Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 24 maja 2026 11:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Kto musi być podatnikiem VAT za granicą?

Sprzedaż towarów za granicą to także VAT, którego obowiązek odprowadzania może dotyczyć nie tylko kraju prowadzenia działalności. Kiedy powinieneś odprowadzać VAT za granicą? Czym jest sprzedaż wysyłkowa i limity sprzedażowe? I czy to się w ogóle opłaca?
Podziel się
Oceń

Sprzedaż zagraniczna – pamiętaj o obowiązkach

W niemal każdym rozwiniętym kraju na porządku dziennym jest sprzedaż towarów za granicę. VAT bywa nieodłączną częścią tych transakcji, ale nadal nie każdy przedsiębiorca jest świadomy tego, kiedy zaczynają go dotyczyć rozliczenia tego podatku w krajach, do których rozwija on swoją działalność. Przedsiębiorcy często łudzą się, że zagraniczne organy podatkowe będą zbyt zajęte lub po prostu zabraknie im narzędzi do kontrolowania wszystkich transakcji zagranicznych, jednak może to być bardzo złudne. To, że nie prowadzimy działalności w danym kraju, nie znaczy, że nie musimy rozliczać podatku VAT w tych krajach. Wystarczy, że dokonujemy określonych transakcji w danym kraju.

Sprzedaż towarów za granicę a VAT

Co do zasady transakcje podlegają opodatkowaniu w miejscu, gdzie zostały wykonane. Jednocześnie VAT nie może być naliczany podwójnie, a więc jeśli podatek został rozliczony w Polsce, nie musi być rozliczany w kraju, którego dotyczy dana transakcja.

W Unii Europejskiej sprzedaż wysyłkowa to nic innego jak sprzedaż towarów wysyłanych z jednego kraju do drugiego. Taka sprzedaż odbywa się z poziomu jednego z magazynów w kraju odbiorcy lub innym kraju UE. Jeżeli mówimy o tym drugim przypadku, przedsiębiorcę powinny interesować tzw. limity sprzedażowe. Są one określane przez Komisję Europejską i wyznaczają poziom przychodów netto, powyżej którego przedsiębiorca musi rejestrować VAT w kraju, w którym dokonano sprzedaży towarów. VAT rozliczany jest wówczas według stawki, która odpowiada stawce podatku w danym kraju.

Więcej na temat limitów sprzedażowych przeczytasz na  https://taxology.co/pl/.

Sposób magazynowania kluczem do rozliczeń

Magazynowanie produktów może odbywać się w różnych miejscach niezależnie od kraju prowadzenia działalności i sprzedaży towarów np. za granicą, a VAT może wówczas podlegać obowiązkowej rejestracji w innym kraju Unii Europejskiej. Kiedy tak się dzieje? W sytuacji, gdy przenosimy nasze produkty do magazynów zlokalizowanych w innych krajach, powstaje obowiązek rozliczenia podatku VAT od przesyłek towarów pomiędzy krajami UE. Sprzedaż będzie się wiązać także z wysyłką produktów z innego kraju, a wtedy każda taka sprzedaż podlegać będzie opodatkowaniu w kraju magazynowania.

Wniosek jest taki, że niekoniecznie musimy zacząć sprzedaż towarów za granicą, aby VAT musiał być rozliczany w tych krajach, dlatego rozwijając swoją działalność na inne kraje UE, warto zatroszczyć się także o kontrolę nad rozliczeniami podatkowymi. Wejdź na: https://taxology.co/pl/kiedy-musisz-zarejestrowac-sie-w-innym-panstwie-jako-podatnik-vat/ i dowiedz się więcej o rozliczeniach podatku VAT za granicą.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama