Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 21 września 2026 12:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CZY W MYSZKOWIE NIE OBOWIĄZUJĄ PRZEPISY?

Brak reakcji na piratów drogowych i nocne wyścigi pod oknami mieszkańców, a nawet selektywne traktowanie kierowców podczas kontroli trzeźwości – to tylko część zarzutów, jakie znalazły się w anonimowym liście, który wpłynął do naszej redakcji. Lokalna społeczność zwraca uwagę na zachowania służb odpowiedzialnych za ich bezpieczeństwo.
CZY W MYSZKOWIE NIE OBOWIĄZUJĄ PRZEPISY?

Źródło: pixabay

Podziel się
Oceń

Rozpędzone samochody i motocykle, często bez tablic rejestracyjnych czy bezkarne parkowanie na zakazach to zdaniem autora/ów pisma – myszkowska codzienność. Zamiast zdecydowanej współpracy w reakcji ze strony Policji i Straży Miejskiej, mieszkańcy obserwują „współpracę w nieróbstwie”. Poczucie bezpieczeństwa mieszkańców na drogach narusza przerażające wspomnienie tragedii z października 2024 roku, kiedy to na ścieżce rowerowej między Ostrężnikiem, a Trzebniowem śmiertelnie potrącono rowerzystę, a służbom do dziś nie udało się ustalić sprawcy.

Poniżej publikujemy pełną treść listu anonimowego, który został skierowany do redakcji, ale zaznaczamy, że prawdziwości niektórych stwierdzeń, zwłaszcza zarzutów do Policji o rzekomą wybiórczość kontroli, nie mamy możliwości zweryfikować:

„Pismo nasze zaczynamy od przypomnienia do czego prowadzi brak egzekwowania przepisów, a w podanych niżej przypadkach przepisów prawa o ruchu drogowym.

W październiku 2024 r. na ścieżce rowerowej między Ostrężnikiem a Trzebniowem potrącony został śmiertelnie rowerzysta. Do dnia dzisiejszego nie ustalono kto to zrobił. Po podobnych ścieżkach w powiecie Myszkowskim dalej jeżdżą samochody. Nie reaguje Policja ani też Straże Miejskie, które mają takie ścieżki na podległych terenach. Czyli należy przyjąć, że taki stan ma dalej trwać a Straże Miejskie (Myszków i Żarki) oraz Policja dalej będą sprawą ignorować, a prowadzone postępowania kończyć bez ustalenia sprawcy. Służby wychodzą z założenia „po co się angażować”.

Obecnie dużym problemem są wieczorne i nocne (szczególnie w weekendy) wyścigi samochodów i motocykli. Dużą uciążliwością dla osób mieszkających przy obwodnicy w rejonie restauracji McDonald’s (ulic Pułaskiego, Szpitalnej, Wolności) są te pojazdy, które mają przerobione tłumiki. Samochody i motocykle z takimi tłumikami słychać już z wielu kilometrów. Jednak policjanci wcale nie kontrolują takich pojazdów. Policjantów w tym rejonie nie ma. Policjanci wolą jechać w znane sobie miejsca i spać. Chwalą się tym sami przy wódce. Gdy już kontrolują takie pojazdy to sprawdzają dokumenty i trzeźwość, a wcale nie interesuje ich stan techniczny (a może nie mają uprawnień i narzędzi do kontroli). Na przykład przy Szkole Rolniczej gdy stoją to większość czasu siedzą w radiowozie. W tym czasie oczywiście głośne motocykle i samochody jadą tą ulicą. A niektóre z samochodów mają takie przeróbki, że nie mogą jeździć po drogach publicznych. Inną kwestią jest to, w jaki sposób samochody te przechodzą przez stacje diagnostyczne. Po ulicy Szpitalnej i okolicznych ulicach wieczorami jeździ też motocyklista na motorze enduro. Oczywiście z bardzo głośnym wydechem lub nawet brakiem tego wydechu i bez tablic rejestracyjnych. Przednie tablice rejestracyjne w samochodach najczęściej są za przednią szybą i ułożone tak by były mało widoczne. W Myszkowie tak można jeździć. Motocykle często mają tablice tylne w pozycji poziomej. Ciekawe jak potem Policja chce ustalać sprawców, jak nie można ustalić numerów rejestracyjnych. W przypadku tych kierowców panuje zasada „byle czym, byle by szybko i głośno”. Potrafią jeździć tak w kółko od ronda do ronda.

Warto też dodać, że Dzielnicowego nie interesuje ten problem choć miał to zgłaszane. On woli przesiadywać w godzinach pracy w lokalach gastronomicznych. Zresztą policjanci w patrolach też byli powiadamiani o problemie wyścigów i głośnych pojazdach. A odpowiedź ich to że muszą być skierowani w takie miejsce przez przełożonych.

Innym problemem są same kontrole trzeźwości prowadzone przy rondzie na ulicy Pułaskiego. Policjanci kontrolujący na przykład pytają się jadących pań gdzie pracują. W przypadku gdy one mówią, że na przykład w US, w Sądzie lub w Szpitalu to mówią do nich, że nie muszą dmuchać. Oczywiście nie pomyślą, że w wielu samochodach są rejestratory, które dokumentują to co dzieje się przed samochodem ale też w jego wnętrzu. Na razie jeszcze ludzie się obawiają udostępniać te nagrania, ale gdy będzie taka możliwość to opublikujemy takie nagrania.

Kolejnym absurdem w Myszkowie jest parkowanie samochodów na zakazach. Tu podajemy miejsca, które codziennie mija Komendant Komendy w Myszkowie jadąc z pracy i do pracy. Są to ulica Kościuszki między ulicą Polną a Kwiatkowskiego. Ulica Pułaskiego między Okrzei a Piłsudskiego. Także w rejonie od Komendy Policji do ulicy Strażackiej (w tym rejonie jest wyznaczony pas parkingowy, na którym stoją samochody z ogłoszeniami do sprzedaży – taki parking z giełdą w jednym). To samo dzieje się na drodze dojazdowej do Stadionu Miejskiego. Samochody stoją tam na zakazie, na chodniku i jeszcze mają ogłoszenia do sprzedaży.

Komendant Policji i Straż Miejska chwalą się współpracą i możemy się zgodzić: współpracują w nieróbstwie.

Ciekawym zjawiskiem są też kontrole Policji na przejściach dla pieszych prowadzone przez mobilne punkty z kamerami. Ustawiane kamery widzą kierowców, którzy nie ustępują pierwszeństwa pieszym. Tak powinno być. Ale w tym samym czasie kamery rejestrują jak przez to samo przejście przejeżdża rowerzysta, kierowca rozmawiający przez telefon itp. Dlaczego nie reagują i wybierają sobie te naruszenia przepisów, które im pasują. Rozmawianie przez telefony w czasie jazdy to norma w Myszkowie. Ale czemu tak jest. Bo ludzie widzą jak kierowcy radiowozów policyjnych czy straży pożarnej rozmawiają w czasie kierowania pojazdami. Tak samo robią kierowcy karetek (nawet jadąc na sygnałach), kierowcy autobusów. Jak im się zwróci uwagę to mówią, że ich nie dotyczy. Czyli w Myszkowie nie obowiązują przepisy.

Kolejną kwestią jest parkowanie na chodnikach i ścieżkach rowerowych. Dlaczego Straż Miejska i policja nie reagują na te uciążliwości.

Wnosimy o zainteresowanie się tematem, ponieważ jak widać na terenie Myszkowa i powiatu przepisy ruchu drogowego są nagminnie łamane.

Pismo kierujemy do Komendanta Policji, bo jak już w treści pisma jest powiedziane uwagi kierowane do policjantów patrolujących miasto są ignorowane. Prosimy też o zainteresowanie problemem przez lokalną prasę.”


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mj Treść komentarza: A kto ma oglądać, gdy większość wsi idzie w pochodzie? Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:45 Źródło komentarza: DOŻYNKI PARAFIALNE W PRZYBYNOWIE Autor komentarza: Anna Treść komentarza: Bardzo ważny i ciekawy temat ? Data dodania komentarza: 2.09.2026, 08:30 Źródło komentarza: EDUKACJA DOMOWA CZY TRADYCYJNA SZKOŁA? SPRAWDŹ, ZANIM WYBIERZESZ Autor komentarza: 123456 Treść komentarza: GDZIE JEST POLICJA? JESZCZE NIE WIDZIAŁEM BY JAKIKOLWIEK POLICJANT WRĄBAŁ MANDAT ZA BRAK KAGAŃCA DLA PSA. KAMER U NA JAK MRÓWKÓW , ALE CHODNIKI SĄ ZASRANE DO WIWATU. I TEZ NIKT NIGDZIE NIE WIDZIAŁ ZA TO JAKIEJKOLWIEK KARY. TO TEŻ BEZKARNOŚĆ PSIARZY POWODUJE , ŻE SKALA TEGO PSIEGO SYFU JEST KATASTROFALNA. Moim zdaniem Policja robi to z całą świadomością oraz premedytacją. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 16:10 Źródło komentarza: AMSTAFF POGRYZŁ W TWARZ KOBIETĘ W CENTRUM CZĘSTOCHOWY, W ALEI NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Konkluzja jest prosta. Po co są potrzebni ci urzędnicy? Brzydko mówiąc do pierdzenia w stołki bo nic nie mogą ale ciężką kasę biorą za ględzenie o niczym! Data dodania komentarza: 11.08.2026, 16:24 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: MKAS Treść komentarza: JAJCARZE!!! A gdzie do dziś było starostwo, gmina no i wojewoda?? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 20:32 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: Ksenofobie da się leczy. Potrzebna jest terapia u terapeuty Treść komentarza: Stop ksenofobi. Wulgarnie wyzywał dzieci w autobusie w Bielsko- Białej . Dlatego, że są z Ukrainy. Brutalne pobicie pary z Ukrainy we Wrocławiu . W każdym społeczeństwie są osoby agresywne, nadużywające alkoholu, narkotyków. Jeżeli Polak lub osoba innej narodowości złamie prawo powinna być sądzona. Stop agresji. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 19:07 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE
Reklama
Reklama
Reklama