Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 18 maja 2026 02:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

TESTY NA KORONAWIRUSA U NAUCZYCIELI PRZEDSZKOLI ALE NIE POMOCY I OBSŁUGI

Kilka dni temu zostały ponownie otwarte szkoły podstawowe, przedszkola i żłobki. Kilka dni przed otwarciem placówek gmina Poraj informowała, że do myszkowskiego Sanepidu zwrócono się z pytaniem o możliwość przeprowadzenia u pracowników placówek oświatowych testów na koronawirusa. Sanepid przekazał, że nie ma takiej możliwości, bowiem testy są wykonywane są np. u osób przebywających na kwarantannie, natomiast badania profilaktyczne nie są przeprowadzane. Okazuje się, że pobrano wymazy od nauczycieli z przedszkoli i wychowawców w żłobkach. Część pracowników placówek oświatowych nie miała jak dotąd wykonanych testów, choć początkowo mieli być informowani, że oni również zostaną poddani badaniu.
TESTY NA KORONAWIRUSA U NAUCZYCIELI PRZEDSZKOLI ALE NIE POMOCY I OBSŁUGI

Autor: Starostwo Powiatowe w Myszkowie

Podziel się
Oceń

Od poniedziałku pracują szkoły podstawowe, przedszkola, oddziały przedszkolne i żłobki na terenie gminy Poraj. W nowym reżimie sanitarnym w szkołach podstawowych prowadzone są zajęcia opiekuńczo-wychowawcze dla dzieci najmłodszych klas, czyli I-III. Kilka dni przed otwarciem żłobków i przedszkoli Urząd Gminy w Poraju informował, że poproszono myszkowski Sanepid o kontrolę w placówkach w związku z ich uruchomieniem oraz o wykonanie wśród pracowników testów na koronawirusa. Dwa dni później, tj. w piątek 22 maja gmina przekazała, że pracownicy przedszkoli, żłobków i szkół nie będą mieli wykonanych darmowych badań na koronawirusa. Myszkowski Sanepid tłumaczył, że testy są wykonywane są np. u osób przebywających na kwarantannie, natomiast badania profilaktyczne nie są przeprowadzane. Więcej na ten temat przeczytacie Państwo w dzisiejszym numerze Gazety Myszkowskiej.

Okazało się, że wymazy do testów na obecność koronawirusa zostały jednak pobrane. Z inicjatywą przeprowadzenia testów wyszedł starosta Piotr Kołodziejczyk. - Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk podczas ostatniego spotkania z wójtami i burmistrzami gmin Powiatu Myszkowskiego zaproponował przeprowadzenie testów na obecność koronawirusa dla nauczycielek w przedszkolach i opiekunek w żłobkach – informuje Starostwo Powiatowe w Myszkowie.

Spotkanie z wójtami i burmistrzami gmin z powiatu myszkowskiego, na którym rozmawiano o wykonaniu testów odbyło się przed tygodniem – w piątek, 22 maja. Wymazy pobrane zostały na terenie Szpitala Powiatowego w Myszkowie.

Informację tę potwierdził również UG Poraj za pośrednictwem swojej strony internetowej. Wymazy pobrane zostały w środę 27 maja. - Wymazy pobrano od tych z nauczycieli przedszkoli i wychowawców w żłobkach, którzy 25 maja br. powrócili do pracy w gminnych placówkach. (…)W sumie testom poddano ok. 30 osób z naszej gminy – czytamy w informacji opublikowanej przez porajski urząd.

Dotarły do nas nieoficjalne informacje, że testy są prowadzone, ale nie tak, jak byli o tym początkowo informowani pracownicy placówek oświatowych na terenie gminy Poraj. Badaniem nie zostały objęte osoby pracujące jako pomoc nauczyciela. Również pracownicy obsługi i nauczyciele ze szkół podstawowych nie mieli pobranych wymazów, choć mieli początkowo otrzymać informację, że oni również będą mieli wykonane testy. Nie wiemy, czy pozostali pracownicy w ogóle nie będą mieli robionych badań, czy może po prostu zostaną one przeprowadzone później. Nie udało nam się tego dowiedzieć od władz gminy Poraj.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama