Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 12 kwietnia 2026 11:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

„BITWA POD JANOWEM 1939” -wystawa otwarta

W niedzielę 13 września 2020 o godzinie 17 w Muzeum Regionalnym im. Zygmunta Krasińskiego w Złotym Potoku odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Wrześniowym szlakiem 7 Dywizji Piechoty Bitwa pod Janowem 1939”. Adam Kurus- kurator wystawy, historyk z IPN nazwał ją „jedną z najkrwawszych bitew września 1939”. Otwarcie wystawy było też połączone z przekazaniem muzeum w dzierżawę na 30 lat gminie Janów. Stała wystawa poświęcona Bitwie pod Janowem z pewnością stanie się stałym punktem szkolnych lekcji historycznych. Zwłaszcza, że bitwa kampanii wrześniowej toczona dokładnie na naszych ziemiach, w powszechnej świadomości prawie nie była znana.
Podziel się
Oceń

Na wystawę złożyły się  zbiory Muzeum Częstochowskiego, Muzeum Ziemi Wieluńskiej, Stowarzyszenia Historycznego Reduta Częstochowa, Izby Tradycji Ziemi Lelowskiej, Grupy Częstochowskiej Perun i kolekcjonerów prywatnych. 
Częścią uroczystości było przekazanie umowy dzierżawy muzeum gminie Janów. Wójt Edward Moskalik odebrał dokument od Starosty Częstochowskiego Krzysztofa Smeli, który reprezentował też  przekazującego Wojewodę Śląskiego. Gospodarzem uroczystości była dyrektor muzeum Justyna Siemion. Aranżacją ekspozycji zajęła się Dorota Gąsiorowska-Skrzypek. 

Pod Janowem i Złotym Potokiem 7 Dywizja Piechody gen. Janusza Gąsiorowskiego stoczyła samotny dwudniowy bój przeciwko 4 Dywizji Piechoty, 2 i 3 Dywizji Lekkiej. Bitwa skończyła się rozbiciem części 7 Dywizji Piechoty, a jej dowódca trafił do niewoli. Walki były krwawe, zacięte, wyglądały zupełnie inaczej niż to przedstawiano w wielu publikacjach. 
Złoty Potok to miejsce najkrwawszych walk. Tu, w pobliżu pałacu, i dalej w okolicach młyna Kołaczew nacierał 74 Górnośląski Pułk Piechoty, którego zadaniem było przełamanie niemieckiego okrążenia z 3 września. Tu, w rejonie pałacu, cmentarza 7 Dywizja Piechoty, a zwłaszcza 74 Pułk Piechoty poniosły największe straty. Tu na terenie parku pałacowego Niemcy przetrzymywali żołnierzy wziętych do niewoli. W pałacu przetrzymywano oficerów polskich, byli tam też trzymani ranni żołnierze pod opieką polskich sanitariuszy, a także harcerzy i harcerek. Z braku środków medycznych i pomocy Niemców wielu rannych zmarło w holu pałacu i na schodach. Są relacje opisujące jak  krew dosłownie spływała po pałacowych schodach. 
Wspominam o tym dlatego,  że przez wiele lat o Bitwie pod Janowem niewiele się mówiło. W roku 2019 wymieniliśmy tablicę upamiętniającą bitwę, gdyż stara była już nieczytelna. Wtedy też narodziła się idea stworzenia wystawy w Muzeum Regionalnym w Złotym Potoku -mówił  podczas otwarcia kurator wystawy Adam Kurus.
Co zobaczymy na wystawie?
Ekspozycja wiele miejsca poświęca  7 Częstochowskiej Dywizji Piechoty. Dwa jej pułki i dowództwo stacjonowały w Częstochowie, służyło w nim wielu mieszkańców tej okolicy.  Część eksponatów jak uzbrojenie, mundury czy oryginalne kawaleryjskie siodło zainteresują młodszych odwiedzających. Historycy podkreślają, że szczególnym eksponatem, ze względu na fakt, że był poszukiwany od 80 lat są okolicznościowe gwoździe fundatorów sztandaru 7 Pułku Artylerii Lekkiej. Sztandar zaginął, ciągle jest poszukiwany. Odnalezienie gwoździ przy pomocy wykrywacza metali, przez członków Grupy PERUN jest wydarzeniem sensacyjnym, niezwykle podnoszącym wartość historyczną znaleziska. Ciągle oczywiście poszukiwane są pozostałe elementy sztandaru 7 PAL.
Okoliczności odnalezienia gwoździ relacjonuje nam Piotr Filas z Grupy Perun: -Nie możemy wskazać dokładnego miejsca odnalezienia gwoździ, gdyż prace poszukiwawcze ciągle są prowadzone. Obszar poszukiwań jest ogromny. Na pierwszy gwóźdź trafił nasz kolega Adrian Ujma. Pozostałe 6 w promieniu 2 metrów. W tym miejscu znaleźliśmy mnóstwo odłamków świadczących o tym, że polscy żołnierze byli pod silnym ostrzałem artyleryjskim. Gwoździe, wykonane ze srebra dobrej próby są w bardzo dobrym stanie. Z tyłu widoczne są ślady ich zdejmowania np. bagnetem. Możemy tylko przypuszczać, że sztandar był rozbierany w celu jego ukrycia. Znaleźliśmy 7 gwoździ, zgodnie z regulaminem wojskowym musiało ich być 16. Szukamy kolejnych i oczywiście samego sztandaru. 
7 Pułk Artylerii Lekkiej walczył pod Janowem jako część 7 Dywizji Piechoty dowodzonej przez generała bryg. Janusza Gąsiorowskiego. Pamiątkowe gwoździe fundatorów sztandaru, m.in. Prezydenta RP, zostały odnalezione przez Grupę Częstochowską PERUN wspólnie ze Stowarzyszeniem Historycznym Reduta Częstochowa w maju 2020 roku. W imieniu grupy odnalezione gwoździe przekazał do muzeum myszkowianin Piotr Filas wraz z przedstawicielem Stow. Historycznego REDUTA Częstochowa Adamem Kurusem. 
Przebieg bitwy pod Janowem:
7 Dywizja Piechoty gen. bryg. Janusza Gąsiorowskiego po wcześniejszych walkach przeciwko siłom głównym niemieckiej armii dnia 3 i 4 września 1939 roku stoczyła ciężką i krwawą bitwę pod Janowem. „-Od świtu do późnego popołudnia 3 września pod Dębowcem, Zrębicami, Piaskiem i Śmiertnym Dębem, oddziały dywizji prowadziły zacięte walki z niemiecką 4 Dywizją Piechoty i 3 Dywizją Lekką. Do najkrwawszych zmagań doszło jednak pod Janowem, Złotym Potokiem i Siedlcem. To właśnie w rejonie Złotego Potoku znajdujące się w okrążeniu dowództwo 7 Dywizji Piechoty, uderzeniem wspieranego przez własną artylerię pułku odwodowego usiłowało przerwać pierścień niemieckiego okrążenia” – pisze kurator wystawy Adam Kurus.
Po wielu godzinach walki polski dywizjon z powodu rosnących strat oraz naporu armii niemieckiej został zmuszony do wycofania się w rejon doliny janowskiej, zwanej później „doliną śmierci”. Stamtąd żołnierze odpierali ataki przeciwnika. W nocy z 3 na 4 września miało miejsce kolejne natarcie 7 Dywizji Piechoty, która otoczona dookoła przez armię niemiecką przebiła się przez jej pierścień, by rano 4 września stoczyć kolejny bój, atakując pododdziały niemieckiej 2 Dywizji Lekkiej i jej sztab, który podczas bitwy pod Janowem poniósł dotkliwe straty.
„Choć bitwa pod Janowem zakończyła się rozbiciem części 7 Dywizji Piechoty i dostaniem się do niewoli jej dowództwa w dniu 4 września, to w świetle najnowszych badań ogólna ocena działań bojowych tej wielkiej jednostki Wojska Polskiego w rejonie Częstochowy wypada stosunkowo pozytywnie. Pomimo olbrzymiej dysproporcji sił dywizja spełniła swe zadanie, przez cztery dni (1-4 września 1939 roku) ofiarną walką opóźniając na dystansie od 80 do 100 km natarcie potężnych sił nieprzyjaciela w kierunku Warszawy” – zaznacza Adam Kurus.
W czasie bitwy rannych zostało 1500 żołnierzy w tym m.in. ppłk dypl. dr Stanisław Wilimowski, mjr Jan Wrzostek, kpt. Włodzimierz Hryńko, rtm. Feliks Żurawski, czy por. Zygmunt Choroba. W wyniku bitwy pod Janowem 3000 polskich żołnierzy dostało się do niemieckiej niewoli. Ponad połowa 7 Dywizji Piechoty wydostała się spod nieprzyjacielskiego okrążenia i kontynuowała walkę na innych odcinkach frontu.
Jarosław Mazanek
Piotr Suszek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: uioTreść komentarza: Ze śmiechu mało nie wykitowałem. Czyli cyrk w bantustanie idzie na całego.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:19Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Miara człowieczeństwa jest stosunek do zwierzątTreść komentarza: Brawo 👏👏 tacy zwyrodnialcy powinni być karani zawsze!!! karą bezwglednego wiezienia.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 11:08Źródło komentarza: KARA BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA ZA ZABICIE KRÓLIKÓW MINIATUROWYCH J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Tak, orzekający w tej sprawie sędzia Tomasz Goszczyński jest tzw. "neo-sędzią", został powołany do Sądu Rejonowego w Myszkowie w wyniku konkursu ogłoszonego przez nieuznawaną Krajową Radę Sądownictwa, ogłoszenie Monitor Polski 2023 poz. 854. , uchwała neo-krs Nr 67/2025 z dnia 2025-02-20. Wręczenie nominacji dnia 2025-06-17Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:32Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: Maria SzefczykTreść komentarza: Ks. Daniel Gallus jest jednym z najlepszych duchownych katolickich jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam , dzięki ktòremu tysiące ludzi się nawracało i zmieniało swoje życie. Jeździłam na spotkania z ojcem Danielem przez ponad 10 lat co miesiąc , byłam także na prowadzonych przez niego rekolekcjach . Ten człowiek był zawsze miły , grzeczny , cierpliwy , całkowicie oddany Panu Bogu i ludziom. Od chwili nałożenia na niego kary suspensy przestałam jeździć ale tylko i wyłącznie dlatego , żeby nie być wydaloną z KK , bo taki jest przepis kościelny , bo inaczej nadal bym tam jeździła i nie tylko ja ale także tysiące innych osòb. Bardzo cierpię z tego powodu , że nie mogę uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez ojca Daniela bo to prawdziwy duchowny i katolik , bardzo Duszpasterz. Ta pani Agnieszka B ( świadek w sądzie ) robiła sobie i nadal chciała robić sobie przy ojcu Danielowi niezły biznes podobnie jak ten drugi świadek , ktòry kasował duże pieniądze za postòj autokaru , ktòrym ludzie przyjeżdżali aby się modlić brał kilka lat temu po 100 zł. ( wiem , bo sama mu płaciłam nie wiedząc , że to prywatna osoba robi sobie taki biznes , myślałam , że to wspòlnota to robi , bo też pozakładali sobie kamizelki podobnie jak mieli ludzie ze wspòlnoty. Ten cały biznes , ktòry prowadziła pani Agnieszka B , to też myślałam , że to wspòlnota zarabia a tak nie było. Oskarżenia kierowane przeciwko ojcu Danielowi i wspòlnocie MiMJ przez tych niegodziwych świadkòw są fałszywe i bardzo krzywdzące. Ojciec Daniel był przeciwny postawom wykorzystującym pielgrzymòw. Na spotkaniach były serwowane za darmo ciepłe posiłki , kiedyś jak był duży upał to była rozdawana za darmo woda mineralna czy źròdlana , było też rozdawane za darmo małe Pismo Święte, na tygodniowych rekolekcjach w Pustelni w Czatachowie a także w inne dni była dostępna za darmo i bez ograniczeń kawa , herbata ( można sobie było brać i zaparzać ile się chciało) , słodycze i inny poczęstunek . Pamiętam jak w czasie przerwy między modlitwami sam ojciec Daniel nakładał mi bigos , bardzo smaczny . Serce boli , że niszczy się tak bardzo dobrego kapłana jakim jest ojciec Daniel. Jak bardzo pragnę i proszę Pana Boga i Matkę Najświętszą Maryję , żeby się już ten koszmar niszczenia księdza Daniela Gallus skończył i żeby Kuria pogodziła się z Ks. Danielem i cofnęła mu wszystkie kary przywracając na Łono KK i żebyśmy mogli jeździć do Czatachowy i modlić się z księdzem Danielem i korzystać bez ograniczeń z jego kapłańskiej posługi.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 06:54Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: zsaTreść komentarza: Arcybiskup Wacław Depo kompromituje się w tym skandalu od samego początku. Warto dodać,że do Czatachowy nikt, tylko on sam skierował tego księdza. A wiec od samego początku doskonale wiedział co ma on za skórą. I jak te fakty wylały się na cała Polskę, też niewiele zrobił. Jestem całkowicie przekonany, ze wierchuszka KK realizuje rozwałkę Kościoła już nie tylko w Polsce. Ale jak to mówią radzieccy naukowcy którzy znaleźli metodę na przepowiadanie przyszłości - , aby poznać całą prawdę wystarczy trochę poczekać.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 01:44Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZIAutor komentarza: uioTreść komentarza: Ciekawe czy ten sąd i sędziowie są legalni..??? ... Tylko grzecznie pytam... No bo jak okaże się że sędzia nie jest legalnym sędzią , to co należy myśleć o takim skandalu??? Ja tylko grzecznie pytam. PS. A może tak Redakcja zada pytanie Wysokiemu Sadowi , czy aby nie mamy do czynienia znów i właśnie takim cyrkiem??? Bo to już naszym bantustanie zdarzyło się nie raz jeden. osobiście poznałem ostatnio człowieka, któremu sąd dał rozwód , ożenił się on raz drugi. I dziś już sam nie wie czy czasem nie jest bigamistą. Za co on , a nie nielegalny sędzia pójdzie do pierdla.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 01:17Źródło komentarza: KURIA MA ZBADAĆ ZARZUT NARUSZENIA TAJEMNICY SPOWIEDZI
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą