Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 26 marca 2026 12:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

30 CENTYMETRÓW… PRZEPISÓW

(Lelów) Powstała w 11 miesięcy kosztem ponad 3 milionów złotych. Nie powstydziłyby się jej duże miasta, co dopiero jedna z najbiedniejszych gmin w województwie śląskim. Hala Sportowa im. Polskich Olimpijczyków w Lelowie miała mieć w niedzielę 10 października swój wielki dzień, czyli otwarcie. Nie miała.
Podziel się
Oceń

 

(Lelów) Powstała w 11 miesięcy kosztem ponad 3 milionów złotych. Nie powstydziłyby się jej duże miasta, co dopiero jedna z najbiedniejszych gmin w województwie śląskim. Hala Sportowa im. Polskich Olimpijczyków w Lelowie miała mieć w niedzielę 10 października swój wielki dzień, czyli otwarcie. Nie miała.

 

Mieszkańcy Lelowa, którzy w niedzielę 10 października przyszli na otwarcie hali sportowej mogli tylko poprzyglądać się jej ścianom i pustym trybunom. Z uroczystego otwarcia nic nie wyszło. Nie pozwoliła na to straż pożarna, która nie dokonała odbioru hali. Poszło o …30 centymetrów.

 

CZARNY „PIJAR”, CZYLI ŚWIŃSTWO

Budynek robi ogromne wrażenie. Przestronny, nowocześnie wyposażony, z łatwością mieści dwa boiska do koszykówki i przesuwane trybuny. Na piętrze budynku, podobnie jak na parterze, łazienki z natryskami, doskonale wyposażona siłownia. Ale na razie nie wolno z sali korzystać. Strażacy, którzy oglądali budynek w piątek 8 października nie mieli zastrzeżeń do ilości i wielkości wyjść ewakuacyjnych czy jego wyposażenia w gaśnice. Stwierdzili jednak, że ich zdaniem wysokość budynku kwalifikuje go, do zaliczenia do kategorii obiektów, które muszą posiadać w swym sąsiedztwie utwardzone drogi dojazdowe dla wozów strażackich. Innego zdania byli opiniujący wcześniej projekt strażacy z Gliwic. Częstochowscy strażacy byli jednak nieugięci i odbioru nie było. Dodatkowo ktoś „życzliwy” poinformował o tym sztab zarządzania kryzysowego powiatu częstochowskiego i z otwarcia wyszły „nici”. W sobotę wieczorem, o 21.00 wójt Lelowa Jerzy Szydłowski otrzymał ze sztabu sms-a, że nie wolno mu w niedzielę wpuścić ludzi na halę. „To robota któregoś z kandydatów na wójta”. Czarny „pijar”, „świństwo” – powtarzano w niedzielę w kuluarach.

 

„WSZYSCY MAJĄ RACJĘ”

- Cały „wic” polega na tym, że wszyscy poniekąd mieli rację – tłumaczy wójt Lelowa Jerzy Szydłowski, który najbardziej przeżywał odwołanie uroczystości. Co to oznacza? Wójt Szydłowski wyjaśnia: - Architekt, który zaprojektował tę halę sportową razem z zapleczem postąpił zgodnie ze sztuką budowlaną. Pod projektem musieli się podpisać przedstawiciele różnych służb, w tym i strażacy. To był architekt z Gliwic, więc projekt podpisywali strażacy z Gliwic. Następnie firma, która wygrała przetarg wybudowała halę zgodnie z dokumentacją. Po zakończeniu prac zgłosiliśmy gotowość do odbioru, przeszliśmy wszystkie wymagane pomiary, wszystkie te rzeczy, które się w takich wypadkach robi. I wszystko wyszło pozytywnie. Jeśli były jakieś usterki, to zaraz zostały usunięte. Zgłosiliśmy zatem gotowość do odbioru ostatecznego i czekaliśmy na to spokojnie. Tymczasem w piątek, 8 października przyjechali na miejsce strażacy. Stwierdzili, że zgodnie z tym, co jest w projekcie, to hala powinna być w kategorii budynków, gdzie wymagana jest wokół niego droga dojazdowa. Do hali się nie przyczepiali, tylko do pomieszczeń socjalnych na górze, gdzie jest siłownia, węzły sanitarne itp. Razem z halą budynek jest o 30 czy 40 centymetrów wyższy niż to przewidują normy konkretnej kategorii i dlatego z kategorii „A” nasza hala przeszła do „B” i w związku z tym musi być ze wszystkich stron utwardzona droga dojazdowa dla wozów strażackich. Według mnie, mimo braku wytyczonych dróg do hali jest dobry dojazd – mówi Szydłowski. Na potwierdzenie swych słów przed halą postawił w niedzielę wóz straży pożarnej. Od frontu zmieściłoby się takich wozów nawet kilka. Z dojazdem na tył hali, mimo brak wytyczonej drogi także nie ma problemu. Szeroko, brak drzew. Nie wiadomo tylko czy tak łatwo dojechać tu zimą czy wiosną, gdy grunt jest bardziej grząski.

 

- U nas, jak są cztery strony świata, to mamy dojazd z pięciu stron, a takie hece są. Bo jak pan popatrzy, to do hali da się dojechać wozem strażackim. Dlatego też ja dziś ustawiłem przed halą nasz wóz, żeby przekonać niedowiarków – zapewnia wójt Szydłowski.

 

Nieco prowokacyjnie dodaje: - Gdyby ten dach był o 30 centymetrów niższy byłoby wszystko w porządku. My najbardziej ubolewamy nad tym, że inaczej przepisy interpretują strażacy gliwiccy, a inaczej z naszego powiatu (częstochowskiego – przyp. red.). I tutaj nastąpił pat, bo każdy miał rację. Gdybyśmy byli w powiecie myszkowskim – oczywiście nie mogę dać na to gwarancji – to kto wie czy hala nie byłaby już odebrana.

 

A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE

Po interwencji wójta strażacy wyrazili w piątek jedynie zgodę na tzw. otwarcie częściowe, samej hali, plus pomieszczeń na parterze, a reszta miała czekać do czerwca, na wykonanie dróg dojazdowych. Pojawiły się jednak dwa „ale”. Gmina nie ma pieniędzy na wykonanie dróg, a inne pieniądze mogą jej przepaść. - Szkopuł polega na tym, że w październiku musimy zgłosić ostateczny odbiór by otrzymać z Ministerstwa Sportu 1 milion 680 tysięcy złotych obiecanej i przyznanej dotacji. Częściowego odbioru ministerstwo nie zaakceptuje. Zwołałem naradę ekspertów, wszystkich osób które miały do czynienia z inwestycją – od projektantów, po wykonawców, zaprosimy też strażaków, będziemy robić konklawe, jak tę żabę zjeść – zapowiada wójt. - Gdybym się zgodził, żeby ta hala została warunkowo odebrana to nie byłoby problemu, ale na to zgodzić się nie mogę, bo nawet nie czuję się winny. Szansa na ponowne otwarcie hali jest, trzeba tylko wypracować kompromis, tak żeby i strażacy byli zadowoleni i my. Bo tutaj nie ma błędów w sztuce budowlanej. To jest tylko kwestia, tak jak w życiu, interpretacji przepisów - dodaje.

 

W niedzielę, 10 października do Lelowa miało przyjechać wielu gości. Wśród nich parlamentarzyści i olimpijczycy. Na spotkanie z tymi ostatnimi szczególnie cieszyli się mieszkańcy miejscowości. Z Jerzym Kulejem, dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim w boksie i „złotym” piłkarzem Górskiego Zygmuntem Anczokiem spotkała się jednak tylko garstka uczniów gimnazjum. Goście odcisnęli swe dłonie w gipsie, skosztowali lelowskiego ciulimu i… tyle. Gipsowe odlewy dają początek tzw. alei zasłużonych olimpijczyków, jaka powstanie w Lelowie. Ma się wśród nich znaleźć miejsce m.in. dla Adama Małysza czy Mai Włoszczowskiej, z którymi już ponoć nawiązano kontakt. Oby jednak do czasu ich przyjazdu udało się załatwić „papierkową przepychankę” bo znowu zamiast radości będzie wstyd.

Robert Bączyński 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZibiTreść komentarza: W Bonkowskiemu z PiS również myślał że mu się upiecze po tym jak ciągnął psa na lince za samochodem co jest szczególnym okrucieństwem. Pies nie przeżył. Skazany na 3 miesiące bezwględnego więzienia oraz zakaz posiadania zwierząt.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:43Źródło komentarza: WYSOKIE KARY ZA PRZEKROCZENIE SZYBKOŚCI TAKŻE W TERENIE NIEZABUDOWANYM. UTRATA PRAWA JAZDY NA 3 MIESIĄCEAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: Czyli da się zmusić do likwidacji kopciuchów !Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:36Źródło komentarza: 24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Jeśli postępowania potwierdzą naruszenie przepisów uchwały antysmogowej, właściciele będe musieli wymienić pieceAutor komentarza: DzidekTreść komentarza: Przecież to normalne że póki są prognozowane ujemne temperatury nikt o zdrowych zmysłach nie wyśle zamiatarki bo zaraz drogi będą znowu zapiaszczone w ramach akcji zima. Innym tematem jest ilość takiego sprzętu. Rozumiem że starostwo nie posiada budżetu z gumy a sprzęt nie jest tani ale szczerze, jest kilka firm w okolicy które mają taki sprzęt, który używają przy sprzątaniu dróg w pobliżu placów budowy i starostwo mogłoby rozpisać przetarg na oczyszczenie niektórych odcinków dróg bo nie każdy ma ubezpieczoną szybę a w niektórych miejscach to tylko grabki i łopatkę dorzucić.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 20:24Źródło komentarza: "BIAŁY KRUK" W POWIECIE MYSZKOWSKIM!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Zapomniał pan redaktor powiedzieć ze to nie dotyczy świętych krów z chlewa zwanego sejmem i senatem. Ci nadal mogą sobie kpić z przepisów bo przecież mają immunitety. Stało się coś posłowi Mejzie? A nazbieranych miał ponad 200 punktów za przekroczenia prędkości!Data dodania komentarza: 25.03.2026, 09:33Źródło komentarza: WYSOKIE KARY ZA PRZEKROCZENIE SZYBKOŚCI TAKŻE W TERENIE NIEZABUDOWANYM. UTRATA PRAWA JAZDY NA 3 MIESIĄCEAutor komentarza: 123Treść komentarza: Katolickie, i wszystko jasne!Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:15Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY!Autor komentarza: KarolaTreść komentarza: Tylko tyle ma pan do powiedzenia w temacie znęcania się nad tymi zwierzętami!😡 Kpić pan tylko potrafi😡😤Data dodania komentarza: 24.03.2026, 10:14Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORZE BYŁY WYCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NAS
Reklama
Reklama
Reklama