ŚMIECIARZE W OKU „WIELKIEGO BRATA”
Te_rzeczy_to_pozostałości_po_jakimś_remoncie__z_okresu_kiedy_przepisy_ustawy_śmieciowej_jeszcze_nie_obowiązywały

(Myszków) Tak zwana „ustawa śmieciowa”, której przepisy obowiązują od dwóch lat, wśród swych założeń miała m.in. ukrócenie procederu pozbywania się śmieci „na dziko”. Twórcy przepisów zakładali, że skoro wszyscy i tak obligatoryjnie będą musieli za odbiór swych śmieci zapłacić, to raczej nikomu nie będzie opłacało się kombinować i ryzykować, wywalając odpadki np. do lasów. Mandat za śmiecenie jest bowiem wyższy niż całoroczna opłata za wywóz śmieci od kilkuosobowej rodziny. Generalnie te założenia się sprawdziły; w lasach ląduje coraz mniej tego, co w domach czy garażach już niepotrzebne. Nie znaczy to jednak, że proceder zniknął całkowicie. Jest jeszcze spore grono osób, u których dawne przyzwyczajenia są ciągle silne. Dlatego np. Straż Miejska w Myszkowie stale kontroluje obrzeża miasta, sprawdzając, czy nie zmieniają się one w wysypiska. W miejscach szczególnie zagrożonych takim procederem montuje kamery, które pomagają złapać brudasów. Ostatnio w oko „Wielkiego Brata” wpadł kolejny z nich.

 

 

 

 



Te_rzeczy_to_pozostałości_po_jakimś_remoncie__z_okresu_kiedy_przepisy_ustawy_śmieciowej_jeszcze_nie_obowiązywały


-_rodzina_przedstawiana_jest_dziś_w_polsce_jako_potencjalne_źródło_zagrożenia_-_mówił_w_myszkowie_grzegorz_braun_window

Publiczność_podczas_dni_myszkowa_dopisała

20150215_115410_window

Mariusz_cierpisz_w_hali_vistalexu_gdzie_już_ruszyły_z_produkcja_nowe_przedsiebiorstwa_window


Uroczystość_zaszczyciło_liczne_grono_gości_window