Na motocykl i nie tylko:
Chęciny to nie tylko zamek na którym byliśmy raz i… starczy. Dlaczego do takich miasteczek jak Chęciny wracamy chętnie, a do innych końmi nas nie zaciągniesz?
Chęciny powoli rozwijają się turystycznie i choć miasto przeciętny turysta kojarzy z okazałą twierdzą, zamkiem w Chęcinach widocznym z każdej strony, to ile razy można zwiedzać zamek? Chodzić po jarmarkach z tandetą na Podzamczu? Zamek jest wspaniały, twierdza sukcesywnie odnawiana, ale są to atrakcje do zwiedzania na jeden raz. Raz na 10, 20 czasem 40 lat. Zwiedzamy taki zamek jak jesteśmy dziećmi sam mgliście pamiętam to z dzieciństwa. Później pojawiamy się raz jak mamy własne dzieci, czy wcześniej na wycieczce szkolnej. I tyle. A my zauważyliśmy jak rynek i samo miasteczko Chęciny w którym byliśmy kilka może kilkanaście lat temu nabiera blasku i staje się coraz ciekawsze. Nas przyciągnęła może nie idealna, ale mająca swój klimat i dobre miejsce na rynku Trattoria „Jest MOCarella”. Wyjaśniamy, dlaczego Chęciny zaliczamy do miast przyjaznych motocyklistom i warto tu przyjechać, zatrzymać się, zjeść.
Dzisiaj, 11:13