Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 20:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PORTAL DO PRZESZŁOŚCI PORAJA

(Poraj) Poraj to młoda miejscowość, która powstała za sprawą budowanej tu kolei warszawsko - wiedeńskiej. O wiele starszy jest natomiast Choroń, gdzie znajdował się dwór i folwark. O tym wielu już mieszkańców gminy nie pamięta lub nie wie. Dlatego też ośrodek kultury w Poraju postanowił przybliżyć nieco przykurzoną i zapomnianą przeszłość gminy, zapraszając do udziału w projekcie młodzież szkolną. Dzięki ich wysiłkom i starszym mieszkańcom gminy powstał „portal” do przeszłości. Internetowy.
Podziel się
Oceń

(Poraj) Poraj to młoda miejscowość, która powstała za sprawą budowanej tu kolei warszawsko - wiedeńskiej. O wiele starszy jest natomiast Choroń, gdzie znajdował się dwór i folwark. O tym wielu już mieszkańców gminy nie pamięta lub nie wie. Dlatego też ośrodek kultury w Poraju postanowił przybliżyć nieco przykurzoną i zapomnianą przeszłość gminy, zapraszając do udziału w projekcie młodzież szkolną. Dzięki ich wysiłkom i starszym mieszkańcom gminy powstał „portal” do przeszłości. Internetowy.

 

Pomysłodawcą i główną organizatorką projektu „Nasze historie – nieznane a bliskie” była Renata Garleja, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Poraju. Od dawna nosiła się z zamiarem stworzenia strony internetowej, na której opublikowane zostałyby wspomnienia najstarszych mieszkańców gminy, zdjęcia archiwalne i opisy miejsc o znaczeniu historycznym i kulturalnym. Pomysł ten udało się zrealizować dzięki pozyskanym środkom z Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolność. Do projektu dyrektor Garleja zaprosiła głównie młodzież gimnazjalną, ale również osoby, które posiadają unikatowe zdjęcia przedstawiające historię gminy, jak również wspomnienia o życiu w tamtych czasach.

 

Ponad półroczne wysiłki nad kompletowaniem historycznej mapy gminy Poraj zakończyły się 24 czerwca, podczas uroczystego podsumowania projektu na sali sesyjnej porajskiego urzędu gminy.

 

- Projekt, którego efekty chcemy dzisiaj Państwu przestawić, nosi tytuł „Nasze historie – nieznane a bliskie”. Projekt rozpoczął się w styczniu 2010 roku, kiedy to ogłosiliśmy nabór. Dzisiaj natomiast spotykamy się na jego uroczystym podsumowaniu i zakończeniu. Mamy nadzieję, że cała dokumentacja zebrana podczas jego trwania będzie stanowić cenny wkład w ocalenie od zapomnienia historii naszej gminy Poraj – zapraszała do obejrzenia prezentacji Justyna Kondys, koordynatorka projektu.

 

Aby lepiej poznać swoją „małą ojczyznę” na różnych płaszczyznach (historycznej, kulturowej, społecznej, obyczajowej), młodzież pracowała w trzech grupach tematycznych. I tak grupa dziennikarska przeprowadzała wywiady, tworzyła reportaże oraz redagowała teksty, grupa badawcza szukała legend, zbierała i opracowywała materiały dotyczące historii gminy oraz projektowała przebieg szlaku rowerowego z najciekawszymi miejscami. Natomiast grupa projektowa nabywała umiejętności obsługi aparatu fotograficznego i kamery oraz programów do obróbki zdjęć i filmów. Młodzież działała pod okiem profesjonalnych instruktorów, którzy na co dzień zajmują się dziennikarstwem, filmem, fotografią, informatyką i historią.

 

Zebrany przez młodzież materiał posłużył m.in. do stworzenia strony internetowej z interaktywną mapą gminy Poraj. Znajduje się ona pod adresem www.gokporaj.pl pod zakładką „Nasze historie – nieznane a bliskie”. Odnajdziemy na niej m.in. krótkie opisy sołectw wchodzących w skład gminy oraz interaktywną mapę wraz z legendą, na której zaznaczono najciekawsze miejsca. Na mapie został zaznaczony także szlak rowerowy, oznaczony czerwoną linią, który został opracowany przez uczestników projektu. Przy szlaku, oczywiście już w terenie, zostały ustawione też tablice informacyjne z grafikami Eweliny Kustry.

 

Na stronie ponadto znajdują się sfilmowane wywiady z mieszkańcami gminy. Są wśród nich osoby, które opowiadają o dawnym życiu gminy, jak i ludzie z pasją, czyli posiadający niecodzienne zainteresowania.

 

Ciekawą pozycją w tym „portalu historycznym” jest również galeria ze zdjęciami i kopiami dokumentów, zebranymi w trakcie konkursu fotograficznego „Gmina Poraj z lamusa - ludzie, miejsca, wydarzenia”. Te cenne pamiątki przeszłości pozwoliły na stworzenie wystawy, którą można obecnie oglądać w sali sesyjnej UG. Najciekawszy i najbogatszy materiał zgromadziła Teresa Ociepka, sołtys Kuźnicy Starej, która zdobyła pierwsze miejsce w konkursie. Drugie miejsce jury przyznało Zdzisławie Sienkiewicz, a trzecie Ewelinie Madejskiej. Wyróżniono także Marię Bąbol, Urszulę Grzywacz i Barbarę Ludwikowską.

 

A oto osoby biorące udział w projekcie „Nasze historie”:

GRUPA BADAWCZA: Paulina Bejm, Angelika Cierpiał, Sandra Gurbała, Ewelina Madejska, Joanna Grajcar, Agnieszka Dróżdż

GRUPA PROJEKTOWA: Gerard Cierpiał, Kamila Jarkiewicz, Julia Karolkiewicz, Patrycja Sobota, Piotr Sobota, Mateusz Strzelecki, Szymon Kukla, Mikołaj Tomzik

GRUPA DZIENNIKARSKA: Jakub Barczyk, Tomasz Flak, Joanna Hola, Kamila Pompa, Kamila Sroślak, Iga Świtakowska, Maria Trepka

Pozostali uczestnicy: Angelika Proszowska, Karolina Pelka, Aleksandra Ratman, Kamila Skoczyńska

Instruktorzy: Wiesław Popielak, Magdalena Ryziuk, Marcin Skabek, Krzysztof Suliga, Jacek Sroślak, Aleksandra Kubas

 

Osoby, które służyły pomocą: Edward Królak, Barbara Caban, Władysław Madejski, Krystyna Miler, Edward Mizera, Jan Duda, Julian Konieczko, Bartosz Kulczyk.

 

Osoby, które udzieliły wywiadów: Maria Bąbol, Lesława Popczyk, Robert Drogosz, Wojciech Kmita, Henryk Trybuszewski, Zygmunt Makuch, Władysław Rosikoń, Stanisław Rajczyk, Wiesław Duda, Mirosław Kasprzycki, Stanisława Rauk.

Aleksandra Kubas


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama