Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 6 października 2026 22:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ROBERT JANOWSKI O WSPÓŁPRACY Z MYSZKOVIA BAND I ZAWODOWYCH PLANACH

Na chwilę przed koncertem porozmawialiśmy z Robertem Janowskim, który chętnie i z radością opowiadał o swojej pracy w telewizji, koncertach, muzycznych planach oraz współpracy z myszkowskimi muzykami.
Podziel się
Oceń

Na chwilę przed koncertem porozmawialiśmy z Robertem Janowskim, który chętnie i z radością opowiadał o swojej pracy w telewizji, koncertach, muzycznych planach oraz współpracy z myszkowskimi muzykami.

 

Gazeta Myszkowska: Koncert z Myszkovia Band to zupełnie inny rodzaj koncertu niż te, które gra Pan na co dzień. Mieliście tylko jedną próbę, czy zatem towarzyszy Panu stres?

 

Robert Janowski: Nie, żaden stres. Świetni muzycy, po prostu świetni Myszkovia Band. Naprawdę najwyższa półka, jeśli chodzi o umiejętności muzyczne. Przygotowaliśmy 13 piosenek, więc będziemy grali długo, żebyście państwo mieli więcej dźwięków. Teraz tylko bym chciał, żeby był fajny nastrój i będę starał się go budować. Cieszę się, że mogę zagrać. Nie pamiętam tego miejsca aż tak ładnego. Piękne alejeczki i fajna scena.

 

GM: Pan w Warszawie, a muzycy w Myszkowie. Jak zatem wyglądały przygotowania do takiego koncertu?

 

RJ: Wymieniliśmy się mailami. Ja dałem im linki do swoich utworów, które wykonywałem, oni zrobili aranżacje. W niektórych przypadkach nawet lepsze - muszę przyznać - niż te nasze, mojego zespołu. Jakbym miał kapelusz, to bym go teraz zdjął z głowy. Całą robotę wzięli na swoje barki. Wykonali ją tak naprawdę w 200 procentach.

 

GM: Tyle lat występów na scenie. Czy może dopaść monotonia, a może każdy koncert to wyjątkowe wydarzenie?

 

RJ: Nie można mówić o monotonii w tym zawodzie, bo codziennie mogę być w innym miejscu, spotykać innych ludzi. Gdybym był urzędnikiem i siedział przy biurku przez 14 lat z jednym i tym samym „Januszem”, to pewnie bylibyśmy zgryźliwi i sfrustrowani. Tutaj codziennie jest inaczej, fantastycznie. To jest bardzo ciężki zawód, ale publiczność pięknie oddaje, jeśli im się podoba. A jak im się nie podoba, to rzucają jakimiś starymi gruszkami . Raz naprawdę dostałem pomidorem, raz gruszką, raz pieniądze się posypały – drobniaki, żebym już schodził ze sceny. Wtedy to był metalowy koncert, więc wszyscy byli naćwiekowani, w czarnych skórach, a myśmy tam wyskoczyli z tekstem „…romantyczna gra…” i poleciały drobniaki. Różnie bywa, po prostu nie zawsze się trafia na publiczność, która Cię oczekuje.

 

GM: Wspomniał Pan, że praca jest dosyć ciężka, to kiedy czas na odpoczynek?

 

RJ: Wejdę na scenę o 21, mimo, że to mnie będzie kosztowało emocji sporo, także sił fizycznych, no to mogę to nazwać odpoczynkiem, bo to jest taki odpoczynek dla duszy. Zmęczenie fizyczne rzadko odczuwam, tzn. jak biegam, to się męczę bardziej, niż jak gram dwugodzinny koncert.

 

GM: Ma Pan jakiś swój azyl, aby uciec przed wszechobecnymi mediami?

 

RJ: 100 razy już sobie mówiłem  - „kiedy powiem sobie dość” (nucenie – przyp. red). już nie chce!!! Wypadam stąd, gdzieś do lasu, gdzieś daleko stąd, gdzie mnie oczy poniosą. Ale przecież każdy z nas ma takie momenty słabości, one przechodzą. Przychodzi normalne racjonalne myślenie – przecież ja lubię swój zawód. Kocham go!!

 

GM: Jakieś większe zawodowe plany?

 

RJ: Muszę się przyznać, że miałem takie plany, bardzo duże, chyba z trzy płyty w przygotowaniu. Ale znowu nic z tego nie wyjdzie, bo telewizja podpisała z nami umowę na kolejny sezon, a teraz program będzie codziennie. Szykujemy koncert na 20-lecie „Jaka to melodia”, więc już zapraszam. Potem biorę się za moją autorską płytę, która leży w szufladzie Będzie to przedwojenna muzyka, którą lubię, której słuchali moja babcia i dziadek. Moja córka też gromadzi utwory na swoją pierwszą płytę. Tak jej zazdroszczę talentu. Żebym miał chociaż połowę tego. Proszę ją, żeby mi napisała jakieś utwory albo żebym mógł z Tolą zaśpiewać. Książka kolejna też powstaje. Tak naprawdę dużo się dzieje w moim życiu zawodowym.

 

GM: Czego możemy życzyć Robertowi Janowskiemu?

 

RJ: Żebym rzucił papierosy (śmiech), wtedy będę dłużej dla Was śpiewał, bo będę miał większą wydolność. Jestem szczęśliwym człowiekiem, dzięki mojej żonie Monice.

 

Rozmawiała:

Ewelina Kurzak


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Matka Treść komentarza: Uważam, że Edukacja Domowa w każdej formie powinna być zakazana jak w innych krajach. Zdaje się, że wyniki tegorocznych matur zaniżyli mocno właśnie uczniowe z Chmury? Ogólna zdawalność: ok. 52% (wobec średniej krajowej 81,1%). Data dodania komentarza: 6.10.2026, 17:09 Źródło komentarza: EDUKACJA DOMOWA CZY TRADYCYJNA SZKOŁA? SPRAWDŹ, ZANIM WYBIERZESZ Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Od osób piastujących funkcje publiczne oczekuje się nieposzlakowanej opinii. Dlatego do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie powinna pełnić funkcji przewodniczącej Rady. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: DZISIAJ KOLEJNA PRÓBA ODWOŁANIA OSKARŻONEJ PRZEWODNICZĄCEJ. TA PORÓWNUJE TO DO ATAKU SOWIETÓW NA POLSKĘ. NIEZŁY ODLOT! Autor komentarza: Maślarze czy Harcerze? Treść komentarza: Ja mam pytanie czy ta pani to popiera maślarzy czy harcerzy? Mój teść za harcerzami a teściowa za maślarzami. Teraz nie wiedzą, które ma bronić pani BB😂 My z żoną głosujemy na PO czujecie te klimaty domowe😂 Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:49 Źródło komentarza: DZISIAJ KOLEJNA PRÓBA ODWOŁANIA OSKARŻONEJ PRZEWODNICZĄCEJ. TA PORÓWNUJE TO DO ATAKU SOWIETÓW NA POLSKĘ. NIEZŁY ODLOT! Autor komentarza: mj Treść komentarza: A kto ma oglądać, gdy większość wsi idzie w pochodzie? Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:45 Źródło komentarza: DOŻYNKI PARAFIALNE W PRZYBYNOWIE Autor komentarza: Anna Treść komentarza: Bardzo ważny i ciekawy temat ? Data dodania komentarza: 2.09.2026, 08:30 Źródło komentarza: EDUKACJA DOMOWA CZY TRADYCYJNA SZKOŁA? SPRAWDŹ, ZANIM WYBIERZESZ Autor komentarza: 123456 Treść komentarza: GDZIE JEST POLICJA? JESZCZE NIE WIDZIAŁEM BY JAKIKOLWIEK POLICJANT WRĄBAŁ MANDAT ZA BRAK KAGAŃCA DLA PSA. KAMER U NA JAK MRÓWKÓW , ALE CHODNIKI SĄ ZASRANE DO WIWATU. I TEZ NIKT NIGDZIE NIE WIDZIAŁ ZA TO JAKIEJKOLWIEK KARY. TO TEŻ BEZKARNOŚĆ PSIARZY POWODUJE , ŻE SKALA TEGO PSIEGO SYFU JEST KATASTROFALNA. Moim zdaniem Policja robi to z całą świadomością oraz premedytacją. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 16:10 Źródło komentarza: AMSTAFF POGRYZŁ W TWARZ KOBIETĘ W CENTRUM CZĘSTOCHOWY, W ALEI NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Reklama
Reklama
Reklama