Autobusów przegubowych nie będzie. „Infrastruktura nie jest przystosowana”
Temat zakupu autobusów przegubowych dla Zawiercia wywołał niemałe spięcie. Radny Jarosław Mazur przekazywał głosy mieszkańców, którzy alarmują, że w godzinach szczytu pasażerowie jeżdżą w ścisku, przypominającym „sardynki w puszce”. W związku z tym, w imieniu mieszkańców, zapytał, czy spółka planuje zakup autobusów przegubowych. Odpowiedź prezesa ZKM Mariusza Wasika w tej kwestii była jednoznaczna: „Jeśli chodzi o autobusy przegubowe, to spółka nie planuje zakupów takich autobusów. Z kilku względów. Przede wszystkim infrastruktura drogowa w Zawierciu nie jest przystosowana do takich długich pojazdów. Centrum przesiadkowe na dworcu też uniemożliwia jazdę takim samochodem, nawracanie i wyjazd z dworca.” Prezes dodał, że obecne linie są na tyle krótkie, a poruszające się na drogach autobusy elektryczne (w tym te 12-metrowe i trzyosiowe) w pełni wystarczają do obsługi miasta. Ich ładowanie odbywa się bezproblemowo na zajezdni, a kolejna stacja ich ładowania (trzystanowiskowa) planowana jest na dworcu.
Radny Mazur wspomniał, że w przeszłości autobus przegubowy bez problemu radził sobie na zawierciańskich drogach. Wiceprzewodniczący Michał Myszkowski skomentował ironicznie wypowiedzi Jarosława Mazura, że autobus przegubowy jeżdżący kiedyś po Zawierciu: „pan radny testował w kampanii wyborczej i dlatego wie, że można takim autobusem jeździć”. Słowa te wywołały natychmiastową reakcję radnego Mazura oraz radnego Mariusza Goleni, który potwierdził problem: „W niektórych godzinach i na niektórych kursach autobusy są dobite, szczególnie jak jedzie młodzież. Liczba miejsc siedzących plus stojących jest na pewno mniejsza niż osób w tym autobusie i takie kursy są w niektórych godzinach. To jest fakt.”
Do dyskusji włączyła się radna Małgorzata Benc, zauważając, że zakup autobusów przegubowych generowałby ogromne koszty paliwa i energii. Zaproponowała rozważenie puszczania dodatkowych autobusów w godzinach największego obłożenia (np. pod szkoły). Prezydent Paweł Kaziród wyjaśnił, że ZKM dysponuje autobusami o różnej długości (7-, 8-, 10- i 12-metrowymi) i w miarę możliwości reaguje na zgłoszenia – tak jak na przykład w przypadku linii nr 1 obsługującej Szkołę Podstawową nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Zawierciu, gdzie w tej chwili jeździ tam autobus 10-metrowy, który na ten moment jest wystarczający (autobus 12-metrowy ze względu na przebudowę obecnie tam trwającą nie wyrobi się i nie zmieści).
„Problem” z młodzieżą w autobusach? Prezydent Anna Nemś w obronie młodych: niech jeżdżą!
Radni poruszyli również wątek darmowej komunikacji miejskiej w kontekście młodzieży szkolnej. Radna Małgorzata Benc przekazała skargi od kierowców autobusów: „W ubiegłym roku szkolnym, dzięki temu, że jest darmowa komunikacja, wielu uczniów zamiast iść gdzieś tam do parku czy gdziekolwiek, robią sobie wagary w autobusie, wycieczki krajoznawcze, przez sześć godzin jeżdżąc sobie w autobusie. Coś z tym też trzeba zrobić. Autobus miejski nie jest miejscem na wagarowanie.”
Do problemu odniosła się prezydent Anna Nemś, wskazując, że gmina nie ma narzędzi, by kontrolować młodzież w tym zakresie: „Nie rozwiążemy tego problemu, bo on leży całkiem w innym miejscu i pan prezes nie będzie interweniował u rodziców w szkole. Odnośnie tego, że młodzież jedzie, absolutnie się zgadzam, ale jeżeli pani mówi, że robią sobie wycieczki krajoznawcze, to trzeba pamiętać, że oni też się spotykają. Niejednokrotnie młodzi ludzie pytali, czy będziemy mieć transport za darmo. Dla nich jest to pewnego rodzaju integracja, spotykanie się. Nie widzę możliwości ograniczenia ich jeżdżenia.”
Czy rozkład jazdy autobusów mija się z potrzebami podróżujących komunikacją miejską?
Podczas sesji radni poruszali również kwestie połączeń autobusowych i modyfikacji tras. Radny Henryk Mól postulował utworzenie linii obsługującej dzielnicę Zawiercia Zuzanka w kierunku przeciwnym do obecnej linii nr 0. Prezes Mariusz Wasik przyznał, że technicznie jest to wykonalne, jednak pociągnęłoby za sobą koszty i konieczność przebudowy rozkładów jazdy dla pozostałych linii. Wiceprzewodnicząca Justyna Wesołowska interweniowała w sprawie porannego kursu również linii nr 0 przed godziną 5:00, który po zmianie trasy (zamiast pętli, przez Aleję Generała Władysława Sikorskiego, jedzie jeszcze przez ul. Powstańców Śląskich) utrudnia mieszkańcom dojeżdżającym do pracy do Katowic zdążenie na pociąg. Prezes ZKM obiecał przeanalizować tę linię.
Władze miasta i prezes spółki poinformowali, że modyfikacje rozkładów i korekty czasowe jeżdżących autobusów wprowadzane są cyklicznie – średnio raz na sześć miesięcy, a także doraźnie w przypadku prowadzonych remontów dróg (m. in. na ul. Glinianej i Zaparkowej).

Napisz komentarz
Komentarze