych wniosków oraz ich ocena co do możliwości uzyskania dofinansowania w świetle obowiązujących przepisów. Przy ich ocenie braliśmy pod uwagę m.in. obowiązujące przepisy budowlane i projekt techniczny czy zgodność z Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Ocenialiśmy pod względem technicznym, od momentu przygotowania inwestycji do jej realizacji – mówiła Małgorzata S. Świadek dodała, że wniosek jaki wpłynął z gminy Niegowa został oceniony, był kompletny i został pozytywnie zaopiniowany do dofinansowania. – Wiem, że był dwukrotnie przedłużany termin zakończenia tego zadania, z uwagi na wstrzymanie inwestycji przez prokuraturę. Dotarły do nas informacje, że stało się to ze względu na sfałszowanie decyzji o pozwolenie na budowę. Czego jednak fałszerstwo miało dotyczyć, nie wiem. Ponieważ jednak w końcu inwestycja uzyskała pozwolenie na użytkowanie, dla nas – osób rozliczających to zadanie – była to podstawa do uznania inwestycji za zakończoną, która funkcjonuje – zeznawała świadek. Dodała, że z dokumentu, który do niej dotarł wynikało, że dopuszcza się do użytku m.in. budynek z zapleczem sportowym i boiska. – Suma powierzchni tych boisk zgadzała się z tą zawartą we wniosku, a nawet była nieco większa. W naszej ocenie pozwolenie dotyczyło boiska piłkarskiego i tzw. uniwersalnego. Zakres rzeczowy pozwolenia zgadzał się z wnioskiem – mówiła Małgorzata S. Dodatkowo zeznała, że dla osób rozliczających inwestycję najważniejsze było jej wykonanie, nie zaś szczegóły techniczne. – Jeśli z budowlanego punktu widzenia było wszystko w porządku i było wydane pozwolenie na użytkowanie, uznawaliśmy sprawę niejako za zakończoną.

 

- Czy w złożonym wniosku było zobowiązanie, że boisko wielofunkcyjne będzie pokryte asfaltem? – dopytywała Sądzia Magdalena Mastaj. – Nie bardzo jestem w stanie to skojarzyć, było chyba tylko sformułowanie: „boisko kolorowe”. Przy czym potraktowaliśmy je jako zakończenie drogi dojazdowej. Przekonanie takie mogło wziąć się stąd, że „boisko kolorowe pokryte asfaltem” stało we wniosku obok drogi dojazdowej, a w wielu rozpatrywanych przez nas wniosków były takie urządzenia –place manewrowe kończące drogi dojazdowe, które po wyrysowaniu linii traktowano także jako dodatkowe boiska. Z wniosku wynikało, że jest to stan istniejący. Dla mnie boisko „kolorowe” było to coś innego, niż wielofunkcyjne – odpowiadała świadek Małgorzata S.

 

Zapytana o to, czy przyznane dofinansowanie obejmowało boisko wielofunkcyjne odparła, że protokół odbioru końcowego obejmował budowę budynku z zapleczem sportowym i boiska, dofinansowanie objęło zatem i te ostatnie. - Z tym, że w dokumencie nie było rozdziału na boisko piłkarskie i wielofunkcyjne. Był zapis ogólny. My nie jeździliśmy, nie sprawdzaliśmy jak to wygląda na miejscu - odpowiadała.

 

Termin kolejnego posiedzenia – być może jednego z ostatnich w procesie Sędzia Mastaj wyznaczyła na 11 stycznia przyszłego roku.

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama