Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 16:33
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Jeden z największych sklepów rowerowych w Europie! Poznaj sklep rowerowy Fabryka Rowerów w Częstochowie

Jednym z najbardziej cenionych miejsc przez miłośników i amatorów kolarstwa jest sklep rowerowy Fabryka Rowerów. Jest on dealerem takich marek jak Trek, Bontrager, Shimano, Sram oraz Diamant. Działa już od 2014 roku, z roku na rok zyskując oraz większą rzeszę klientów.
Podziel się
Oceń

W ostatnim czasie Fabryka Rowerów zyskała jeszcze większą popularność. Wszystko za sprawą otwarcia nowej, większej siedziby.

Gdzie mieści się nowa siedziba?

Fabryka Rowerów to punkt na mapie rowerowej, dzięki któremu jego właściciel, którym jest Wojciech Kluk, może dzielić się swoim zamiłowaniem do rowerów z innymi. O jej ponownym otwarciu było niebywale głośno. Nic w tym jednak dziwnego. Powierzchnia sklepu robi wrażenie. Okazuje się, że jest to obecnie jeden z największych sklepów rowerowych w całej Europie.

Do stycznia tego roku Fabryka Rowerów działała w Częstochowie przy ul. Łódzkiej. Chociaż było czuć w niej wyjątkowy klimat i pasję właściciela, siedziba ta nie wyróżnia się tak bardzo jak obecna, która 15 stycznia została otworzona przy ul. Drogowców 12.

Powierzchnia naprawdę robi wrażenie

Fabryka Rowerów jest jednym z największych sklepów rowerowych w Europie. Już na pierwszy rzut oka budynek robi wrażenie. Zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. W środku mieści się wiele pomieszczeń, w których można znaleźć stoiska z rowerami marki Trek, a także sprzętem takich marek jak Garmin, Shimano, Bontrager czy Namedsport. Cała powierzchnia ekspozycyjna to około 1 200 metrów kwadratowych. Dla porównania warto dodać, że wiele supermarketów należących do znanych sieci posiada powierzchnię nieprzekraczającą 500 metrów kwadratowych.

Poprzednia siedziba, w której działał sklep rowerowy Fabryka Rowerów była o wiele mniejsza. Można było liczyć tam na profesjonalny dobór sprzętu, natomiast w nowym miejscu wszelkie usługi nabrały nowego wymiaru. Obok licznych stoisk, w salonie znajduje się również wielostanowiskowy serwis rowerowy. Tylko jego powierzchnia jest większa od metrażu poprzedniej siedziby, co idealnie obrazuje skalę tego przedsięwzięcia.

Sklep i serwis to nie wszystko

Właściciel Fabryki Rowerów nigdy nie ukrywał, że darzy sporty rowerowe ogromną sympatią. To właśnie dlatego stworzył sklep, który pozwoli na idealne dobranie sprzętu pod każdym kątem. Do tematu podszedł niesamowicie profesjonalnie. Każdy, kto uda się do salonu może liczyć na to, że rower zostanie do niego odpowiednio dopasowany. W wyborze rozmiaru ramy czy kół pomagają specjaliści, pośród których jest doświadczony fizjoterapeuta.

Sklep rowerowy Fabryka Rowerów jest niezwykle wyjątkowym miejscem, bowiem można wybrać się tu nie tylko na zakupy, ale również w celach towarzyskich. Miłośnikom i amatorom kolarstwa na pewno spodobają się różnego rodzaju wystawy. Można podziwiać na nich koszulki z autografami, a nawet rzeźby. Oprócz tego przy okazji, czy też w innej wolnej chwili, można wybrać się do tutejszego pubu albo na kręgle.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama