Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 24 stycznia 2026 19:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zaginionej Moniki z Jaworznika ciągle nie odnaleziono

Nieprawdziwe są wszelkie krążące informacje jakoby ciało poszukiwanej Moniki Wilgorskiej -Stanewicz zostało odnalezione, np. w pobliżu "altanki w Zdowie" lub gdziekolwiek indziej. Choć Prokuratura Rejonowa w Myszkowie za prawdopodobną przyjęła wersję, że Monika Wilgorska-Stanewicz może być osobą martwą, to poszukiwania ciągle trwają. Nie zatrzymano też w tej sprawie żadnych nowych osób.
Podziel się
Oceń

-Są przesłuchiwane kolejne osoby, tyle mogę powiedzieć o toczącym się śledztwie -mówi Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza. Prokuratura nie ujawnia na ten moment żadnych nowych informacji poza tym, że dementuje informacje o zatrzymaniu nowej osoby podejrzewanej o zabójstwo Moniki Wilgorskiej- Stanewicz. A trzeba też dodać, że również samo zabójstwo nie jest w jakikolwiek sposób  potwierdzone, ani to, czy zaginiona mieszkanka Jaworznika żyje czy nie. 

Kobieta zaginęła 9 lipca. Od początku w sprawie pojawiał się szereg wątpliwości, czy było to zaginięcie, czy też -jak się podejrzewa- kobieta nie żyje. Jak potwierdził nam w piątek 16 lipca  Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza mężczyzna, partner zaginionej kobiety, zatrzymany 48 godzin wcześniej, jako osoba mogąca mieć związek ze zniknięciem Moniki, został zwolniony do domu. Nie postawiono mu żadnych zarzutów.

15 lipca na naszych portalach publikowaliśmy komunikat policji z Myszkowa o poszukiwaniach osób, które w Kromołowie na ulicy Łącznej w Zawierciu i okolicznych poruszali się samochodem wyposażony w wideorejestrator w nocy z 13/14 lipca. M związek z wyłowieniem z sadzawki przy ulicy Łącznej w Zawierciu białego Forda Fiesta należącego do zaginionej. Poszukiwania w tym miejscu nie doprowadziły do znalezienia kobiety, czy jej ciała.

Dariusz Bereza, Prokuratura Rejonowa w Myszkowie: -Śledztwo wszczeliśmy z artykułu 155 Kodeksu Karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Mężczyzna, zatrzymamy w tej sprawie był ostatnią osobą, z którą była widziana zaginiona. Nie postawiono mu jednak żadnych zarzutów i 16 lipca został zwolniony.

Poszukiwania Moniki Wilgorskiej -Stanewicz są zakrojone na szeroką skalę. Policja z Myszkowa i Zawiercia sprawdza wszelkie możliwe tropy. Sprawdzana była m.in. wersja zakopania ciała zaginionej na terenie posesji w Jaworzniku przy ulicy Ściegiennej, gdzie mieszkała. Niektóre wersje podpowiadane przez czy to mieszkańców Jaworznika, czy inne osoby są od razu weryfikowane negatywne.Wiemy, że teren został przebadany przy użyciu psów tropiących, i georadaru. Ne wskazywanym miejscu  trwa budowa, ale nie ma było prac betoniarskich. Jest szykowane zbrojenie. Ciała poszukiwanej -jak już wspominaliśmy- nie ujawniono również w sadzawce na ulicy Łącznej w Zawierciu, gdzie znaleziono białego Forda Fiestę. Sprawdzano też podejrzenie, czy ciało zaginionej nie leży w zbiorniku szamba, gdyż i takie zgłoszenie mieli śledczy. Również ten trop się nie potwierdził. Ciała we wskazanym miejscu nie znaleziono.

Ciała zaginionej nie znaleziono też w Zdowie. Piszemy o tym, gdyż  dotarło do naszej redakcji pytanie, a nawet stwierdzenie, że właśnie tam odnaleziono jeszcze przed wekendem ciało zaginionej. To kolejna plotka i problem, że im więcej takich fałszywych informacji będzie rozpowszechnianie, tym śledczy będą mieli trudniejsze zadanie.

Poszukiwania zaginionej trwają.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: BasiaTreść komentarza: Mam takie pytanie, czy jeżeli ks.Galus jest w posiadaniu informacji o zachowaniach pedofilskich wśród księży, biskupów itp. to czy w myśl prawa polskiego nie ma obowiązku złożyć doniesienia do służb? A jeśli nie ma dowodów, czy nie powinien odpowiadać za pomówienie/oszczerstwo wobec tych osób? Czy jak zwykle wszystko mu ujdzie na sucho, bo mówi wystarczająco enigmatycznie?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 23:43Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: Smog dusiTreść komentarza: Mróz trzyma SMOG dusiData dodania komentarza: 22.01.2026, 08:47Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Ślęczka z PiS to aktualne barwy polityczne. Może pan redaktor przypomni tego malowańca gdy był także w PSLData dodania komentarza: 21.01.2026, 21:44Źródło komentarza: KOZIEGŁOWY CHCĄ ZAMKNĄĆ DWIE SZKOŁY. DECYZJA JUŻ JUTRO?Autor komentarza: KarolinaTreść komentarza: Jak ktoś sam SIEBIE nazywa „prorokiem” to wszystko jasne…Data dodania komentarza: 20.01.2026, 11:31Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: AdamTreść komentarza: Po przeczytaniu artykułu przypomniała mi się książka „Imię Róży” Umberto Eco. Postawa Wilhelma (racjonalizm i rozum) kontra fanatyzm i zabobony.Data dodania komentarza: 18.01.2026, 18:56Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama